Amerykański gigant finansowy Morgan Stanley z dyrektorem generalnym Jamesem Gormanem (65 l.) odnotował dalszy spadek zysków w drugim kwartale pomimo zaskakująco dobrych wyników. Najważniejsze jest to, że instytut zarobił prawie 2,2 mld dolarów, a więc o około 13 proc. mniej niż rok wcześniej, jak poinformował bank we wtorek w Nowym Jorku . Jednym z powodów były wypłaty odpraw w wysokości dobrych 300 milionów dolarów w wyniku pozwu pracowniczego. Cena akcji Morgan Stanley początkowo oscylowała między zyskiem a stratą w przedrynkowych transakcjach w USA, ale ostatnio mogła wzrosnąć. Bank już w pierwszym kwartale odnotował spadek zysków z powodu słabości bankowości inwestycyjnej i zarobił prawie o jedną piątą mniej niż rok wcześniej.
Jednak w miesiącach od kwietnia do czerwca sytuacja znowu się poprawiła: dzięki rekordowej działalności w zakresie zarządzania majątkiem dla zamożnych klientów, całkowite przychody wzrosły o dwa i pół procenta do prawie 13,5 miliarda dolarów. Podczas gdy inne banki korzystają obecnie z ogólnego wzrostu stóp procentowych, dochód odsetkowy netto Morgan Stanley spadł o 12 procent do dobrych dwóch miliardów dolarów.
Z drugiej strony wzrost stóp procentowych przyniósł Bank of America zaskakująco duży zysk w drugim kwartale. Najważniejsze jest to, że instytut zarobił około 7,4 miliarda dolarów amerykańskich (6,6 miliarda euro), a więc około 19 procent więcej niż rok wcześniej, jak ogłoszono we wtorek w Charlotte. Money House przekroczył tym samym przeciętne oczekiwania analityków. Obroty akcjami, walutami i towarami również wzrosły, z nawiązką rekompensując spadające przychody z handlu akcjami. Po wiadomościach akcje banku wzrosły o prawie cztery procent w handlu w USA.
Podobnie jak inne instytucje finansowe, Bank of America ponownie skorzystał na gwałtownym wzroście stóp procentowych w drugim kwartale. Dochód odsetkowy netto wzrósł o 14 procent rok do roku do 14,2 miliarda dolarów, podnosząc całkowity zysk o 11 procent do 25,2 miliarda dolarów. „Nadal obserwujemy zdrową gospodarkę USA, choć w wolniejszym tempie” – powiedział szef banku Brian Moynihan (63 l.). Instytut odłożył 1,1 miliarda dolarów na ewentualne niespłacanie kredytów, ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej.



