Od 1 lutego Rosja wprowadzi zakaz sprzedaży ropy do krajów, które wprowadziły pułap cenowy w odpowiedzi na rosyjską ofensywę na Ukrainie . „Dostawy rosyjskiej ropy i rosyjskich produktów naftowych do zagranicznych podmiotów prawnych i innych osób prywatnych są zabronione”, jeśli zastosują pułap cenowy, zgodnie z dekretem podpisanym przez prezydenta Władimira Putina we wtorek.
W przypadku produktów ropopochodnych, takich jak benzyna i olej napędowy, rząd rosyjski powinien ustalić dokładną datę. Zgodnie z dekretem data ta nie może przypadać wcześniej niż 1 lutego. Na początku grudnia UE, kraje G7 i Australia uzgodniły pułap cenowy na 60 dolarów (56,52 euro) rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską.
Zgodnie z oświadczeniem krajów G7, do których dołączyła również Australia, pułap cenowy ma uniemożliwić Rosji „korzystanie z jej agresji na Ukrainę”. Na przykład Chiny i Indie mogą nadal importować rosyjską ropę, ale tylko po ustalonej teraz maksymalnej cenie. Limit powinien mieć również zastosowanie, jeżeli kraje obsługują lub towarzyszą sprzedaży wyłącznie osobom trzecim. Ukraina miała nawet nadzieję, że rosyjska gospodarka zostanie „zniszczona”.
Kreml zareagował odpowiednio ostro na ten środek: „Nie zaakceptujemy tego górnego limitu”, rzecznik Dmitrij Pieskow powiedział państwowej agencji informacyjnej Tass w połowie grudnia, że poczyniono przygotowania do górnej granicy cenowej i że chcą ją przeanalizować. Najwyraźniej ten proces już się zakończył.
Rosja jest drugim co do wielkości eksporterem ropy naftowej na świecie i wcześniej ostrzegała, że nie będzie już dostarczać ropy do krajów, które wprowadziły pułap. UE otrzymuje dwie trzecie importu ropy z Rosji drogą morską, a reszta odbywa się rurociągami.
Według ekspertów nadal nie jest jasne, czy pułap cenowy naprawdę zadziała. Ma to na celu wykorzystanie dominującej pozycji rynkowej zachodnich kompanii żeglugowych i firm ubezpieczeniowych w celu uniemożliwienia Rosji sprzedaży ropy na rynku światowym na własnych warunkach. Ostatnio jednak w mediach pojawiły się doniesienia, że Rosja wykupiła wiele starych tankowców, aby transportować surowiec z własnych środków.



