Chiny i UE powinny utrzymać partnerskie podejście

AktualnościITWiadomości

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act. Powstanie również pakiet „Cyber Piątka”, skierowany głównie do firm masowo przetwarzających wrażliwe dane. Szef resortu cyfryzacji zapowiada również kontrole, a w przypadku naruszeń przepisów – wielomilionowe kary.

– Wzmacniamy ochronę danych osobowych Polaków, ponieważ doskonale wiemy, jakie one mają wagę. Ktoś może nimi handlować, nielegalnie je sprzedawać albo w sposób nieuczciwy je wykorzystywać. Przyjęliśmy na rządzie Data Act, czyli prawo, które dotyczy zarządzania danymi w firmach, w taki sposób, żeby można było je przetwarzać bezpiecznie, ale i mądrze – mówi w rozmowie z agencją Newseria Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji.

13 października br. rząd przyjął projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która ma implementować unijny akt w sprawie danych (Data Act). Nowe przepisy zapewnią użytkownikom urządzeń podłączonych do internetu, takich jak sprzęt inteligentnego domu czy samochody, dostęp do danych generowanych podczas korzystania z nich. Będą mogli również udostępniać je innym podmiotom, np. firmom świadczącym usługi naprawcze. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie odpowiadał za nadzór nad przestrzeganiem zasad, rozpatrywanie skarg i certyfikowanie podmiotów rozstrzygających spory.

– Przygotowujemy rozwiązania takie jak „Cyber Piątka” dla bezpieczeństwa cyfrowego, chociażby firm medycznych, które nie będą mogły przetwarzać za dużo danych bez odpowiedniego wzmocnienia cyberbezpieczeństwa – wyjaśnia Krzysztof Gawkowski.

Pakiet „Cyber Piątka” ma wzmocnić bezpieczeństwo danych obywateli i ograniczyć ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania. Mowa o pięciu zmianach, które będą wprowadzać certyfikację firm przetwarzających dane medyczne, minimalne wymagania technologiczne, większą przejrzystość dla pacjentów, powiadomienia o zdarzeniach medycznych oraz nowe obowiązki dla podmiotów masowo przetwarzających dane.

– Robimy też coś wyjątkowego. Namawiamy firmy do tego, żeby inwestowały w cyberbezpieczeństwo. Zmieniamy doktrynę. Będziemy ujawniać te, które nie inwestują w cyberbezpieczeństwo, ponieważ ono teraz w firmach prywatnych jest tak samo ważne jak w państwowych. Zarząd firmy, jej rada nadzorcza, właściciele muszą wziąć odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo, podnieść je w budżetach z ostatnich miejsc na wyższe. To jest ochrona ich marki, konkurencyjności, a w końcu ich użytkowników – podkreśla minister cyfryzacji.

Jak wynika z Eurobarometru „Cyberbezpieczeństwo w miejscu pracy: świadomość i przygotowanie pracowników”, Polacy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zetknęli się w swojej organizacji z phishingiem lub fałszywymi wiadomościami (41 proc.), atakami złośliwego oprogramowania (22 proc.), próbami kradzieży haseł (20 proc.), a także próbami kradzieży danych osobowych (20 proc.).

– To jest dzisiaj przesłanie dla wszystkich firm w Polsce, czyli wspólna odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo. Rząd w ostatnich dwóch latach przeznaczył na nie i na transformację cyfrową firm 2,8 mld zł. Mogły z tego korzystać, często nie chciały lub miały inne priorytety. Dzisiaj nie ma czasu na zwlekanie, ponieważ wycieki danych pokazują, że każda firma w Polsce ma być bezpieczna, ponieważ inaczej będą kary – zaznacza Krzysztof Gawkowski.

Do jednego z największych incydentów związanych z wyciekiem danych w Polsce doszło w sierpniu br. W firmie MyDr miał miejsce nieuprawniony dostęp do bazy danych systemu, z którego korzystają przychodnie lekarskie i gabinety.

– Kontrole w firmach, które miały wycieki danych, już trwają. Jeżeli potwierdzą się nasze przypuszczenia, że nie było odpowiednich zabezpieczeń, kary już będą. One są wielomilionowe i będą nakładane na każdą firmę, która nie dołożyła starań – tłumaczy minister cyfryzacji.

W Polsce za naruszenie przepisów RODO grożą kary administracyjne do 10 mln euro lub 20 mln euro, a w przypadku przedsiębiorstw odpowiednio do 2 proc. lub 4 proc. całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego.

– Ujawnianie będzie trwało w najbliższych miesiącach. Będziemy pokazywali te firmy, które nie starają się o zwiększenie swojego cyberbezpieczeństwa, nie dbają o dane swoich użytkowników i obywateli. Ochrona firmy w cyberprzestrzeni to ochrona użytkownika i swojej marki, dlatego tak ważna jest inwestycja we własne cyberbezpieczeństwo – podkreśla Krzysztof Gawkowski.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Nowy Roadster Tesli potrafi latać

AIAktualnościITWiadomości

Meta stawia na komputery, które nosisz na twarzy!

AIAktualnościITWiadomości

Pogłębia się globalna wyprzedaż technologii AI

AktualnościWiadomości

Katie Zacharia przedstawiła się jako prawniczka. Ona nią nie jest.

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *