Pięć miesięcy przed igrzyskami olimpijskimi i mistrzostwami Europy w piłce nożnej w Wielkiej Brytanii odkryto aferę dopingową. Według badań ujawnionych w programie niemieckiej WDR i brytyjskiej gazety “Sunday Times” londyński ginekolog Mark Bonar w ciągu ostatnich sześciu lat “opatrzył” środkami dopingującymi około 150 sportowców. Wśród nich byli zawodowi piłkarze Arsenalu, Chelsea i innych liderów Premiership jak choćby Leicester City i kolarzy Tour de France, bokserów i tenisistów.
W filmie dokumentalnym wyemitowanym w ARD “Sportschau”, lekarz przyznała się i został nagrany przez ukrytą kamerę, że stosuje wobec sportowców także niedozwolone zabiegi dopingowe w sporcie zawodowym. Mało tego przyznał się, że wielu sportowców korzysta z tych środków od wielu lat. W przypadku piłkarzy, dotyczy to zwłaszcza tych starszych, którzy chcą dorównać kondycja młodszym, którym aplikował hormon wzrostu, testosteron i Epo.
Trzy kluby Premier League odrzuciły oskarżenia o stosowanie środków dopingowych. “Oskarżenia są fałszywe i bezpodstawne”, powiedział rzecznik klubu Chelsea. Klub nigdy nie korzystał z usług doktora Bonara i nic nie wie o korzystaniu z takich usług przez jego piłkarzy. Także piłkarze Arsenalu Mesut Ozil i Per Mertesacker oświadczyli, że w pełni przestrzegają przepisów antydopingowych.
Wstrząśnięty materiałem filmowym i doniesieniami telewizji niemieckiej jest szef Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), Olivier Niggli. Całej sprawie pikanterii dodaje fakt, że brytyjska Agencja Antydopingowa (UKAD) była odpowiedzialna za planowanie testów rosyjskich sportowców w imieniu Wada po odkryciu powszechnego stosowania dopingu w Rosji.
UKAD miał lekceważyć według WDR doniesienia o stosowaniu dopingu wśród sportowców i roli doktora Bonara. Jednakże brytyjski minister kultury John Whittingdale obliczu rewelacji WDR poczuł się “wstrząśnięty i głęboko zaniepokojony” i nakazał śledztwo w sprawie zarzutów wobec UKAD.



