„Widzimy dobre perspektywy miękkiego lądowania gospodarki światowej, nawet jeśli nadal pozostaje wiele wyzwań” – stwierdzono we wspólnym oświadczeniu w czwartkowy wieczór, wydanym na zakończenie spotkania ministrów finansów grupy G20 na marginesie dorocznego spotkania Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) i Bank Światowy Fakt, że działalność gospodarcza w wielu częściach świata okazała się bardziej odporna, niż oczekiwano, daje grupie G20 pewność siebie. Ministrowie finansów grupy G20 wezwali także do przeciwstawienia się protekcjonizmowi.
Spotkania zostaną przyćmione przez zbliżające się wybory prezydenckie w USA zaplanowane na 5 listopada, co rodzi obawy, że do Białego Domu wejdzie kandydat Partii Republikańskiej Donald Trump (78 l.) ze względu na wysoką inflację podczas kadencji demokratycznego prezydenta Joe Bidena (81 l.). Może to zapoczątkować nową erę protekcjonistycznej polityki handlowej i nowy dług USA warty biliony dolarów.
W końcowym oświadczeniu ministrów finansów G20 nie wspomniano o rosyjskiej inwazji na Ukrainę , która od dawna jest punktem spornym w grupie. Nie skomentowano także konfliktów pomiędzy Izraelem a radykalnym islamskim Hamasem w Strefie Gazy i bojówką Hezbollahu w Libanie.
Jednak szefowa MFW Kristalina Georgiewa (71 l.) ostrzegła w czwartek, że światowa gospodarka może stanąć w obliczu złego samopoczucia w związku z niskim wzrostem i wysokim zadłużeniem. „Globalna gospodarka ryzykuje utknięciem na ścieżce niskiego wzrostu i wysokiego zadłużenia” – powiedziała Georgiewa na konferencji prasowej podczas dorocznych spotkań MFW i Banku Światowego w Waszyngtonie. „Oznacza to niższe dochody i mniej miejsc pracy. Oznacza to również niższe dochody rządowe, co oznacza mniejsze zasoby dla rodzin i walkę z długoterminowymi wyzwaniami, takimi jak zmiana klimatu. Mając to na uwadze, żyjemy w niespokojnych czasach”.
Jednocześnie gospodarka światowa wykazuje pewną odporność w obliczu groźby wojny, słabego popytu w Chinach i opóźnionych skutków zaostrzenia polityki pieniężnej – dodał szef MFW. Większości świata grozi „miękkie lądowanie”. Jednak ludzie nie mają dobrych przeczuć co do swoich perspektyw gospodarczych.



