Komputery kwantowe

AktualnościWiadomości

Model biznesowy Leoparda 2 – kto zarabia na tym modelu czołgu

Najnowszy model waży 64 tony, może osiągnąć prędkość do 63 km/h i ma zasięg ognia do 5000 metrów z działem gładkolufowym. Czyni to Leoparda 2 A7 jednym z najpotężniejszych i najnowocześniejszych czołgów na świecie. Przynajmniej od czasu decyzji kanclerza Olafa Scholza i innych zachodnich sojuszników o dostarczeniu czołgów Leopard na Ukrainę, uwaga skupia się na pytaniu: kto właściwie buduje i dostarcza tę machinę wojenną?

Zainteresowanie Leopardem symbolizuje zmianę nastrojów w Niemczech. W ostatnich dziesięcioleciach przemysł zbrojeniowy miał tendencję do działania w półmroku. Wyniszczająca wojna na Ukrainie stawia branżę w nowym świetle, a Leopard 2, w którego produkcję zaangażowanych jest wiele dużych firm obronnych, odgrywa w tym szczególną rolę. Wspólny projekt, który obecnie pomaga poprawić wizerunek niemieckiego przemysłu.

Głównym producentem jest firma zbrojeniowa Krauss-Maffei Wegmann (KMW), która buduje kadłub, czyli dolną część czołgu, a tym samym jego powłokę zewnętrzną. Pierwsze czołgi Leopard wyjechały z bram fabrycznych firmy założonej w 1838 roku już w 1965 roku, a następca, Leopard 2, jest produkowany od lat 70. XX wieku. Od tego czasu KMW wyprodukowało ponad 3500 czołgów Leopard 2 i jest obecnie największym producentem czołgów w Europie. Oprócz głównego czołgu monachijska firma buduje także bojowy wóz piechoty Puma, czołg przeciwlotniczy Gepard oraz szereg pojazdów kołowych.

Osiem lat temu prywatna firma, którą od 2006 roku kieruje raczej powściągliwy Frank Haun (63 l.), połączyła się z francuską firmą obronną Nexter. Joint venture jest kontrolowane przez holenderską spółkę holdingową KNDS, która z kolei jest w równym stopniu własnością rodzin właścicieli KMW i państwa francuskiego. KNDS nie zapewnia wglądu w dane liczbowe poszczególnych spółek. Wiadomo jedynie, że cała grupa z ok. 8270 pracownikami wygenerowała w 2020 roku sprzedaż na poziomie 2,4 mld euro – KMW zatrudnia ok. 4000 osób.

Rheinmetall jest najważniejszym partnerem KMW w budowie czołgu Leopard. Firma z Düsseldorfu, założona w 1889 roku jako „Rheinische Metallwaren- und Maschinenbaufabrik Aktiengesellschaft”, dostarcza główne uzbrojenie czołgu, system uzbrojenia gładkolufowego. Rheinmetall dostarcza również system kierowania ogniem, czyli technologię, za pomocą której pocisk można wycelować tak dokładnie, jak to możliwe.

Dyrektor generalny Armin Papperger (59 l.), który kieruje grupą od dziesięciu lat, ujawnił w wywiadzie dla „ Stern ”, że Rheinmetall dąży do uzyskania marży zysku przed opodatkowaniem na poziomie co najmniej 10 procent dla Leoparda 2. Przy cenie sprzedaży od trzech do dziewięciu milionów euro za pojazd, w zależności od wyposażenia, pozostaje jeszcze przyzwoity zysk – nawet jeśli ma on raczej ograniczone znaczenie dla całej grupy.

Jednak Leopard 2 pobudza wyobraźnię inwestorów. Akcje Rheinmetall , które przed wybuchem wojny na Ukrainie kosztowały niecałe 96 euro, i tak znacznie wzrosły w zeszłym roku. W dniu oficjalnego potwierdzenia dostawy Leoparda przez rząd federalny, akcje osiągnęły rekordowy poziom 232 euro. Wycena firmy wynosiła obecnie około dziesięciu miliardów euro, a Rheinmetall jest nawet notowany jako nowy członek Dax .

Inwestorzy tylko z góry wyceniają ewentualny rozwój Rheinmetall. Bo do tej pory, zdaniem prezesa Pappergera, firma „nie otrzymała ani jednego zamówienia” ze specjalnego funduszu utworzonego przez rząd federalny. Ogłoszonego przez kanclerz „przełomu” nie da się jeszcze odczytać z wpływów. W trzecim kwartale 2022 roku Rheinmetall, zatrudniający 25 000 pracowników na całym świecie, osiągnął sprzedaż w wysokości 4,1 miliarda euro – to wzrost o zaledwie 6,5 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, kiedy jeszcze nie było wojny. Wynik operacyjny wzrósł o 9 procent do 323 mln euro. Nowsze dane nie są jeszcze dostępne.

