Check Point

AktualnościCzas wolnyWiadomości

W cyfrowej krainie dzieci

Od początku pandemii koronowej coraz więcej dzieci bierze udział w kursach online popołudniami po szkole lub po nauce na odległość – mówi Richard Göllner, profesor empirycznych badań edukacyjnych na Uniwersytecie w Tybindze. Göllner przeprowadził kompleksowe badanie lekcji online w Badenii-Wirtembergii podczas pierwszej blokady koronowej.

Zajęcia rekreacyjne nie były częścią tego, ale Göllner dobrze zna tę dziedzinę. Jest niezliczona ilość ofert – od indywidualnych lekcji gry na pianinie, baletu czy gimnastyki, które kiedyś odbywały się osobiście, a obecnie transmitowane są w formie wideokonferencji w pokoju dziecięcym, po kompleksowe usługi opiekuńcze, w których najmłodsi mają urozmaicony harmonogram każdego dnia przez długie popołudnia. zajęty przed ekranem.

„W wyższych fazach mieliśmy 93 opiekunów online”

Przykładem tego ostatniego jest oferta wirtualnej opieki nad dziećmi PME Familienservice. PME działa w imieniu ponad 900 niemieckich pracodawców i wspiera pracowników w lepszym godzeniu pracy z obowiązkami rodzinnymi. Klientami są Commerzbank i towarzystwo ubezpieczeń zdrowotnych AOK. Usługa jest najbardziej znana z organizowania placówek opieki nad dziećmi i miejsc opieki nad dziećmi. Odkąd przedszkola i szkoły musiały się zamknąć lub skrócić swoje godziny otwarcia z powodu pandemii, skurczył się ważny obszar biznesowy, informuje Martina Mann, szef działu rozwoju produktów.

Dlatego w marcu 2020 roku przedstawiła ofertę opieki nad dziećmi online, którą pracodawcy mogą rezerwować dla swoich pracowników. Mann nie ujawnia, ile firmy za to płacą, tylko tyle: „Pracownicy zwykle otrzymują określoną liczbę godzin cyfrowej opieki nad dziećmi, a wielu narzeka, że ​​to za mało, ponieważ ich dzieci tak dobrze się przy tym bawią”.

Istnieją kursy rękodzieła, oferty ćwiczeń, lekcje gry na bębnach z drewnianymi łyżkami, wycieczki do wirtualnego świata, seminaria nauki stania na rękach i wiele innych. Opiekun opiekuje się grupą od 6 do 8 dzieci w wieku od 6 do 12 lat. Dla najmłodszych rodzice mogą np. Zarezerwować czytanie bajek na godziny. „W szczytowych okresach mieliśmy 93 nadzorców online z grupami dzieci” – mówi Mann. W sumie około 1250 dzieci skorzystało z oferty podczas pierwszej blokady, niektóre tylko sporadycznie i przez krótki okres, inne przez dwie do trzech godzin dziennie. Dla pracujących rodziców jest to duża pomoc, aby móc przez określony czas pracować w skupieniu lub brać udział w wideokonferencjach – mówi Mann.

Trudno zrezygnować z zajęć rekreacyjnych w realu

Voiio z Berlina jest zorganizowane w podobny sposób, opieka nad dziećmi jest jednym z sześciu modułów, od ofert dla przyszłych rodziców po seniorów. Liczba 3500 firm partnerskich pokazuje, jak duże jest zapotrzebowanie. Celem nie jest „zapewnienie wirtualnego wsparcia przez cały dzień”, mówi współzałożycielka Kerstin Michels. 45 minut dla młodszych, półtorej godziny dla starszych, to byłoby właściwe. Dwie usługi pod rząd również nie stanowią problemu – ale rodzice muszą o tym zdecydować. Ceny różnią się w zależności od wielkości firmy. Istnieją umowy ramowe w wysokości jednego euro na pracownika na miesiąc, wyjaśnia Michels.

Badacz edukacji Göllner uważa, że ​​stopień cyfryzacji, którego mogą oczekiwać dzieci, zależy między innymi od wieku. Zależy mu na tym, aby „programy realizowały cel edukacyjny i nie dotyczyły tylko zatrudnienia. W takim razie z początku nie jest to naganne ”. Jeśli jednak poranek spędził na cyfrowej lekcji przed komputerem, czas spędzany przed ekranem dziecka w naturalny sposób sumuje się. „Konieczne jest poczucie proporcji. Rodzice nie mogą po prostu deportować swoich dzieci do jakiejś cyfrowej strefy dziecięcej od 12:00 do 18:00. ”Najważniejszą rzeczą dla rozwoju społeczno-emocjonalnego dzieci jest nadal obecność zajęć rekreacyjnych.

Z drugiej strony Göllner ostrzega przed ogólną demonizacją kursów online. Zasada, że ​​czas przed ekranem dla dzieci w wieku 5-6 lat powinien wynosić około pół godziny, a następnie tylko stopniowo wydłużać się wraz z wiekiem, jest nieaktualna najpóźniej od początku pandemii. „To zależy od poszczególnych dzieci”. Trzeba szukać nowych rozwiązań i programów, gdy lekcje gry na flecie, próby chóru lub trening karate w obecności po prostu już nie istnieją.

Göllner zwraca jednak uwagę, że nie wszystkie dzieci mają równy dostęp do cyfrowych ofert popołudniowych. „Z naszych ankiet wynika, że ​​wielu uczniów twierdzi, że nie ma w domu wystarczającej liczby urządzeń, nawet na zdalne nauczanie” – mówi. Dodatkowo np. tylko dzieci rodziców, których pracodawcy zarezerwowali usługę, mają dostęp do oferty PME. „Duzi pracodawcy mogą sobie na to pozwolić bardziej niż małe i średnie firmy” – mówi Göllner.

oprac. Andrzej Mroziński

Polecane artykuły
AIAktualnościWiadomości

SpaceX realizuje plany dotyczące centrów danych AI w kosmosie

AktualnościWiadomości

Digital Network pozyskał dodatkowe 16 mln zł na inwestycje w rozwój sieci

AktualnościWalutyWiadomości

Co się dzieje z bitcoinem?

AIAktualnościAppleWiadomości

Apple w końcu przedstawia swoje plany dotyczące AI

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *