AI skraca czas cyberataków

AIAktualnościWiadomości

Nvidia jest tak przerażona nagłym powrotem Google do sztucznej inteligencji

Zazwyczaj to Nvidia musi odpowiadać innym firmom. Nie odwrotnie. Jednak we wtorek producent chipów o wartości 4 bilionów dolarów zrobił coś niezwykłego: zwrócił się do X , aby publicznie się bronić po tym, jak raport sugerował, że jeden z jego największych klientów, Meta , rozważa przeniesienie części swojej infrastruktury AI na własne układy scalone Google, zwane TPU.

Ten ruch obronny nastąpił po tym, jak akcje firmy Nvidia spadły o ponad 2,5% po tej wiadomości i tuż przed zamknięciem sesji, podczas gdy akcje spółki Alphabet — wspierane przez nowy, dobrze oceniany model Gemini 3, chwalony przez znanych specjalistów technicznych, takich jak dyrektor generalny firmy Salesforce, Marc Benioff — rosły trzeci dzień z rzędu.

Katalizatorem był raport The Information, który donosił, że Google oferuje swoje układy AI, znane jako TPU, zewnętrznym firmom, w tym Meta i kilku dużym instytucjom finansowym. Google już wynajmuje te układy klientom za pośrednictwem swojej usługi w chmurze, ale rozszerzenie wykorzystania TPU w centrach danych klientów oznaczałoby znaczną eskalację rywalizacji z Nvidią. To wystarczyło, by wstrząsnąć Wall Street, a także samą firmą Nvidia.

„Jesteśmy zachwyceni sukcesem Google — firma ta poczyniła ogromne postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji, a my nadal dostarczamy jej rozwiązania” — napisała firma Nvidia w poście na stronie X. „Nvidia wyprzedza branżę o generację — to jedyna platforma, która obsługuje każdy model sztucznej inteligencji i robi to wszędzie tam, gdzie wykonywane są obliczenia”.

Łatwo to wyczytać między wierszami. Procesory TPU Google’a zyskują na popularności, ale Nvidia chce, aby inwestorzy i klienci wiedzieli, że nadal uważa się za firmę nie do zatrzymania.

Brian Kersmanc, pesymistycznie nastawiony menedżer portfela w GQG Partners, przewidział ten moment. W wywiadzie dla „Fortune” pod koniec zeszłego tygodnia ostrzegł, że branża zaczyna dostrzegać w układach scalonych Google realną alternatywę.

„Myślę, że media bardzo to zaniedbywały, co jest fascynujące, ale Alphabet, model Gemini 3 Google, twierdził, że używa własnych procesorów TPU do trenowania tego modelu” – powiedział Kersmanc. „Nvidia argumentuje więc, że działa na wszystkich platformach, podczas gdy prawdopodobnie najprężniej rozwijająca się obecnie firma z branży sztucznej inteligencji, czyli [Google], nie użyła nawet procesorów graficznych do trenowania swojego najnowszego modelu”.

Dlaczego Google nagle znów ma znaczenie

Przez większą część ostatniej dekady układy AI firmy Google traktowano jako sprytne, wewnętrzne narzędzie: szybkie, wydajne i ściśle zintegrowane z systemami Google, ale niebędące prawdziwym zagrożeniem dla uniwersalnych procesorów graficznych firmy Nvidia, które monopolizują ponad 90% rynku akceleratorów AI. 

Częściowo jest to kwestia architektury. TPU to układy ASIC, czyli niestandardowe układy zoptymalizowane pod kątem wąskiego zakresu obciążeń. Nvidia w swoim wpisie o X-ach zadbała o podkreślenie tego kontrastu.

„Nvidia oferuje większą wydajność, wszechstronność i zamienność niż układy ASIC” – ogłosiła firma, pozycjonując swoje procesory GPU jako uniwersalne rozwiązanie, które może trenować i uruchamiać dowolny model w środowiskach chmurowych, lokalnych i brzegowych. Nvidia wskazała również na swoją najnowszą architekturę Blackwell, która, jak twierdzi, wyprzedza konkurencję o generację.

Jednak ostatni miesiąc zmienił ton. Gemini 3 firmy Google – w całości oparty na procesorach TPU – zebrał dobre recenzje i jest przez niektórych postrzegany jako prawdziwy rywal czołowych modeli OpenAI. Pomysł, aby Meta mogła wdrażać procesory TPU bezpośrednio w swoich centrach danych – zmniejszając zależność od procesorów graficznych Nvidia w niektórych obszarach swojego stosu – sygnalizuje potencjalną zmianę, o której inwestorzy od dawna myśleli, ale której nie widzieli.

Tymczasem bitwa o Burry’ego nabiera tempa

Postawa obronna nie ograniczała się do Google. Za kulisami Nvidia po cichu walczyła również na innym froncie: narastającym konflikcie z Michaelem Burrym, inwestorem znanym z przewidzenia kryzysu na rynku nieruchomości w 2008 roku i głównym bohaterem klasycznego filmu Michaela Lewisa „ Big Short” .

Po tym, jak Burry opublikował serię ostrzeżeń porównujących dzisiejszy boom na sztuczną inteligencję do bańki internetowej i telekomunikacyjnej – argumentując, że Nvidia jest Cisco tego cyklu, co oznacza, że ​​podobnie dostarcza sprzęt do rozbudowy, ale może napotkać na poważne korekty – producent chipów rozesłał analitykom z Wall Street siedmiostronicową notatkę, w której odrzucił jego twierdzenia. Sam Burry ujawnił notatkę na Substack .

Burry oskarżył firmę o nadmierne wynagrodzenie oparte na akcjach, zawyżone harmonogramy amortyzacji, które sprawiają, że budowa centrów danych wydaje się bardziej opłacalna, oraz o umożliwienie „finansowania o obiegu zamkniętym” w ekosystemie startupów zajmujących się sztuczną inteligencją. Nvidia, w swojej notatce, odpierała zarzuty linia po linii.

„Nvidia nie jest przykładem historycznych oszustw księgowych, ponieważ podstawowa działalność Nvidii jest ekonomicznie uzasadniona, nasze sprawozdania są kompletne i przejrzyste, a my dbamy o naszą reputację w zakresie uczciwości” – stwierdzono w notatce, o której jako pierwszy poinformował Barron’s .

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Krzesła konferencyjne w praktyce – ergonomia, trwałość i wygoda podczas długich spotkań

AktualnościWiadomości

Administracja Trumpa nasila działania mające na celu odebranie obywatelstwa naturalizowanym Amerykanom

AktualnościWiadomości

Dlaczego prezesi firm komentują kontrowersje polityczne?

AktualnościinnowacjeWiadomości

Dlaczego radykalne innowacje nie zyskują popularności na rynku

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *