Miliarder technologiczny Elon Musk (54) przegrał batalię sądową o kierunek rozwoju firmy OpenAI, twórcy sztucznej inteligencji . Ława przysięgłych w Oakland w Kalifornii oddaliła w poniedziałek jego pozew przeciwko firmie. Po niecałych dwóch godzinach narady ława przysięgłych jednogłośnie orzekła, że Musk złożył pozew zbyt późno.
Usuwa to podstawy oskarżenia, że OpenAI odstąpiło od swojego pierwotnego celu, jakim był rozwój sztucznej inteligencji (AI) dla dobra ludzkości. Prezes Tesli, Elon Musk, oskarżył wspierany przez Microsoft startup i jego prezesa Sama Altmana (41) o zaniedbanie bezpieczeństwa technologii i skupienie się na wzbogacaniu inwestorów.
Prawnik Muska zastrzegł sobie prawo do apelacji po ogłoszeniu wyroku. Sędzia Yvonne Gonzalez Rogers ograniczyła jednak szanse na powodzenie sprawy, stwierdzając, że kwestia przedawnienia jest kwestią faktu. „Istnieje wiele dowodów potwierdzających ustalenia ławy przysięgłych, dlatego byłam gotowa natychmiast oddalić sprawę” – powiedziała.
Decyzja zapadła po jedenastodniowym procesie, w którym obie strony wielokrotnie oskarżały się wzajemnie o chciwość. Prawnik Muska, Steven Molo, stwierdził w mowie końcowej, że wiarygodność Altmana jest najważniejsza. Prawnik OpenAI, William Savitt , ripostował, że sam Musk był zainteresowany wyłącznie zyskiem. „Pan Musk może mieć złoty środek w niektórych obszarach, ale nie w sztucznej inteligencji” – powiedział Savitt.
Open AI przed IPO
Spór dotyczy transformacji OpenAI. Firma została założona w 2015 roku przez Altmana, Muska i innych jako organizacja non-profit zajmująca się badaniami nad sztuczną inteligencją. Musk opuścił zarząd w 2018 roku. Rok później dołączono do niej spółkę zależną nastawioną na zysk, aby pozyskać miliardy dolarów inwestycji od Microsoftu i innych inwestorów. Musk oskarżył Altmana i przewodniczącego zarządu Grega Brockmana o manipulowanie nim w celu uzyskania darowizny w wysokości 38 milionów dolarów oraz o potajemne przekształcenie startupu w osobistą „maszynę do drukowania pieniędzy”. Nazwał te działania „kradzieżą organizacji charytatywnej”. OpenAI zaprzeczyło tym doniesieniom, twierdząc, że Musk początkowo sam forsował model nastawiony na zysk i pozwał firmę dopiero po tym, jak jego plan przejęcia firmy się nie powiódł.



