Trwający niedobór chipów, wojna na Ukrainie i trwająca pandemia korony zaważyły na działalności niemieckich producentów samochodów w pierwszych miesiącach roku. Mercedes-Benz sprzedał w pierwszym kwartale mniej samochodów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Od stycznia do marca marka z gwiazdą dostarczyła 501,600 samochodów, co stanowi 15-procentowy spadek, jak poinformowała firma w czwartek.
Warunki rynkowe są trudne ze względu na wąskie gardła półprzewodników, powiedział rzecznik firmy. Z kolei sprzedaż topowych modeli Maybacha i Klasy S oraz samochodów elektrycznych Mercedesa gwałtownie wzrosła. „Pomimo niepewności geopolitycznej i niestabilnego rynku półprzewodników, globalny popyt na pojazdy Mercedes-Benz pozostaje silny” – powiedział producent samochodów. Sytuacja pozostaje jednak niepewna ze względu na niestabilną sytuację polityczną i trwające ograniczenia spowodowane pandemią korony.
W pierwszym kwartale BMW dostarczyło także klientom mniej samochodów. Łącznie 596 907 pojazdów marek BMW, Mini i Rolls-Royce oznacza spadek o 6,2 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, jak poinformowała również w czwartek grupa. Jednak rok 2021 był również najlepszym pierwszym kwartałem w historii firmy. Przez cały rok BMW chce osiągnąć sprzedaż na poziomie z poprzedniego roku.



