Ekran reklamowy na zabytkowej elewacji

AktualnościWiadomości

Nowa Zelandia podejmuje próbę ekstradycji do USA  Kim Dotcom

Po latach sporu prawnego Nowa Zelandia podejmuje nową próbę ekstradycji do USA przedsiębiorcy internetowego Kim Dotcom (50 l.) . Minister sprawiedliwości Nowej Zelandii Paul Goldsmith podpisał nakaz ekstradycji dla Dotcom, jak jednomyślnie podaje kilka mediów, powołując się na ministra. „Dokładnie przejrzałem wszystkie informacje i zdecydowałem, że pan Dotcom powinien zostać poddany ekstradycji do Stanów Zjednoczonych, aby stanął przed sądem” – oznajmił Goldsmith w oświadczeniu mając krótki czas na rozważenie mojej decyzji i zwrócenie się o poradę, nie będę zatem w tej chwili komentować dalej.

Dotcom, który urodził się jako Kim Schmitz w Kilonii i mieszka w Nowej Zelandii od 2010 r., walczy o jego ekstradycję od 2012 r. Zarzuty wobec niego obejmują m.in. dawny portal do wymiany plików Megaupload. Władze USA oskarżają Dotcom m.in. o masowe naruszenia praw autorskich, oszustwa i pranie brudnych pieniędzy . Dotcom zawsze zaprzeczał tym zarzutom.

Dotcom założył w 2005 roku platformę Megaupload, na której internauci mogli bezpłatnie przesyłać i pobierać pliki. Według opinii Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych witryna była wyraźnie wykorzystywana jako miejsce udostępniania treści chronionych prawem autorskim, takich jak filmy, seriale telewizyjne i inne pliki.

W styczniu 2012 r. władze USA zamknęły działalność Megaupload. Policja w Nowej Zelandii na prośbę USA przeszukała posiadłość Dotcom w Auckland, skonfiskowała dzieła sztuki i kilka luksusowych samochodów oraz tymczasowo aresztowała Dotcom. Od tego czasu on i jego współpracownicy prawnie bronią się przed ekstradycją do USA.

Policja federalna Stanów Zjednoczonych, FBI, klasyfikuje działalność Megaupload jako największy przypadek naruszenia praw autorskich w historii Stanów Zjednoczonych. Platforma zarobiła 175 milionów dolarów, a straty szacuje się na co najmniej 500 milionów dolarów.

Dotcom napisał na Platformie X o wiadomości, że ma plan. „Kocham Nową Zelandię. Nie pójdę” – napisał w innym poście, który opisał całusową buźką. Nie podał żadnych szczegółów. Gazeta New Zealand Herald spodziewa się, że Dotcom ponownie podejmie kroki prawne, a proces ten może ciągnąć się latami.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Rząd stawia na krajowe firmy w przetargach infrastrukturalnych

AktualnościWiadomości

NATO zdecydowało o rozbudowie rurociągu paliwowego do Polski

AktualnościEkologiaWiadomości

Biznes coraz mocniej angażuje się w ochronę przyrody

AktualnościWiadomości

Ekran reklamowy na zabytkowej elewacji? Czas na natychmiastową reakcję Stołecznego Konserwatora Zabytków

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *