Hamburska grupa handlowa i palarnia kawy Tchibo chce zwolnić około 300 miejsc pracy do końca roku. Dotyczy to również administracji w Hamburgu, powiedział rzecznik firmy niemieckiej agencji prasowej. „Po znacznym wzroście personelu w czasie pandemii przywrócimy w ten sposób struktury do poziomu sprzed korony”.
Powinno to zostać osiągnięte m.in. poprzez likwidację wakatów, wygasanie umów na czas określony oraz rotację pracowników. „Nie można wykluczyć zwolnień operacyjnych” – powiedział rzecznik. Pracownicy zostali poinformowani o planach w kwietniu. Grupa kawowa założona w 1949 roku pod przewodnictwem Wernera Webera (68 l.) nadal zatrudnia w Niemczech około 7100 pracowników , a wraz z biznesem zagranicznym jest ponad 11 000 miejsc pracy.
O cięciach informował już dziennik „Die Welt”. Artykuł opiera się na liście wewnętrznym. Jeszcze kilka tygodni temu pracownicy zostali poinformowani, że zwyczajowa coroczna podwyżka wynagrodzeń nie odbędzie się w tym roku. Tchibo jest w 100 procentach własnością holdingu Maxingvest, w którym część hamburskiej rodziny Herz skupiła swoje udziały. Drugim filarem Maxingvest jest większościowy pakiet udziałów hamburskiego producenta Nivea oraz grupy Dax Beiersdorf (dobre 51 proc.), do której należy również producent folii samoprzylepnych Tesa.



