Kolejki, opóźnienia i odwołania lotów: szef Lufthansy Carsten Spohr (55 l.) przygotowuje pasażerów na latanie w obecnym chaosu. Po wzroście ruchu lotniczego po pandemii korony z prawie zera do prawie 90 procent, branża nie była w stanie zapewnić zwykłej niezawodności, solidności i punktualności, napisał Spohr w liście od zarządu grupy do klientów.
Na początku wakacji związek Verdi ostrzegał przed problemem przemocy. „Widzimy, że pasażerowie coraz częściej wyładują swoją frustrację na pracownikach, którzy nie mogą nic zrobić z problemami” – powiedział ekspert ds. Lotnictwa Verdi Sven Bergelin w gazecie grupy medialnej Funke. „Następuje drastyczny wzrost przemocy psychicznej i fizycznej”. W dni szczytu trzeba liczyć się z bardzo długim czasem oczekiwania.
Problemem jest również wysoka zachorowalność na poziomie 20 procent na niemieckich lotniskach. „Obecnie obserwujemy chaos z ogłoszeniami na lotniskach”. Verdi ostrzegał już w połowie 2021 roku, że problemy te mogą powstać z powodu redukcji. „Widzimy, że brakuje 20 procent personelu naziemnego, w liczbach bezwzględnych, czyli 5000 osób”. Verdi chce zbadać rozwiązania problemu niedoborów kadrowych latem z Eurowings, filią Lufthansy, na szczycie kryzysowym.
Spohr wyjaśnił: „W samej Europie planowanych jest kilka tysięcy nowych pracowników”. Ten wzrost mocy ustabilizuje sytuację tylko zimą. Latem 2023 roku sytuacja w światowym lotnictwie powinna być dużo bardziej wiarygodna. W liście do pracowników Spohr przyznał, że Lufthansa popełniła błędy w ratowaniu firmy w ciągu ostatnich dwóch lat. „Czy przesadziliśmy z oszczędnościami w tym czy innym miejscu pod presją ponad dziesięciu miliardów euro strat spowodowanych pandemią? Z pewnością też”.
Przed pandemią korony grupa wciąż zatrudniała około 140 000 pracowników. W celu obniżenia kosztów zarząd chciał zredukować liczbę pracowników do około 100 tys. W roku obrotowym 2021 grupa zatrudniała 105 290 osób. Wiosną tego roku Lufthansa Group przedwcześnie zakończyła program redukcji i ponownie chciała się zatrzymać.
Duża liczba nowych infekcji koronowych pogłębia braki kadrowe w liniach lotniczych i na lotniskach. Linie lotnicze, porty lotnicze i dostawcy usług naziemnych polegają na tym, że około 2000 pracowników tymczasowych z zagranicy może przez ograniczony okres około trzech miesięcy złagodzić największy niedobór personelu w zakresie obsługi bagażu, odprawy i kontroli bezpieczeństwa. Jednak większość z nich prawdopodobnie zostanie wykorzystana najwcześniej w sierpniu – a zatem za późno na wakacyjny biznes na wielu lotniskach, powiedział Thomas Richter, szef stowarzyszenia pracodawców dostawców usług obsługi naziemnej w lotnictwie (ABL). „To nie rozwiązuje problemu, ale z pewnością pomaga”.



