Prezes Rezerwy Federalnej USA Jerome Powell (67) wezwał rząd USA do zapewnienia większej pomocy koronowej dla gospodarstw domowych. W przeciwnym razie może dojść do fali niespłacania kredytów hipotecznych i eksmisji, powiedział Powell podczas przesłuchania przed Senacką Komisją Bankową w Waszyngtonie. Gospodarstwa domowe mogą wydawać ostatnią część pakietu pomocowego w wysokości 2,3 biliona dolarów zatwierdzonego przez Kongres w marcu. „Ryzyko polega na tym, że w końcu zabraknie im pieniędzy i zredukują wydatki, a być może stracą dom lub najem”. Na tym polega niebezpieczeństwo, jeśli nie zostaną podjęte żadne nowe działania.
Powell martwi się o stabilność gospodarki USA. Szef Fed od miesięcy naciskał na drugi pakiet stymulacyjny w Waszyngtonie. Dopiero na początku tygodnia zapowiedział, że będzie używał wszystkich dostępnych mu instrumentów tak długo, jak będzie to konieczne: „Zrobimy, co w naszej mocy, tak długo, jak to będzie potrzebne”.
Gospodarka Stanów Zjednoczonych gwałtownie się załamała. Bezrobocie jest na rekordowym poziomie. Dopiero w czwartek okazało się, że w zeszłym tygodniu ponownie zarejestrowało się 870 000 osób jako bezrobotnych – zaskakująco więcej niż oczekiwano. Stopa bezrobocia wynosi obecnie 8,4 proc. Od początku kryzysu w Stanach Zjednoczonych zlikwidowano 22 miliony miejsc pracy, z których do tej pory odzyskano jedynie około połowy. To może teraz wpłynąć na rynek nieruchomości. – W tej chwili nie ma zbyt wiele symptomów wielkiego krachu – powiedział Powell. Ale to może się zdarzyć w niezbyt odległej przyszłości, ostrzegł.
Jak dotąd nie widać jednak porozumienia w sporze o kolejny pakiet pomocy koronowej w Kongresie. Nawet po wielu miesiącach w tę i z powrotem, oba obozy polityczne były nadal zbyt daleko od siebie, aby uzgodnić nowy pakiet wsparcia. Spór zaostrza się też w czasie wyborów prezydenckich i kongresowych, które odbędą się 3 listopada to znaczy za niespełna dwa miesiące.



