Na początku Światowej Konferencji Klimatycznej Niemcy i Zjednoczone Emiraty Arabskie nieoczekiwanie zobowiązały się do przekazania 200 milionów dolarów amerykańskich (około 183 milionów euro) na rekompensatę szkód klimatycznych w szczególnie wrażliwych państwach. Poinformowali o tym prezydent COP28 sułtan al-Jaber (50 l.) i federalna minister rozwoju Svenja Schulze (55 l., SPD) w czwartek przed sesją plenarną w Dubaju . Z każdego kraju pochodzi po 100 milionów. Po raz pierwszy pieniądze trafią do funduszu zatwierdzonego w zeszłym roku na konferencji klimatycznej ONZ w Egipcie. Zobowiązania finansowe podjęły także Wielka Brytania , USA i Japonia.
Pula pieniędzy przeznaczona jest na pomoc po burzach lub długotrwałych suszach spowodowanych globalnym ociepleniem. Według wstępnej propozycji kompromisowej wszystkie państwa powinny płacić wyłącznie na zasadzie dobrowolności, a konkretna kwota nie została jeszcze uzgodniona. Kraje globalnego południa zagrożone klimatem, takie jak państwa wyspiarskie, oczekują pieniędzy w szczególności od bogatych krajów uprzemysłowionych. Niektórzy liczą na sumę trzycyfrowych miliardów rocznie.
Gospodarz Al-Jaber, który jako szef koncernu naftowego Adnoc wykazuje obecnie zainteresowanie grupą Dax Covestro , określił jako „historyczny” i „fenomenalny” fakt, że decyzja ta została podjęta zaraz na początku konferencji. Schulze, który poprzez wideo został połączony z Dubajem, również wspomniał o „przełomowej decyzji na rzecz osób najbardziej bezbronnych”. Obaj wezwali inne kraje, aby również podjęły zobowiązania.
W wyniku tego pośpiechu około 160 innych szefów państw i rządów, którzy będą przemawiać na konferencji klimatycznej w nadchodzących dniach, znajduje się obecnie pod presją działania.
Minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock (42 l., Partia Zielonych) zwróciła się niedawno do państw naftowych i gazowych Zatoki Perskiej, ale także Chin , o wpłatę na fundusz. Każdy, kto chce ponieść odpowiedzialność geopolityczną, musi to zrobić także w zakresie polityki klimatycznej.
Sabine Minninger , ekspert ds. klimatu w Bread for the World, nazwała ogłoszenie już na początku konferencji „posunięciem ważnym strategicznie”. Gospodarz i Niemcy pokazali także krajom wschodzącym i eksportującym ropę naftową: „Fundusz na rzecz szkód klimatycznych jest gotowy do wypełnienia! Nie mają już wymówki, aby unikać ogłaszania wyników finansowych”.



