Polska w ciągu ostatnich trzech dekad znacząco zmniejszyła dystans do najbogatszych państw Europy. Jak podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas Poland Future Summit, dotychczasowe i kolejne sukcesy gospodarcze są jednak zagrożone przez wskaźniki demograficzne, które stanowią czynnik ryzyka także dla bezpieczeństwa kraju. Wśród pilnych wyzwań rozwojowych dla Polski uczestnicy konferencji wskazywali również wysokie koszty energii i zwiększenie udziału polskich firm w inwestycjach w obronność i energetykę. Podkreślali, że te tematy wymagają długofalowej strategii wykraczającej poza kolejne kadencje rządów.
– Po raz pierwszy Polska będzie brała udział w szczycie G20. To wielkie osiągnięcie polskich przedsiębiorców, polskich samorządów, polskich pracowników. Polska po roku 1989 dokonała największego skoku gospodarczego na świecie, dziś jesteśmy drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Od 1989 roku PKB per capita w Polsce wobec średniej Unii Europejskiej wzrosło od 40 do 80 proc., teraz widzimy, jak gigantyczny był to rozwój gospodarczy i ekonomiczny – podkreślił w trakcie przemówienia na Poland Future Summit Karol Nawrocki, prezydent RP.
– Punkt, w którym jesteśmy, powinien napawać nas dumą i poczuciem wielkiej radości z tego, co osiągnęliśmy przez ostatnie 30 lat. Wchodzimy do przedsionka grupy G20. Jeśli nie będziemy mieli jasno zdefiniowanych długofalowych celów, to zaczniemy dryfować jako gospodarka. Dlatego wyznaczanie ambicji, opartych na konsensusach rozwojowych, jest kluczowe – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Paweł Ernst, prezes Centrum Strategii Rozwojowych.
Raport centrum „Trendy 2026. Cisza przed burzą czy fundament nowej ery?” wskazuje, że jednym z najważniejszych warunków utrzymania konkurencyjności kraju jest obniżenie kosztów energii dla przemysłu. Energochłonne firmy w Niemczech płacą dziś za energię nawet dwukrotnie mniej niż w Polsce, a w efekcie import stali z Francji czy Niemiec bywa tańszy niż jej produkcja w kraju. Autorzy raportu podkreślają, że obniżenie cen energii do poziomu francuskiego lub niemieckiego mogłoby zwiększyć tempo wzrostu PKB nawet do 5 proc. rocznie.
– Jeśli nie zrobimy porządku z ceną energii, a w tym obszarze sporo się dzieje, jest wiele pomysłów, również w środowisku pana prezydenta, to nie będziemy gospodarką konkurencyjną ani nawet nie utrzymamy tego, co mamy, w sensie poziomu rozwoju gospodarczego i warunków do rozwoju. Ta kula u nogi musi być odcięta i są na to konkretne pomysły, żebyśmy biegli dalej w tym maratonie – powiedział w trakcie konferencji Marcin Chludziński, przewodniczący rady fundacji Centrum Strategii Rozwojowych. – Drugi wątek to jest local content, czyli żeby jak najwięcej wydawanych pieniędzy zostawało w Polsce. Takie gospodarki jak francuska, niemiecka, szwedzka, fińska i wiele innych zbudowały się na tym, że pieniądze, które wydawało państwo, zasilały lokalną gospodarkę. Jeśli mamy w ciągu 15 lat wydać 1,3 bln zł na zbrojenia, rozwój infrastruktury i energetyki, to naszą racją stanu i patriotycznym obowiązkiem jest to, żeby te pieniądze zostały w Polsce, w polskich firmach, również w firmach zagranicznych, które tutaj płacą podatki i rozwijają nasz biznes.
Eksperci podkreślają, że odpowiednie wykorzystanie tych środków może się stać impulsem rozwojowym dla polskiej gospodarki, ale głównym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa kraju.
– Dla Polski jest to ogromna szansa, by „wykorzystać” zagrożenie wynikające z sytuacji w Ukrainie i działań Rosji do pobudzenia działań gospodarczych. To, co obecnie robicie – dzięki zrozumieniu tego zagrożenia – polega na otwieraniu różnorodnych kanałów komunikacji z sektorem przemysłowym, co może przynieść wymierne korzyści gospodarcze polskim małym i średnim przedsiębiorstwom. To ogromna szansa, ale wszyscy musicie działać wspólnie – zarówno sektor prywatny, jak i publiczny, a także rząd – aby zrozumieć, w jaki sposób będziecie z nim walczyć. To z kolei przekłada się na wymagania wojskowe, które muszą zostać sfinansowane i uwzględnione w budżecie – przekonuje gen. George Close, prezes Spectrum Group, emerytowany oficer amerykańskiej armii.
Jak podkreśla, atak Rosji na Ukrainę w 2022 roku był sygnałem alarmowym dla każdego z członków NATO i impulsem do działania, a polska reakcja na to zagrożenie jest tego najlepszym przykładem.
– Polska znajduje się obecnie w czołówce wszystkich tych działań, zwiększając udział środków przeznaczanych na bezpieczeństwo oraz współpracując z innymi krajami w celu dalszego zachowania suwerenności, a także integralności terytorialnej. Stoicie w obliczu realnego zagrożenia i moim zdaniem reagujecie na nie bardzo dobrze – podkreśla George Close. – Bardzo mocno staracie się zrozumieć to zagrożenie, analizując sposoby przeciwdziałania mu oraz opracowując politykę, która zapewni wam większe bezpieczeństwo w przyszłości.
