Właściwie chciał zostać malarzem. Ale potem Claus Hipp przekształcił małą firmę swoich rodziców w największego producenta odżywek dla niemowląt w Niemczech i został także profesorem.
Wielu telewidzów zna Clausa Hippa z reklamy jako przyjaznego starszego pana z białą koroną włosów, który stoi na polu i podnosi słoik z jedzeniem dla dzieci: „To właśnie oznaczam swoim imieniem!” Miliony ludzi prawdopodobnie wychowały się na jego owsiance marchewkowej. W niedzielę obchodzi swoje 85. urodziny.
„Mam się dobrze” – powiedział Claus Hipp Niemieckiej Agencji Prasowej. Jego dwaj synowie prowadzą obecnie działalność grupy, której roczna sprzedaż wynosi około miliarda euro. Senior nadal regularnie przebywa w firmie w Pfaffenhofen w Górnej Bawarii , ma tam biuro i sekretariat i nadal jest zajęty, powiedział rzecznik firmy.
W Niemczech coraz więcej mężczyzn cierpi na niedobór testosteronu. Badanie przeprowadzone wśród niemieckich lekarzy pierwszego kontaktu pokazuje, że co najmniej jeden na pięciu mężczyzn w wieku około 60 lat ma niski poziom testosteronu. W większości przypadków dotknięci chorobą mężczyźni nawet nie są tego świadomi. Poinformuj o tym swojego męża i wykonaj z nim nasz autotest!
Claus Hipp obchodzi w niedzielę swoje urodziny z żoną, pięciorgiem dzieci, wnukami – „jest ich teraz 15” – i krewnymi. „Następnego dnia zapraszam pracowników w Pfaffenhofen na wspólny lunch. Zatrudniając ponad 1300 pracowników, będzie trochę ciasno, ale przytulnie” – powiedział.
Patrząc wstecz, z czego jest szczególnie dumny? „Za pozytywny rozwój i pomyślne utworzenie rolnictwa ekologicznego” – powiedział. „Kiedy w 1956 roku zaczęliśmy używać surowców organicznych w żywności dla dzieci Hipp i próbowałem zbudować sieć producentów ekologicznych, wyśmiewano mnie ze wszystkich stron. Dziś produkty organiczne są integralną częścią żywności dla dzieci”.
Jednak nie tylko został nazwany „Eko Menedżerem Roku” przez WWF- Niemcy i magazyn biznesowy „Capital”, ale także „Złotym Kremowym Puffem za Najbardziej Bezczelne Kłamstwo Reklamowe 2012” od organizacji ochrony konsumentów Foodwatch. Powodem była ogromna zawartość cukru w herbatach dla dzieci Hipp. Następnie firma wycofała te herbaty z rynku.
Jako młody człowiek chciał zostać malarzem i był na dobrej drodze, aby zostać mistrzem w Monachium. Dla pewności studiował także prawo i nawet uzyskał doktorat. Zarabiał także jako jeździec jako kaskader w filmach. Po przedwczesnej śmierci ojca nagle znalazł się na czele rodzinnego biznesu. Hipp przestawił produkcję na organiczną i z outsidera stał się trendsetterem.
W tym samym czasie przedsiębiorca wykładał jako profesor w akademii artystycznej w stolicy Gruzji, Tbilisi i wykładał administrację biznesową na tamtejszej uczelni. Do dziś lata tam na kursy kompaktowe i nadal jest gruzińskim konsulem honorowym w Bawarii, Badenii-Wirtembergii i Turyngii.
Uchronił przed zniszczeniem barokową kaplicę Herrenrast w pobliżu rodzinnego folwarku, do dziś jest patronem monachijskiego i Pfaffenhofen Tafel, jest członkiem Senatu Stowarzyszenia Przedsiębiorców Katolickich oraz członkiem zarządu monachijskiej fundacji Künstlerhaus i szwajcarsko-bawarskiej Fundacji Gospodarczo-Gospodarczej. Agencja Promocji Kultury. „W tej chwili nie gram na oboju, ale maluję – o ile czas pozwala” – powiedział Hipp.
A czego oczekuje w najbliższej przyszłości? „Cieszy się z każdego spotkania ze swoimi dziećmi i wnukami”.



