Perspektywy światowej gospodarki wciąż się zaciemniają. Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego ( MFW ) Kristalina Georgieva (69 l.) powiedziała w czwartek na międzynarodowej konferencji wysokiego szczebla „Reuters Next”, że prawdopodobieństwo, że wzrost w przyszłym roku spadnie poniżej dwóch procent, rośnie. Takie wartości są niezwykle rzadkie w światowej gospodarce.
Georgiewa odniosła się do utrzymującego się ciężaru wojny na Ukrainie , która między innymi spowodowała wzrost cen energii, aw niektórych przypadkach doprowadziła do niedoborów żywności. Równolegle obserwuje się spowolnienia w Europie, Chinach i USA – a więc w największych regionach gospodarczych. Była szczególnie zaniepokojona spowolnieniem w Chinach.
W styczniu Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaktualizuje swoje prognozy dla światowej gospodarki. MFW po raz ostatni obniżył swoje szacunki na 2023 rok w październiku. W związku z tym światowa gospodarka prawdopodobnie wzrośnie tylko o 2,7 procent. W tym roku spodziewane jest 3,2 proc. W porównaniu do 2021 r., kiedy wzrost wyniósł 6,0 proc., są to wartości mizerne. Georgieva powiedziała, że ostatnio obraz się zaciemnił. Bułgar odniósł się do słabego zaufania konsumentów i niechęci wśród inwestorów.
Ostatnie rosyjskie ataki na infrastrukturę cywilną Ukrainy po raz kolejny zwiększyły potrzeby finansowe kraju – nawet o dodatkowy miliard dolarów miesięcznie. Do tej pory uważano za konieczne trzy do czterech miliardów dolarów miesięcznie. Georgiewa powiedziała, że jest przekonana, że UE, USA i inne kraje będą nadal wspierać Ukrainę. Do tej pory MFW przekazał 2,7 miliarda dolarów na finansowanie kryzysowe.
Szefowa MFW zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu uda się do Pekinu z przedstawicielami innych organizacji międzynarodowych. Będzie o perspektywach gospodarczych PRL i pandemii koronawirusa.



