Wiele osób nadal pracuje w całości lub częściowo w domowym biurze. Jak firmy i zespoły mogą nadal być kreatywne i innowacyjne? Design thinking, klucz do sukcesu i metoda, która działa również wirtualnie, dla jakich pytań jest odpowiednia i co należy wziąć pod uwagę.
Świat zmienił się z dnia na dzień. Zamiast być osobiście na miejscu w zespołach, miejscem spotkań nagle stała się przestrzeń wirtualna. Ludzie musieli przystosować się do innego sposobu pracy w nowym środowisku. Jedno się jednak nie zmieniło: złożone problemy, które należy rozwiązać, pozostały takie same. Nie stali się mniej, a właściwie stali się większymi. Na szczęście rozwiązania można znaleźć również w wirtualnym świecie – razem i twórczo.
Myślenie projektowe działa również wirtualnie
Ogólnie rzecz biorąc, innowacyjna metoda Design Thinking nadaje się do rozwiązywania złożonych problemów. To proces twórczy, który koncentruje się na ludziach. Innymi słowy: użytkownik lub klient. Przede wszystkim różne metody Design Thinking pomagają odkryć własne potrzeby i wyzwania, nawet jeśli sami ludzie nie są ich świadomi i nie potrafią ich wyartykułować. Następnie w kreatywny sposób znajdują rozwiązania, które są na uboczu. Firmy takie jak Apple, Nike i SAP wykorzystały myślenie projektowe do innowacji produktów. W aplikacji wirtualnej narzędzia mogą przede wszystkim pomóc w rozwoju i doskonaleniu usług oraz procesów wewnętrznych.
Większość ludzi kojarzy myślenie projektowe z kolorowymi samoprzylepnymi karteczkami przyklejonymi do ścian, a także z zespołem stojącym przed tymi karteczkami i ochoczo dyskutującym. Zdecydowanie jest w tym coś: osobiście uwielbiam używać wielu karteczek samoprzylepnych podczas tego procesu, ponieważ są przyjemne w pracy, są elastyczne i nadają pomieszczeniu koloru. Myślenie projektowe wykracza jednak daleko poza to. Metoda ta doskonale sprawdza się również w naszym stale rozwijającym się odległym świecie. Jednak przygotowanie się, aby wszystko naprawdę działało w środowisku wirtualnym, zajmuje więcej czasu. I ktoś z dużym doświadczeniem zdalnym, który będzie moderował warsztaty. Ponieważ praca wirtualna jest innym wyzwaniem. Nie chodzi o zajęcie uczestników, ale o wspólną pracę,
Myślenie projektowe to nieliniowy proces, który przechodzi przez następujące fazy:
- Empatyzacja: Ta faza polega na poznaniu (przyszłego) użytkownika i lepszym zrozumieniu jego wyzwań i otoczenia.
- Zdefiniowanie: Informacje o użytkowniku służą do wyjaśnienia najważniejszych wyzwań, które należy następnie rozwiązać.
- Generowanie pomysłów: Na podstawie pytania zdefiniowanego w poprzedniej fazie powstają nowe rozwiązania przy użyciu różnych technik twórczych.
- Eksperymentowanie: Te pomysły są przekształcane w taki sposób, aby można je było przetestować bezpośrednio z przyszłymi użytkownikami. Od cyfrowych makiet lub ręcznie rysowanych szkiców, prototypy mogą być wszystkim, co pomaga użytkownikom zorientować się w rozwiązaniu, aby na ich podstawie przekazać informację zwrotną.
Empatia jako najważniejszy element budulcowy
Najważniejszą rzeczą w całym procesie – czy to analogowym, czy wirtualnym – jest człowiek. Zadaniem projektanta projektującego jest zrozumienie, z jakimi problemami boryka się użytkownik i jak można mu pomóc. Można to zrobić na wiele sposobów, bez konieczności podróżowania lub rozmawiania twarzą w twarz. Wystarczy odpowiednie narzędzie do współpracy, takie jak Zoom lub MS Teams i kamera internetowa, aby moderator widział ludzi i ich język ciała, a tym samym mógł nawiązać kontakt międzyludzki. Budowanie empatii składa się w 90% ze słuchania i 10% z pytań otwartych. Inną możliwością jest wcześniejsze poproszenie zespołu o zebranie wiedzy na temat grupy docelowej i przeniesienie tych wyników bezpośrednio na wirtualny warsztat.
Wirtualne podejście stawia wiele wyzwań przed zespołami projektowymi i innowacyjnymi, które są przyzwyczajone do ścisłej współpracy z innymi. Przede wszystkim należy z góry dokładnie przemyśleć pytania, z którymi trzeba się zmierzyć wirtualnie. Nie każdy problem można rozwiązać zdalnie, jak również na miejscu w grupie. Bezpośrednia interakcja z klientem, która jest najważniejsza w przypadku wprowadzania innowacji do nowych produktów, jest prawie całkowicie wyeliminowana w wirtualnym świecie, ponieważ osobiste doświadczenie nie może być wirtualnie odtworzone. Dlatego pytania takie jak optymalizacja istniejących procesów są znacznie bardziej odpowiednie do zastosowania metodologii design thinking.
Wskazówki dotyczące najlepszych praktyk
- Dobre przygotowanie: Przede wszystkim warsztaty wirtualnego myślenia projektowego wymagają dobrego przygotowania. Oprócz agendy, którą moderator powinien był wcześniej szczegółowo opracować, uczestnicy bezwzględnie proszą o wcześniejsze zajęcie się narzędziami cyfrowymi.
- Mailing z wyprzedzeniem : Uczestnicy otrzymują wybrane narzędzia z wyprzedzeniem. Gwarantuje to, że nie musisz tracić czasu na wyjaśnianie, jak zarejestrować narzędzia, ale każdy może skoncentrować się na warsztacie.
- Czas trwania: Zwłaszcza w sektorze cyfrowym energia jest bardzo ograniczona. Dlatego upewnij się, że stosujesz metody krótkoterminowe i utrzymuj energię grupy.
- Metody: Lepiej wybrać te, w których uczestnicy głównie mniej piszą i dyskutują. Zamiast burzy mózgów, polegaj na pisaniu mózgów. Dobrym pomysłem jest praca z szablonami, takimi jak persony i mapa podróży klienta.
- Lodołamacz i Energizer: To normalne, że poziom energii ludzi spada podczas warsztatu. Dlatego ważne jest, aby mieć dobre energetyzatory i łamacze lodu – najlepiej takie, które pobudzają ludzi do ruchu. To automatycznie zapewnia nowy przypływ energii.
Trzeba przyznać, że przeżywamy teraz burzliwe czasy. Ale tak naprawdę niestabilność i złożone środowiska, których doświadczamy, są naszą nową normą: zmiana zawsze ma miejsce i jest częścią życia. Praca zdalna nie powinna uniemożliwiać komuś rozwiązywania złożonych problemów. Zalety Design Thinking praktycznie zapewniają, że pozostaje on ważnym środkiem rozwiązywania problemów po obecnym kryzysie.
Andrzej Mroziński



