Krajowe start-upy mogą liczyć na coraz większe wsparcie finansowe zarówno ze środków prywatnych, jak i publicznych. Co więcej, programy kierowane do tej grupy przedsiębiorców obejmują nie tylko finansowanie, lecz także opiekę mentoringową oraz pomoc w zakresie ekspansji międzynarodowej. W rozwój krajowego ekosystemu innowacji mocno angażuje się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), która oferuje programy wspierające młode przedsiębiorstwa na każdym etapie działalności: od pomysłu, jego wdrażania i skalowania, aż po wejście na rynki zagraniczne. A to wszystko dzięki Funduszom Europejskim dla Nowoczesnej Gospodarki i dla Polski Wschodniej.
– Dzięki zaangażowaniu środków prywatnych i publicznych właściwie zbudowaliśmy już podstawę tego ekosystemu. Mamy wiele instytucji, które wspomagają różne formy aktywności startupowej: od bardzo wczesnych faz, poprzez możliwość utworzenia firmy, wsparcie mentorów, pozyskanie finansowania, aż do ekspansji międzynarodowej, poszukiwania inwestorów czy pierwszych klientów za granicą – mówi agencji Newseria Krzysztof Gulda, prezes PARP. – W wiele tych działań zaangażowana jest Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, ale są one też inicjowane przez instytucje otoczenia biznesu, różnego rodzaju fundacje, agencje, akceleratory, parki naukowo-technologiczne. Mamy pewną infrastrukturę, cały ekosystem, w którym start-upy mogą się rodzić, rozwijać i weryfikować swoje pomysły biznesowe.
Z raportu PARP Global Entrepreneurship Monitor (GEM) 2025 wynika, że w 2024 roku najwięcej start-upów było na etapie umacniania pozycji na rynku (28 proc.), stabilizacji firmy i przyjętego modelu biznesowego (28 proc.) oraz dalszego rozwoju i ekspansji na rynku (34 proc.). Niski odsetek był na etapie wstępnej koncepcji produktu/usługi i tworzenia założeń modelu biznesowego czy pracy nad produktem/usługą.
Raport PFR Ventures i Inovo VC wskazuje, że w 2025 roku w 166 polskich innowacyjnych firmach zaangażowano środki w wysokości 3,4 mld zł. To łączna wartość kapitału, który polskie i zagraniczne fundusze zainwestowały w 183 transakcjach. Rok wcześniej rodzime start-upy pozyskały łącznie 2,1 mld zł od 147 funduszy, a więc wartość rynku venture capital wzrosła o 28 proc. Największą transakcją na polskim rynku VC w 2025 roku była runda ElevenLabs o wartości 720 mln zł. To marka działająca w obszarze sztucznej inteligencji.
– Dziś pozyskanie pierwszego finansowania właściwie nie jest problemem. Problemem jest skalowanie i uzyskanie większych ticketów inwestycyjnych, czyli pokonanie tzw. drugiej doliny śmierci. To faza, kiedy istnieje już model biznesu i próbujemy pozyskać pierwszych klientów i napotykamy typowo rynkowe bariery związane z ekspansją, rozszerzeniem działalności czy skalowaniem działalności – mówi Krzysztof Gulda.
Z danych Joint Research Center działającego przy Komisji Europejskiej wynika, że wskaźnik relokacji europejskich start-upów wspieranych przez VC wynosi od 3,3 do 4,3 proc. Stany Zjednoczone są dominującym miejscem przeprowadzki, w szczególności bardziej rozwinięte ekosystemy przedsiębiorczości, takie jak San Francisco, Boston i Nowy Jork.
– Mamy przykłady polskich talentów, które przeniosły swoją działalność do innych miejsc, ale to jest pewien etap rozwoju rynku i nie możemy się temu przeciwstawiać. Musimy raczej tworzyć warunki dla mechanizmu, który już zaczyna działać, i przyciągać founderów, którzy są już po exitach, mają doświadczenie, kontakty, są w globalnej sieci relacji biznesowych. Trzeba zachęcać ich do tego, żeby wracali do Polski i dzielili się nie tylko pieniędzmi, lecz także wiedzą – zaznacza prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
W ofercie agencji są programy adresowane do start-upów na różnych etapach rozwoju w ramach Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej oraz Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki.
– Są programy adresowane do osób fizycznych, innowatorów na bardzo wczesnym etapie, które służą temu, żeby mogli sprawdzić, czy mają szansę rozwinąć swój pomysł biznesowy w rentowne przedsięwzięcie. To jest na przykład Laboratorium Innowatora, czyli program obsługiwany przez pięciu operatorów wybranych przez PARP. W programach mentoringowych, pracując z ekspertami rynkowymi, można zwalidować swój model biznesowy, sprawdzić, czy jest szansa na założenie start-upu – tłumaczy Marcin Seniuk, dyrektor Departamentu Rozwoju Startupów w PARP.
