Götz Rehn to jedno z największych nazwisk w branży żywności ekologicznej w Niemczech. Jako założyciel i nadal szef marki Alnatura prowadzi blisko 150 własnych sklepów i zaopatruje ponad 13 000 oddziałów swoich partnerów. W roku fiskalnym, który zakończył się pod koniec września, sama sieć zarobiła tylko o 2,5 proc. mniej niż w roku poprzednim, czyli około 1,1 mld euro. Jednak spojrzenie na jego branżę napełnia Rehna przerażeniem. „Rynek produktów ekologicznych przeżywa najgorszy kryzys od 35 lat” – ostrzegł kilka tygodni temu.
Wszak spadek sprzedaży ekologicznej jest mniej dotkliwy w odniesieniu do całego rynku żywności niż w przypadku towarów wytwarzanych konwencjonalnie. W supermarketach, a zwłaszcza w dyskontach, ludzie nadal kupują produkty z pieczęcią organiczną. Aldi ma wrażenie, że używane są tańsze produkty, ale ogólnie nie ma zauważalnego spadku popytu na około 370 produktów ekologicznych, podała firma na żądanie. Grupa Schwarz, wraz ze swoimi oddziałami handlowymi Lidl i Kaufland, twierdzi, że nadal będzie znajdować wystarczającą liczbę nabywców na 300 artykułów ekologicznych w Lidlu i 3300 artykułów ekologicznych w Kaufland.
Najlepszym tego przykładem jest mleko. Podczas gdy mleko organiczne było w 2016 r. droższe o około 26 centów za kilogram, według najnowszych danych Bioland z października 2022 r. różni się o niecałe trzy centy.
Aby móc wchłonąć wysokie obecnie koszty, przedstawiciele stowarzyszenia zwracają się teraz o pomoc do polityków. Ogólny wzrost kosztów utrzymania zmieniłby zachowania zakupowe konsumentów, mówi Jäckel. „W rezultacie zdrowe, średniej wielkości i zakorzenione w regionie firmy mogą obecnie wpaść w kłopoty”. Firmy produkcyjne, wytwórcze i handlowe, które przeżywają kryzys egzystencjalny nie z własnej winy, powinny być wspierane przez państwo nieoprocentowanymi kredytami pomostowymi, zasiłkami z tytułu skróconego czasu pracy i odroczeniami podatkowymi. A BNN wzywa do obniżenia podatku VAT na ekologiczną żywność pochodzenia roślinnego i produkty naturalne do zera procent; Stowarzyszenie Demeter również zgadza się z żądaniem.
„Cel 30 procent jest możliwy do osiągnięcia” — mówi dyrektor generalny BÖLW, Tina Andres. Ale żeby nowe firmy i gospodarstwa mogły się utrzymać, rynek musi przezwyciężyć organiczny kryzys.



