W Turcji prokuratorzy prowadzą śledztwo w sprawie nagłego zamknięcia popularnej giełdy kryptowalut. Klienci narzekali na brak dostępu do swoich kont na platformie transakcyjnej Thodex i obawiali się utraty środków. Mówi się o milionach.
Operatorzy podali na stronie, że platforma będzie zamknięta na cztery do pięciu dni z powodu procesu sprzedaży. Plotka głosi, że szef giełdy Faruk Fatih Özer wyjechał z kraju. Pod koniec ubiegłego tygodnia Turcja zakazała używania kryptowalut do płatności w kraju i uzasadniła to „nieodwracalnymi” szkodami i ryzykiem transakcyjnym.
Agencje prasowe zacytowały kilku prawników, którzy powiedzieli, że w imieniu swoich klientów wnieśli oskarżenia o poważne oszustwo dyrektorowi zarządzającemu giełdy. Tysiące reklamacji jest zgłaszanych w całym kraju. Zażądano konfiskaty całego majątku platformy, w tym pojazdów, kont bankowych, zasobów i zapasów.
Powód lotu
Prokuratura w Stambule potwierdziła śledztwo. Mówi się, że na platformie zarejestrowano 400 000 dealerów, z czego 391 000 jest aktywnych. Według agencji Reuters sprzedaż na Thodex wyniosła 538 milionów dolarów w ostatnim dniu handlu.
Platforma odrzuciła „negatywne” doniesienia mediów na swojej stronie internetowej jako nieprawdziwe. Mówią raczej o partnerstwach z renomowanymi bankami. Aby zakończyć proces, należałoby zatrzymać transakcje i zakończyć proces sprzedaży. Agencja Bloomberg podała, że szef giełdy Özer powiedział, że na giełdzie zainwestowało 30 000 inwestorów.
Trudności finansowe uzasadnia atakiem hakerów, który miał miejsce dawno temu. Podczas gdy władze i klienci wciąż badają szczegóły sprawy, urzędnicy wzywają do szybkiego uregulowania rynku kryptowalut. Rząd turecki musi teraz działać „jak najszybciej”, zacytował agencję Bloomberg Cemil Ertem, starszy doradca ekonomiczny prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Należy zapobiegać „piramidom”.
Prawnik giełdowy Bedirhan Oguz Basibuyuk powiedział, że nie wie, gdzie jest Özer, ale zapewnił go, że chce spłacić swoje długi. Zapytany, dlaczego wyjechał za granicę, Özer odpowiedział, że gdyby został, „albo zostałby aresztowany, albo popełniłby samobójstwo”, Bloomberg zacytował słowa prawnika. „Stolica Thodex padła. Kiedy zbyt wielu użytkowników prosiło o zwrot pieniędzy, firma nie była już w stanie sprostać wymaganiom ”- powiedział prawnik Thodex, opisując„ problem z płynnością ”.
Oprac. Andrzej Mroziński



