Z nowego badania UE na temat związku między zmianą klimatu a branżą turystyczną wynika, że popularne kierunki wakacyjne przesuwają się dalej na północ . Zjawisko to znalazło już nazwę pod nazwą „coolcation”. Czy potrafisz dostrzec faktyczny trend?
Sebastian Rehn: Trudno przypisać to jednemu czynnikowi. Pracuję w branży domów wakacyjnych, pośredniczymy w domach w Danii i Szwecji. Od zakończenia pandemii podróże indywidualne cieszą się znacznie większym zainteresowaniem niż wcześniej. Oznacza to, że ludzie nie chcą już nocować w hotelu i wolą spędzać wakacje z rodziną we własnym domu wakacyjnym. Wyraźnie widać trend wyjazdów do Skandynawii. Kiedy jednak pojawiają się doniesienia o temperaturach przekraczających 40 stopni w południowej Europie, pożarach lasów w Grecji , niepewnej polityce w Turcji czy strumieniach uchodźców przez miejsca wakacyjne, podróżni wyraźnie ich unikają.
W Skandynawii nadal mamy problem z niestabilną pogodą. Ale zauważamy też, że robi się coraz cieplej. Moim zdaniem lato takie jak 20 lat temu, kiedy było zimno i deszczowo przez kilka tygodni, już nie istnieje. W Norwegii jest coraz więcej turystyki lodowcowej , gdzie ludzie wybierają się na lodowce latem, ponieważ jest tam chłodniej. W ciągu ostatnich dziesięciu lat nasza liczba wzrosła około dziesięciokrotnie, ale nie jest to bezpośrednio spowodowane innym klimatem ani pojedynczym trendem. Mamy teraz więcej dostępnych domów wakacyjnych, inne systemy rezerwacji, a Internet znacznie ułatwia wczasowiczom rezerwację.
W Danii wczasowicze są ważnym czynnikiem gospodarczym, a organizacje turystyczne zrobiły wiele, aby uczynić kraj bardziej atrakcyjnym. Na przykład jeśli chodzi o restauracje, 20 lat temu jedzenie poza domem w Danii było bardzo drogie i niezbyt dobre. Dziś mieści się tu jedna z najlepszych restauracji na świecie. Wyraźny postęp widać także jeśli chodzi o atrakcje i zabytki. To teraz procentuje.
W Danii jest około 45 000 domów wakacyjnych, więc w ciągu najbliższych pięciu lat nie będzie ich nagle dwa razy więcej. Jest już uregulowane, że na przykład na wybrzeżu nie można budować nowych domów bez uprzedniego wyburzenia starego. Domy wakacyjne nie mogą być budowane wyżej bez utraty ich uroku. Oznacza to, że liczba osób jest ograniczona. W turystyce masowej zauważalne są jednak statki wycieczkowe. W ostatnich latach gwałtownie wzrosła liczba tego typu turystów.



