Państwa UE w końcu przyjęły europejskie prawo dotyczące łańcucha dostaw. Jak wynika z informacji belgijskiej prezydencji Rady UE, w piątek w Brukseli zgodzili się na plany wzmocnienia praw człowieka na całym świecie. Celem jest między innymi zapewnienie, aby duże przedsiębiorstwa mogły w przyszłości zostać pociągnięte do odpowiedzialności przed europejskimi sądami, jeśli czerpią korzyści z łamania praw człowieka w swoich łańcuchach dostaw, takich jak praca dzieci lub praca przymusowa. Parlament Europejski utorował drogę dla projektu miesiąc temu.
Nowe przepisy UE zostały osłabione w trakcie procesu negocjacji, w związku z czym dotyczy to mniejszej liczby przedsiębiorstw, niż pierwotnie planowano. Zamiast mieć zastosowanie do przedsiębiorstw zatrudniających ponad 500 pracowników i osiągających sprzedaż o wartości co najmniej 150 mln euro, po pięcioletnim okresie przejściowym powinny one mieć zastosowanie do przedsiębiorstw zatrudniających 1000 pracowników i osiągających sprzedaż o wartości 450 mln euro.
Otwarty spór wokół projektu toczył się także w rządzie federalnym, a zwłaszcza przedstawiciele FDP twierdzili, że posunął się on za daleko. Obawiają się biurokracji i ryzyka prawnego dla firm. Za regulacją opowiadają się jednak politycy SPD i Zielonych. Niemcy mają już prawo dotyczące łańcucha dostaw, rozporządzenie UE w niektórych aspektach wykracza poza to – na przykład w odniesieniu do odpowiedzialności przedsiębiorstw. Tekst ustawy wymaga teraz jedynie publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Państwa UE mają wówczas dobre dwa lata na wdrożenie nowych przepisów do prawa krajowego.
Ze względu na dwuletni termin wdrożenia Niemiecka Izba Handlowo-Przemysłowa (DIHK) wzywa do „natychmiastowego zawieszenia” istniejącego niemieckiego prawa dotyczącego łańcucha dostaw. Dyrektor generalny DIHK, Martin Wansleben, wyjaśnił: „Utrzymanie ustawodawstwa krajowego, podczas gdy takie regulacje nie istnieją jeszcze w prawie wszystkich pozostałych państwach członkowskich UE, wyraźnie stwarza niekorzystne warunki konkurencyjne dla niemieckiej gospodarki”.
Organizacje praw człowieka i ochrony środowiska, a także związki zawodowe z zadowoleniem przyjęły przyjęcie dyrektywy i mówiły o „zmianie paradygmatu”. To „dobra wiadomość dla wszystkich, którzy pracują w warunkach wyzysku w łańcuchach dostaw” – stwierdziła Inicjatywa na rzecz ustawy o łańcuchu dostaw, do której należą między innymi Amnesty International i Niemiecka Federacja Związków Zawodowych (DGB).




Thisisamust-readforanyoneinterestedin[topic].