Jeśli start-up ma szansę na powodzenie, founderzy są zapraszani do Platform Startowych dla nowych pomysłów.
– To już druga edycja programu realizowanego z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej. Platformy Startowe to bezpłatne programy inkubacyjne dla tych, którzy już są w stanie założyć spółkę, zbudować podstawową wersję produktu. Udział w nich pozwoli przygotować produkt do wdrożenia, który my potem w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości jesteśmy w stanie sfinansować dotacją do 600 tys. zł – wyjaśnia Marcin Seniuk.
Do start-upów, które sprzedają już swoje produkty lub usługi, ale szukają partnerów za granicą, skierowane są natomiast programy akceleracyjne w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki.
– Mamy 17 akceleratorów Booster. Będziemy uruchamiać kolejne związane z gospodarką obiegu zamkniętego i technologiami pozytywnego wpływu. To są programy, gdzie spółki, które już sprzedają, są w stanie zbudować skalę międzynarodową i realizować pilotażowe wdrożenie z korporacjami międzynarodowymi. Czyli nie chodzi wyłącznie o badania w środowisku laboratoryjnym, lecz także o pracę z klientem międzynarodowym, z dużymi rynkami, w środowisku inwestorów współpracujących z naszymi akceleratorami Startup Booster Poland – wyjaśnia Marcin Seniuk. – To całe środowisko, które pomaga start-upom wyjść z rynku krajowego i stać się scale-upem, czyli sprzedawać globalnie.
– Jako PARP wspieramy polskie firmy przede wszystkim w misjach zagranicznych, ale też w kontekście przekazania takich elementów, które mogą wykorzystać w relacjach z inwestorami. To jest poważne zadanie, jeżeli chodzi o sieciowanie start-upów i pokazywanie inwestorom sprawdzonych projektów. Przekazujemy środki publiczne na akcelerację rozwiązań, z którymi polscy inwestorzy wychodzą na rynek – podkreśla Hubert Adamczyk, ekspert Departamentu Komunikacji i Marketingu w PARP.
O istniejącym ekosystemie wsparcia start-upów i możliwościach jego rozwijania przedstawiciele PARP rozmawiali podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który w ubiegłym tygodniu odbył się w Katowicach. Jednym z wydarzeń towarzyszących był finał konkursu EEC Startup Challenge, którego partnerem była PARP. W finale wzięło udział 15 start-upów, w kategoriach: 4Business (innowacje dla biznesu), 4Client (odpowiedź na potrzeby konsumentów), 4Earth (rozwiązania z obszaru środowiska) i 4Tech (technologie przyszłości). W tym roku do konkursu zgłoszono blisko 200 projektów, co pokazuje, że start-upy są ważną częścią debaty o przyszłości gospodarki, innowacji i współpracy między młodymi firmami a dużym biznesem.
– To, co najbardziej może wyróżnić polskie firmy, to przede wszystkim know-how, wiedza, a także umiejętność mówienia o tych rozwiązaniach. Jako Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości staramy się wspierać je na każdym kroku, od dostarczenia wiedzy, chociażby poprzez takie programy jak Akademia PARP – zaznacza Hubert Adamczyk, juror konkursu.
Zdaniem prezesa PARP kluczowa jest też intensyfikacja współpracy między nauką a biznesem. Szansą na zmianę w tym obszarze są prace zespołu powołanego przy Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który przygotowuje propozycje reform.
– Cała ta sfera wymaga odblokowania, musi być bardziej transparentna, bardziej zrozumiała dla obu stron, aby te procesy udrożnić. Wtedy w perspektywie roku, dwóch, trzech będziemy mogli się spodziewać znacznie większej liczby start-upów technologicznych wywodzących się z nauki. Potrzebujemy więcej projektów, więcej przedsiębiorstw, które szukają rozwiązań i zamawiają je w jednostkach naukowych, czy to na uczelniach, czy w Sieci Badawczej Łukasiewicz – wskazuje Krzysztof Gulda.
W ramach Ścieżki SMART w programie Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki PARP finansuje zarówno prace badawcze firm, w których podwykonawcami mogą być jednostki naukowe, jak i etap wdrożeń wypracowanych rozwiązań. Jak podkreśla prezes, w ramach tej ścieżki wspierane są prace obejmujące różne technologie. Są jednak programy nakierowane na konkretną dziedzinę. Przykładem jest inicjatywa STEP – Platformy na rzecz Technologii Strategicznych dla Europy i dwa nabory skierowane do przedsiębiorstw z sektora biotechnologii.



