– Przemysł rolno-spożywczy ma skorzystać z Europejskiego Funduszu Konkurencyjności, czyli nowego instrumentu w ramach budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034 – zapowiada Krzysztof Hetman, europoseł z PSL. W ramach poszczególnych instytucji UE trwają rozmowy na temat szczegółów wsparcia. Składane są również poprawki do dokumentów związanych ze wspólną polityką rolną (WPR). Polski eurodeputowany ocenia, że interesy rolników po 2027 roku zostały zabezpieczone.
– Jest osobny budżet na rolnictwo. Po pierwsze, mamy zapewniane płatności bezpośrednie ogólnie w Unii Europejskiej na poziomie 300 mld euro. Ta kwota zabezpiecza jeden do jednego płatności bezpośrednie, które były dotychczas – mówi agencji Newseria Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Po drugie, w tej chwili trwają prace, składane są poprawki do różnego rodzaju dokumentów związanych z WPR. Wiemy już, że ten drugi filar, którego co prawda formalnie nie widać, będzie finansowany środkami, które będą nawet większe niż dotychczas. Mam na myśli wsparcie dla polskich rolników.
Zgodnie z pierwotną propozycją Komisji Europejskiej dotyczącą wspólnej polityki rolnej po 2027 roku ma ona zostać włączona do krajowych i regionalnych planów partnerstwa. Został wyodrębniony budżet w wysokości co najmniej 300 mld euro, z tej kwoty 293,7 mld euro ma trafić na wsparcie dochodów, a 6,3 mld euro na mechanizm kryzysowy.
W ramach przyszłych krajowych i regionalnych planów partnerstwa państwa członkowskie mają mieć do dyspozycji szerszą pulę środków na realizację krajowych potrzeb (453 mld euro). Obejmuje ona także działania na rzecz rolnictwa i obszarów wiejskich. Komisja Europejska zakłada, że co najmniej 10 proc. środków planów partnerstwa poza kwotami wyodrębnionymi na inne cele zostanie przeznaczone na specyficzne potrzeby obszarów wiejskich.
Jak podkreśla Rada UE, założenie jest takie, że aby otrzymać środki z przyszłych funduszy, każde państwo członkowskie będzie przygotowywać jeden kompleksowy plan, który zastąpi osobne programy odnoszące się do funduszy na rzecz spójności, rolnictwa, rybołówstwa, migracji i bezpieczeństwa oraz Społecznego Funduszu Klimatycznego. W czerwcu br. Rada uzgodniła swoje częściowe stanowisko negocjacyjne w sprawie rozporządzenia o planach partnerstwa krajowego i regionalnego, w którym poparła taką strukturę. Stanowisko to nie obejmuje jednak kwestii finansowych i horyzontalnych, które są nadal negocjowane w ramach prac nad budżetem na lata 2028–2034. Nad swoim stanowiskiem pracuje też Parlament Europejski, w którym nie brakuje głosów poparcia dla obecnej, dwufilarowej struktury WPR.
– Jesteśmy w tej chwili w decydującym momencie ustaleń, ale już dzisiaj wiemy, że udało nam się zabezpieczyć interesy rolników w budżecie unijnym po 2027 roku – uważa Krzysztof Hetman.
Jak podkreślił niedawno Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, pierwotny plan zakładał dla Polski ok. 24,6 mld euro na rolnictwo, a obecnie jest zabezpieczone 36,3 mld euro. Wraz ze środkami krajowymi ma to być ok. 50 mld euro.
W czerwcu br. Rada UE uzgodniła stanowisko także w sprawie nowego Europejskiego Funduszu Konkurencyjności. Zgodnie z propozycją KE ten instrument ma skonsolidować 14 istniejących programów w jednolite ramy, uprościć unijne finansowanie i przyciągnąć inwestycje prywatne. EFK skupi się na czterech najważniejszych obszarach, a jednym z nich jest zdrowie, biotechnologia, rolnictwo i biogospodarka.
– Branża przetwórstwa rolno-spożywczego z pewnością będzie w Europejskim Funduszu Konkurencyjności. Pozostaje tylko pytanie, na jakim poziomie będzie to wsparcie. O to toczy się w tej chwili walka i dyskusja pomiędzy poszczególnymi państwami członkowskimi – wyjaśnia europoseł. – Polskie stanowisko jest jasne. Musimy zachować w EFK balans geograficzny, aby nie zdarzyła się taka sytuacja jak w niektórych innych programach, gdzie kilka państw otrzymało prawie 70 proc. środków danego funduszu. Jestem przekonany, że tak jak wielokrotnie w ciągu ostatnich dwóch lat pokazaliśmy skuteczność, także ta sprawa zostanie doprowadzona do szczęśliwego końca i będziemy mieli pewność, że branża rolno-spożywcza w Polsce będzie objęta Europejskim Funduszem Konkurencyjności.
Jak w trakcie jednej z debat parlamentarnych podkreślił Krzysztof Hetman, konkurencyjność europejskiego rolnictwa wymaga stabilnych i przewidywalnych ram finansowych, a EFK może się stać narzędziem, który pozwoli reagować na globalne wyzwania takie jak rosnące koszty produkcji, presja importowa czy skutki zmian klimatu. Może on umożliwić rolnikom i przedsiębiorstwom inwestycje w innowacje, technologię i infrastrukturę. Aby mógł wesprzeć polskie rolnictwo, zdaniem europosła, musi być zaprojektowany tak, by uwzględniał różnorodność struktury produkcji i potrzeb państw członkowskich. Jak dodał, ma to wzmocnić nie tylko konkurencyjność sektora, lecz również bezpieczeństwo żywnościowe UE.
Komisja Europejska proponuje przeznaczenie w sumie 234,3 mld euro na EFK. Wraz z 175 mld euro przewidzianymi na program Horyzont Europa daje to łącznie 409 mld euro na zwiększenie konkurencyjności.



