Hurtownik Metro przejdzie teraz do strefy zysku po wielomilionowej stracie w związku z biznesem w Rosji . Zysk na akcję powinien ponownie być dodatni w roku 2022/23 (do końca września) i umożliwić wypłatę dywidendy, ogłosiła spółka w środę wieczorem w Düsseldorfie. Jednak kwartał ten zostaje poważnie zakłócony przez cyberatak na systemy informatyczne. Dyrektor generalny Steffen Greubel (49) uważa, że Metro jest ogólnie na dobrej drodze i zwiększa cele średnioterminowe.
W czwartek doszło do jedynie niewielkiego osłabienia ceny akcji, która straciła mniej niż cały rynek. Około południa minus wzrasta do około 0,9 proc., w tempie 8,18 euro.W minionym roku obrotowym Metro wpadło głębiej w czerwień i zwiększa milionową stratę w wysokości 331 mln euro, po minusie 45 mln euro w tym samym okresie ubiegłego roku.
Wojna rosyjska na Ukrainie doprowadziła do korekty wartości w rosyjskim biznesie, negatywne efekty walutowe w związku z rublem rosyjskim odbiły się na wyniku finansowym. Ponadto negatywny wpływ miała sprzedaż przynoszącego straty belgijskiego przedsiębiorstwa, podobnie jak rosnące koszty. Grupa anulowała więc wypłatę dywidendy po raz drugi z rzędu.
Wynik operacyjny przekroczył oczekiwania, napisał analityk Nicolas Champ z banku inwestycyjnego Barclays i dostosował swoje szacunki do podwyższonych celów średnioterminowych. Ale Champ pozostaje sceptyczny co do grupy detalicznej, biorąc pod uwagę kryzys konsumencki w kosztach utrzymania. Jeden trader skarżył się, że nawet podwyższona perspektywa średnioterminowa wskazuje na utrzymującą się słabość marży.
Od strony operacyjnej kierownictwo skupione wokół CEO Greubel spodziewa się spadku zysków w trakcie bieżącej działalności. Skorygowane zyski przed odsetkami, podatkami, amortyzacją (Ebitda) prawdopodobnie spadną o 75 do 225 mln euro z prawie 1,4 mld euro w latach 2022/2023. Analitycy spodziewali się wcześniej średniego spadku o 106 mln euro. Metro uzasadniało to wzrostem kosztów związanym z inflacją. Ponadto pod koniec października miał miejsce cyberatak na systemy informatyczne, który stał się znany i miał wpływ na działalność Metro. Dotyczy to między innymi systemów kas fiskalnych.
Problemy prawdopodobnie obciążą sprzedaż w pierwszym kwartale niską trzycyfrową kwotą w milionach euro, wyjaśnił CFO Christian Baier na konferencji prasowej dotyczącej bilansu firmy. Ebitda prawdopodobnie spadnie o średnio- lub wysoko dwucyfrową kwotę w milionach. Jeśli chodzi o sprzedaż, Metro zakłada kontynuację wzrostu w bieżącym roku, nawet jeśli może on ulec osłabieniu w porównaniu z rokiem ubiegłym. Po uwzględnieniu różnic kursowych Metro spodziewa się wzrostu o pięć do dziesięciu procent, co jest bardziej optymistyczne niż oczekiwali eksperci rynkowi.
W ubiegłym roku przychody skorygowane o różnice kursowe wzrosły o dobrą jedną piątą do prawie 29,8 mld euro. Motorem wzrostu była firma kurierska. Inflacja również napędza wzrost, co skłoniło Metro do dwukrotnego podniesienia wytycznych. W średnim okresie Metro podwyższyło prognozy do 2024/25. Średni wzrost sprzedaży powinien wynieść od pięciu do dziesięciu procent, po wcześniej zapowiadanych trzech do pięciu procentach. Wynik operacyjny (Ebitda) powinien wzrosnąć średnio o 5-7 proc. Metro ostatnio odnotowało wzrost od trzech do pięciu procent na poślizgu.