Podczas Poland Future Summit eksperci podkreślali jednak, że bezpieczeństwo państwa nie zależy wyłącznie od potencjału militarnego i siły gospodarczej. Równie ważnym czynnikiem są zmiany demograficzne.
– Kwestia demograficzna, związana nierozerwalnie z gospodarką, to wyzwanie dotyczące zastępowalności pokoleń i luki demograficznej, którą powinniśmy nadrobić – wskazuje Paweł Ernst.
– Zbliżamy się, a nawet jesteśmy w trakcie pewnego kryzysu demograficznego, który sprawi, że cały sprzęt wojskowy, niezależnie czy z polskiego przemysłu zbrojeniowego, czy z inwestycji, które poczyniliśmy, nie będzie mógł być obsadzony, a Wojsko Polskie nie będzie się rozwijać. Jeśli nie powstrzymamy kryzysu demograficznego, to polska gospodarka nie będzie mieć w kolejnych dekadach ani przedsiębiorców, ani pracowników, ani konsumentów – podkreślił Karol Nawrocki w trakcie przemówienia.
Na koniec I kwartału 2026 roku liczba ludności Polski wynosiła 37,28 mln i była o ok. 155 tys. niższa niż rok wcześniej. Przyrost naturalny pozostawał ujemny i wyniósł 54,5 tys. osób. Jednocześnie współczynnik dzietności spadł do rekordowo niskiego poziomu 1,068, podczas gdy zastępowalność pokoleń wymaga wartości ok. 2,1. GUS w eksperymentalnej symulacji z 2025 roku szacuje, że jeśli obecny poziom się utrzyma, liczba mieszkańców Polski może do 2060 roku zmniejszyć się do 28,4 mln, czyli o 2,5 mln mniej, niż zakłada oficjalna prognoza ludności z 2023 roku.
– Demografia w Polsce jest na jednym z najgorszych poziomów na świecie, gorzej od nas jest tylko w Korei Południowej. To moment, w którym powinniśmy podjąć zdecydowane działania, żeby przeciwdziałać temu kryzysowi – mówi Barbara Socha, doradca prezydenta RP. – Doświadczenia wielu krajów, które doświadczyły dużego kryzysu demograficznego, pokazują, że na dłuższą metę niska dzietność, która nie gwarantuje zastępowalności pokoleń, powoduje, że wzrost gospodarczy się zatrzymuje i zaczyna się proces stagnacji gospodarczej.
Niska dzietność wpływa nie tylko na strukturę społeczną i tempo wzrostu gospodarczego, ale też na rynek pracy i finanse publiczne. Z prognoz Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że do 2035 roku liczba pracujących w Polsce zmniejszy się o ok. 2,1 mln osób, czyli o 12,6 proc. obecnego zatrudnienia. Będzie to efekt odchodzenia na emeryturę licznych starszych roczników i wchodzenia na rynek pracy coraz mniej licznych młodych pokoleń.
Prognoza ZUS wskazuje, że w podstawowym wariancie deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wzrośnie z 80,1 mld zł w 2025 roku do 115,3 mld zł w 2029 roku, co będzie oznaczało konieczność coraz większego wsparcia systemu z budżetu państwa.
– Wiemy, co trzeba zmienić, żeby młodzi ludzie mogli myśleć o zakładaniu rodziny i realizować swoje aspiracje. Potrzeba decyzji politycznych, konsekwencji i inwestycji w to, aby rodziny mogły się w Polsce rozwijać – mówi Barbara Socha.
Z badania Ariadny i Maison & Partners wynika, że Polacy za najważniejsze bariery w założeniu rodziny uznają złe warunki mieszkaniowe (32 proc.), niestabilną pracę (31 proc.) i trudną sytuację finansową (31 proc.). Podobne wnioski płyną z raportu CBOS „Pokolenia Z i Y o rodzicielstwie” – 68 proc. przedstawicieli tych pokoleń uważa, że trudno pogodzić pracę zawodową z opieką nad dziećmi, a 86 proc. ocenia wychowanie dziecka jako duże wyzwanie.
– Młodzi ludzie często odkładają decyzję o założeniu rodziny do czasu uzyskania stałej umowy o pracę i poczucia stabilności. Drugim wielkim wyzwaniem jest polityka mieszkaniowa. Bez pracy i mieszkań młodzi ludzie na pewno nie będą myśleli o poważnym wejściu w dorosłość, zakładaniu rodziny i braniu odpowiedzialności za wychowanie kolejnego pokolenia – przekonuje doradca prezydenta RP.
O przyszłości Polski w kontekście gospodarki, demografii i bezpieczeństwa dyskutowali uczestnicy konferencji Poland Future Summit, zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta RP i Centrum Strategii Rozwojowych. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele administracji publicznej, biznesu oraz środowisk naukowych i eksperckich z Polski i zagranicy, którzy rozmawiali m.in. o polityce demograficznej, bezpieczeństwie energetycznym, rozwoju przemysłu i długofalowej strategii rozwoju państwa.
– Cała formuła konferencji Poland Future Summit łączy gospodarkę z demografią. Te dwa wymiary składają się na trzeci aspekt, czyli na bezpieczeństwo – nie będziemy bezpieczni, jeśli zaniedbamy dwie strony tej monety: demografię i gospodarkę – podkreśla Paweł Ernst.



