Ceny soku pomarańczowego obecnie nie wykazują oznak zatrzymania; od miesięcy pięły się rekordowo wysoko. Głównymi powodami są zła pogoda i choroby w Brazylii , największym eksporterze na świecie. Jak donosi „Financial Times” , producenci soku pomarańczowego już badają, czy do przygotowania napoju można użyć mandarynek zamiast pomarańczy.
„To kryzys” – stwierdził Kees Cools , prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Soków Owocowych i Warzywnych (IFU), według FT. „Nigdy nie doświadczyliśmy czegoś takiego, nawet podczas dużych mrozów i huraganów”. Według niego niedobór pomarańczy budzi obawy, że ceny soku pomarańczowego będą nadal rosły i że światowy przemysł soku pomarańczowego ulegnie zasadniczym zmianom.
Zdaniem Coolsa jednym z rozwiązań mogłaby być produkcja soku pomarańczowego z mandarynek, których drzewa lepiej znoszą zmiany klimatyczne na obszarach upraw. Odpowiednie eksperymenty są już w toku. Na przykład w Japonii firma Seven & i Holdings, właściciel sieci supermarketów 7-Eleven, skupiła się na krajowym zaopatrzeniu w mandarynki i wprowadziła na rynek produkt z mandarynkami i sokiem pomarańczowym. Japonia zazwyczaj importuje 90 procent soku pomarańczowego, głównie z Brazylii. Według FT słaby jen jeszcze bardziej zaostrzył kryzys związany z sokiem pomarańczowym w kraju.
Obrońcy konsumentów oceniają jednak ten proces inaczej: hamburskie centrum porad konsumenckich przyznało firmie absurdalną nagrodę „Zwodniczy pakiet miesiąca”. Z uzasadnienia wynika, że cena sprzedaży soku pozostała taka sama. Jednak konsumenci musieliby teraz płacić dwukrotnie więcej w oparciu o zawartość soku owocowego zmniejszoną o połowę. Dostawca nie wskazał w sposób przejrzysty tej zmiany.




먹튀검증소: https://nktoday.kr/
먹튀감정사: https://www.danews.kr/