Kiedy pod koniec stycznia prezes SAP, Christian Klein (45), przedstawił wyniki kwartalne, krótkoterminowa prognoza dla branży chmurowej rozczarowała. Rezultatem był historyczny krach na giełdzie: SAP stracił ponad 30 miliardów euro kapitalizacji rynkowej w ciągu jednego dnia. Tym razem inwestorzy również byli odpowiednio zdenerwowani.
Akcje SAP spadły w czwartek o ponad 3 procent do nieco ponad 145 euro, zanim prezes Christian Klein przedstawił późnym wieczorem, po zamknięciu amerykańskiej giełdy, wyniki za pierwszy kwartał. Według raportu, SAP osiągnął przychody w wysokości 9,56 miliarda euro, co stanowi wzrost o 6 procent w porównaniu z analogicznym kwartałem ubiegłego roku, a kluczowe przychody z usług chmurowych wzrosły o 19 procent. Zysk netto, wynoszący 1,95 miliarda euro, był o 8 procent wyższy niż w analogicznym kwartale ubiegłego roku. Marża operacyjna wzrosła o 2,8 punktu procentowego do 28,7 procent.
Kluczowym wskaźnikiem prawdopodobnie były jednak oczekiwane przychody z chmury, tzw. Current Cloud Backlog (bieżący portfel zamówień w chmurze). Inwestorzy są wrażliwi na tę wartość, ponieważ stanowi ona podstawę przyszłych księgowanych przychodów z umów subskrypcyjnych. Pod koniec stycznia SAP odnotował 25-procentowy wzrost (po uwzględnieniu różnic kursowych) w swoim portfelu krótkoterminowych umów chmurowych – niższy o jeden punkt procentowy od własnych oczekiwań, co doprowadziło do historycznego załamania kursu akcji.
Wzrost powrócił do 25% w stałych kursach walut; całkowity bieżący portfel zamówień w chmurze wyniósł 21,9 mld euro. SAP prognozuje, że wzrost nieco spowolni w ciągu roku. Po wyłączeniu wahań kursów walut, wzrost w pierwszym kwartale wyniósł 20%. Niemniej jednak inwestorzy odetchnęli z ulgą. Co więcej, przychody z chmury wzrosły o 27% w pierwszym kwartale, po uwzględnieniu wahań kursów walut, do 5,96 mld euro – o około 200 mln euro więcej niż oczekiwali analitycy.
Wzrosty akcji w handlu posesyjnym
Ogólnie rzecz biorąc, wyniki przerosły oczekiwania rynku. W handlu posesyjnym na Wall Street akcje początkowo gwałtownie wzrosły po publikacji danych. Wiodąca europejska firma programistyczna z pewnością skorzystałaby na tym wzmocnieniu. Dwa tygodnie temu jej akcje osiągnęły najniższy poziom od początku 2024 roku, osiągając 137,54 euro. Od początku roku, do czwartkowego wieczora, akcje straciły ponad 30 procent. W lutym 2025 roku cena akcji osiągnęła rekordowy poziom ponad 283 euro; od tego czasu kapitalizacja rynkowa SAP spadła o około połowę.
Branża oprogramowania zmaga się szczególnie z obawami inwestorów o wyparcie jej przez sztuczną inteligencję (AI). Prezes Klein naciska jednak na firmę w kierunku gruntownej restrukturyzacji, dążąc do większego zaangażowania w sam sektor AI. W wywiadzie dla magazynu „Manager” kilka tygodni temu szczegółowo opisał swoje plany restrukturyzacyjne. Według niego zamierza zmienić strukturę zespołów, design produktów i sprzedaż. To, jak stwierdził wówczas Klein, „nasza jedyna szansa”. W firmie ogłoszono następnie swoisty „kod czerwony”, aby odeprzeć zagrożenie ze strony laboratoriów AI, takich jak OpenAI i Anthropic.



