Zdaniem branżowych obserwatorów, inwestycje przemysłu motoryzacyjnego i dostawców w nowe technologie i modele biznesowe dopiero za kilka lat przyniosą stabilne zyski. Boston Consulting Group (BCG) uważa, że modele z silnikami spalinowymi najprawdopodobniej będą miały coraz trudniejsze chwile.
Przekształcenie podstawowej branży w napędy mniej szkodliwe dla klimatu i zwiększenie liczby sieci wymaga ogromnych nakładów. Wielu graczy w branży jest przekonanych, że ostatecznie jest to opłacalne również z ekonomicznego punktu widzenia. Połączenie pojedynczych, coraz bardziej sterowanych maszynowo samochodów z resztą systemu transportowego mogłoby zatem stworzyć nowy superprzemysł – szacuje BCG do połowy następnej dekady z łącznym obrotem sięgającym 8,3 biliona dolarów amerykańskich i całkowitym zyskiem w wysokości 524 miliardów dolarów amerykańskich (około 490 miliardów euro). Eksperci przeanalizowali perspektywy dla samochodów osobowych i lekkich samochodów dostawczych.
Także firmy z europejskiego przemysłu motoryzacyjnego musiałyby się spieszyć, by nie stracić perspektywicznych kontaktów z Chinami i USA . Większość dodatkowych transakcji spodziewana jest w obu krajach, podczas gdy bardziej umiarkowany wzrost zysków jest prawdopodobnie możliwy w Europie.