Mimo to Papperger jest optymistą i podnosi średnioterminową prognozę sprzedaży Rheinmetall. Prezes zakłada teraz, że do 2025 roku sprzedaż wzrośnie do jedenastu do dwunastu miliardów euro. W listopadzie grupa zbrojeniowa zakładała od dziesięciu do jedenastu miliardów euro. Papperger spodziewa się sprzedaży w wysokości 6,5 miliarda euro w minionym roku finansowym. Dla porównania: w 2021 r. Rheinmetall wygenerował sprzedaż na poziomie 5,7 mld euro.

Konstruując czołg Leopard, dwaj producenci czołgów, KMW i Rheinmetall, są oczywiście uzależnieni od wielu dostawców, w tym także wybitnych przedstawicieli niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Na przykład producent skrzyni biegów i dostawca uzbrojenia Renk z Augsburga produkuje skrzynię biegów do pojazdu.

Firma powstała 150 lat temu jako warsztat przekładni iw pewnym momencie należała nawet do producenta samochodów Volkswagen. Dziś niemiecko-szwedzki inwestor finansowy Triton jest właścicielem, a Renk generuje około 75 procent swojej działalności o wartości 800 milionów euro (2021) w przemyśle obronnym. Od maja 2021 r. 3000 pracowników zarządza Susanne Wiegand (50 l.), jedna z nielicznych top managerów w branży. Ona również ubolewa nad brakiem energii rządu federalnego: „Jesteśmy w stanie wojny od jedenastu miesięcy i nadal niewiele się wydarzyło”, powiedziała niedawno Süddeutsche Zeitung.

Silnik wysokoprężny czołgu Leopard pochodzi z grupy Rolls-Royce, która buduje napędy w Friedrichshafen pod marką MTU. Firma zbrojeniowa Diehl dostarcza gąsienice pancerne. A stal pancerna pochodzi ze szwedzkiej firmy hutniczej SSAB.

Oczywiste jest, że zaangażowane firmy nie odniosą korzyści z dostaw Leoparda na Ukrainę w krótkim okresie. Wspomniane przez kanclerza Scholza 14 czołgów Leopard 2 pochodzi z Bundeswehry. Jest jednak nadzieja, że ​​rząd federalny uzupełni zapasy i zamówi nowoczesne czołgi – to oznaczałoby: nowy biznes dla KMW, Rheinmetall and Co.

Trzeba jednak powiedzieć, że produkcja czołgu Leopard 2 trwa zwykle kilka lat. Na przykład Węgry zamówiły pod koniec 2018 roku 44 nowe czołgi Leopard 2 A7 od KMW. Pierwsze modele trafią jednak do wojsk węgierskich dopiero w tym roku. Nawet na naprawę starych modeli, jak to się obecnie robi w fabryce Rheinmetall, szacuje się na około rok.

Powodem długich terminów dostaw jest rozbrojenie. Od zakończenia zimnej wojny wydatki na obronę były coraz bardziej ograniczane, a firmy odpowiednio ograniczały swoje zdolności produkcyjne. Brakuje dziś ważnych specjalistów, takich jak spawacze stali pancernej czy inżynierowie. Wszystko to wymaga mozolnej odbudowy i wymaga czasu. Bez odpowiednich zamówień firmy nie będą jednak inwestować. „Branża potrzebuje planowania bezpieczeństwa” — zażądał niedawno dyrektor generalny Rheinmetall, Papperger, podczas wydarzenia branżowego.

Polecane artykuły
AIAktualnościCheck PointcyberatakicyberbezpieczeństwoWiadomości

Vercel ujawnia poważny incydent bezpieczeństwa. Check Point ostrzega - nawet pojedyncze naruszenie może szybko przełożyć się na masową ekspozycję w wielu organizacjach

AktualnościWiadomości

Digital Network: 179% wzrost sprzedaży w I kwartale. Akwizycja napędza 3-krotny potencjał na 2026

AIAktualnościWiadomości

Efektywność stała się dominującą cnotą – dzięki sztucznej inteligencji

AktualnościWiadomościwojna Iran

Iran grozi odwetem za ostrzał statku towarowego przez USA

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *