„Zrównoważony rozwój jest podstawą naszej działalności” – pisze Oatly w swoim prospekcie emisyjnym. Jeśli zamieniasz krowie mleko na szwedzkie produkty owsiane, mówi się, że zmniejszasz emisję gazów cieplarnianych związaną z tym o 80%.. Nie ma co do tego wątpliwości: jeśli istnieje odpowiednik klasycznych dobroczyńców na poziomie przedsiębiorstwa, to producent napojów owsianych Oatly jest mocnym pretendentem do tej pozycji. Ponieważ Oatly nie tylko czyni dobro. Firma raczej nie przegapi okazji, by publicznie i dobitnie zwrócić na to uwag, że jest proekologiczna i czyni dobro.
Ta korporacyjna strategia musiała w tym tygodniu przejść test warunków skrajnych: Oatly wszedł na giełdę na Wall Street, gdzie Szwedzi zebrali od inwestorów około 1,65 miliarda dolarów. Wprowadzono nowe akcje o wartości około 1,1 miliarda dolarów. Reszta dochodów z IPO trafi do obecnych akcjonariuszy, w tym założycieli Rickarda i Björna Öste oraz szefa Oatly Toni Peterssona.
Do tej pory Oatly starał się głównie ze szwedzkim przemysłem mleczarskim i rolnym, na który firma owsiana od lat wywiera presję agresywną reklamą. Stratedzy reklamowi Oatly’ego głośno w reklamach i plakatach wzywali swoich rodaków do „wyrzucenia mleka” („Spola Mjölken”). W końcu produkt wewnętrzny ma znacznie lepszy ślad węglowy. Kampania, w której firma Oatly zwróciła się przeciwko hodowcom mleka, a także wielu rolnikom w Szwecji.
Konflikt, czasami nazywany przez szwedzkie gazety „wojną mleczną”, ostatecznie skończył się nawet w sądzie: przemysł mleczarski w Szwecji zakazał firmie Oatly dyskredytowania mleka zwierzęcego w reklamach. Zgodnie z prawodawstwem UE firma nie może również nazywać swojego napoju „mlekiem owsianym” na terenie Unii. Dozwolone są tylko określenia takie jak „napój owsiany”, a podobne ograniczenia dotyczą innych odniesień do popularnych produktów mlecznych – na przykład jogurtu owsianego.
Sprzedaż firmy Oatly wzrosła ostatnio o ponad 100 procent rocznie
Ponadto skandynawski gigant mleczarski Arla podjął działania zaradcze: w reklamach grupa dostarczała produkty podobne do marki Oatly z fantazyjnymi nazwami, takimi jak „Trölk” (w języku niemieckim: „Trilch”) lub „Brölk” („Brilch”). oznacz je jako kpiny. Oatly był jednak bystry: producenci owsa zapewnili sobie prawo do szyderstwa, aby mogli faktycznie wykorzystać je do swoich własnych produktów.
Oczywiste jest, że strony spierają się tylko powierzchownie na temat zgodności ze środowiskiem i aspektów ekologicznych. Zasadniczo chodzi o silną konkurencję gospodarczą, sprzedaż i udział w rynku. Firma Oatly, która określa się jako „pierwsza i największa firma produkująca mleko owsiane na świecie” (uwaga: Oatly nadal używa w prospekcie terminu „ mleko owsiane ”), osiągnęła łączną sprzedaż na poziomie około 421 milionów dolarów w 2020 r. Szwedzi tak naprawdę nie przeszkadzają światowemu przemysłowi mleczarskiemu, którego roczny obrót wynosi około 592 miliardów dolarów.
Ale Oatly szybko się rozwija. Sprzedaż wyniosła tylko około 204 mln USD w 2019 r. i około 118 mln USD w 2018 r. Tempo wzrostu wzrosło zatem ostatnio z około 73 procent do ponad 100 procent. Analitycy na ogół przewidują, że rynek roślinnych alternatyw dla produktów mleczarskich będzie nadal szybko się rozwijał. Szacuje się, że globalny rynek mleka jako całość będzie rósł o prawie 6 procent rocznie do prawie 800 miliardów dolarów do 2025 roku.
W Oatly sytuacja jest szczególnie dynamiczna, z rocznym wzrostem o 182 procent w USA i 199 procent w Niemczech. Z drugiej strony Szwedzi dzielą los z wieloma innymi dynamicznie rozwijającymi się start-upami: Oatly jeszcze nie zarabia. W rzeczywistości w 2019 r. odnotowano stratę netto w wysokości 35,6 mln USD, która wzrosła do 60,4 mln USD w następnym roku.
Firma Oatly powstała w latach 90. XX wieku, kiedy szwedzki badacz Rickard Öste z Uniwersytetu w Lund znalazł sposób na przekształcenie owsa w mleczną ciecz za pomocą enzymu. Öste założył firmę Oatly wraz ze swoim bratem Björnem – początek podboju świata. Obecnie firma Oatly jest obecna we wszystkich głównych krajach europejskich. Firma rozpoczęła działalność w USA w 2017 roku, a następnie w Chinach w 2018 roku. W sumie produkty Oatly są obecnie sprzedawane w ponad 20 krajach, a ich spektrum obejmuje obecnie napoje owsiane, różne napoje owocowe i czekoladowe, jogurt owsiany i śmietanę owsianą, a wszystko to w wariantach, takich jak niskotłuszczowe lub organiczne. Firma odnosi sukcesy nie tylko w supermarketach, ale także w kawiarniach typu Starbucks i innych miejscowościach, zwłaszcza w dużych miastach.
Krytyka przyjaciela Trumpa wśród inwestorów Oatly
„Ludzie widzą szybko rozwijające się firmy w Dolinie Krzemowej i mogą nie uważać trzycyfrowych wskaźników wzrostu w przemyśle spożywczym za coś niezwykłego” – powiedział jakiś czas temu w magazynie Forbes założyciel firmy Oatly, Björn Öste (62) . „Ale wyobraź sobie, ile dodatkowej przestrzeni do sadzenia byłoby potrzebne, gdybyś zwiększył tylko z 20 dostaw ciężarówek do 40 dziennie”. W porównaniu z branżą technologiczną, w rzeczywistości jest zupełnie inaczej, gdy towary fizyczne muszą być transportowane na całym świecie, mówi Öste.
Aby sprawy mogły pójść dalej, Oatly przeniósł się teraz na giełdę: firma i jej obecni akcjonariusze zgromadzili łącznie 1,65 miliarda dolarów na Wall Street, z czego około 1,1 miliarda w formie nowych akcji, a reszta jako dochody dla obecnych akcjonariuszy. Wśród nich są założyciele Rickard i Björn Öste, których udział w Oatly spadł z 5,1 procent do 4,4 procent w wyniku pierwszej oferty publicznej. W firmie zaangażowany jest również szef firmy Oatly, Toni Petersson (53). Zgodnie z prospektem, w momencie upublicznienia jego udział spada z 1,9 do 1,5 proc.
Z ceną emisyjną do 17 dolarów za akcję (tzw. ADS, czyli „amerykańskie akcje depozytowe”), Oatly wszedł na pierwszą ofertę publiczną wycenianą na dobre dziesięć miliardów dolarów. Oznacza to, że bracia Öste mają pakiet akcji o wartości około 440 milionów dolarów. Prezes Petersson ma wartość akcji około 150 milionów dolarów.
Odzwierciedla to również ogromny rozwój firmy owsianej. W ostatniej rundzie finansowania, która odbyła się latem ubiegłego roku, wyceniono Oatly na dwa miliardy dolarów. W tym czasie amerykański gigant inwestycyjny Blackstone dostał się do Szwedów, kupując za 200 milionów dolarów 10 procent firmy. Umowa nie była dobra dla fanów Oatly – w końcu szef Blackstone Stephen Schwarzman (74) jest uważany za kumpla ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa, który jest również znany jako notoryczny zaprzeczający zmianom klimatycznym.
Wątpliwi przyjaciele w Chinach
W tym samym czasie co Blackstone, kilku innych znaczących inwestorów wzięło udział w zeszłorocznym Björn Öste, takich jak amerykańska prezenterka telewizyjna Oprah Winfrey (67 l.), Były szef Starbucks Howard Schultz (67 l.), Amerykański raper Jay-Z (51 l.) I aktorka filmowa Natalie Portman (39).
Obok Blackstone akcjonariuszami jest również China Ressources, spółka państwowa Chińskiej Republiki Ludowej, ze znacznym udziałem w średnim dwucyfrowym przedziale procentowym. Jak powszechnie wiadomo, kraj ten nie zasłużył sobie na reputację jednego z najbardziej zdeterminowanych bojowników przeciwko zanieczyszczeniu środowiska i zmianom klimatycznym. Podczas „wojny mlecznej” w Szwecji przeciwnicy Oatly celowali w ten słaby punkt , ale według doniesień medialnych wynalazca mleka owsianego Rickard Öste miał niewiele więcej do zaproponowania jak tylko wzruszenie ramionami.
I tak jest mało prawdopodobne, aby przyszłość firmy Oatly była zagrożona przez pytania dotyczące dawców. Ponieważ sekret sukcesu firmy najwyraźniej tkwi gdzie indziej. „To naprawdę proste” – powiedział w rozmowie z magazynem Forbes Björn Öste. “Smak decyduje.”
Oprac. Andrzej Mroziński



