Air France wczoraj i dziś. Francuska linia obchodzi 90.urodziny

AktualnościFinanseWiadomościWywiady

Rynek sztuki nie może przerodzić się w maszynę do prania pieniędzy

Inwestorzy zainwestowali 44 miliardy dolarów w NFT w 2021 roku. Szum o NFT stwarza możliwości dla rynku sztuki, ale także ogromne ryzyko: w tym wywiadzie prawnik Pascal Decker wyjaśnia, w jaki sposób domy aukcyjne, handlarze dziełami sztuki i miłośnicy sztuki mogą chronić się przed nadużyciami ze strony osób zajmujących się praniem brudnych pieniędzy.

Panie Decker, kupując „non-fungible token” (NFT), nabywca nabywa po prostu wpis do rejestru cyfrowego na blockchainie. Ten wpis identyfikuje go jako właściciela zdjęcia profilowego, przedmiotu kolekcjonerskiego lub dzieła sztuki. Co jest w tym tak znaczącego?

Pascal Decker: NFT działa jak dowód własności. Umożliwia posiadanie dzieł cyfrowych. Oznacza to, że sztuka cyfrowa, którą można dowolnie powielać z technicznego punktu widzenia, staje się zbywalna, ponieważ obraz lub dzieło sztuki jest wyraźnie przypisane do jednego lub większej liczby właścicieli. Ponadto arcydzieło takie jak Mona Lisa może teoretycznie zostać wystawione na aukcję 1000 kupującym dzięki technologii NFT: każdy, kto kupi jeden z 1000 NFT Mona Lisa, może poczuć się jak współwłaściciel Mona Lisy. Oba mają ogromne konsekwencje dla rynku sztuki.

Jednak szum o NFT przyciąga nie tylko miłośników sztuki, ale także poszukiwaczy przygód, spekulantów i osób zajmujących się praniem brudnych pieniędzy…

To rzeczywiście jest problem. Płacisz za NFT kryptowalutą. I w przeciwieństwie do handlu akcjami, duże platformy transakcyjne NFT są obecnie prawie nieuregulowane, więc fałszywe transakcje są również łatwiejsze do wykonania. Tylko w 2021 r. wyprano około 8,6 miliarda dolarów aktywów kryptograficznych, a liczba niezgłoszonych przypadków prawdopodobnie będzie znacznie wyższa. W tej chwili rynek sztuki NFT to wciąż Dziki Zachód.

Pranie brudnych pieniędzy przy pomocy dzieł sztuki NFT – jak konkretnie działa?

W celu wyprania czarnych pieniędzy z przestępstwa źródłowego, osoba zajmująca się praniem brudnych pieniędzy zwykle postępuje w kilku krokach. Na przykład może kupić tanie „dzieło sztuki” NFT na platformie. Zwykle używa się do tego czystych pieniędzy.

W drugim etapie NFT jest następnie oferowany do sprzedaży na odpowiedniej platformie. Teraz osoba zajmująca się praniem brudnych pieniędzy kupuje NFT samodzielnie lub za pośrednictwem pośrednika z ilością czarnych pieniędzy do wyprania. Ponieważ zakup jest zwykle dokonywany w walucie cyfrowej, istnieją dodatkowe sposoby na ukrycie tożsamości i pochodzenia pieniędzy.

Z zewnątrz wygląda na to, że osoba zajmująca się praniem brudnych pieniędzy osiągnęła spory zysk ze sprzedaży NFT. Można to określić jako czysty zysk i teraz przechodzi on do legalnego cyklu gospodarczego. W tak zwanym “wash trade” sprzedawca sprzedaje sobie NFT – po znacznie wyższej cenie.

Wyjaśnia to również, dlaczego sprzedaż i ceny gwałtownie wzrosły na wielu nieuregulowanych platformach – a wielu inwestorów uważa, że ​​szum będzie trwał nadal…

Nie każda transakcja na platformie NFT to transakcja typu wash. Istnieje wiele zainteresowanych stron, które chcą być częścią tego trendu i handlować NFT. Liczba kont kryptograficznych używanych do handlu NFT wzrosła do prawie 3 milionów od początku 2021 roku. Pod tym względem jest to już nowy i ważny rynek z realnym popytem…

Ale ten rynek jest również nadużywany przez spekulantów, którzy zawyżają ceny, a także osoby piorące pieniądze…

Każda nowa metoda handlu aktywami otwiera przed przestępcami nowe możliwości kierowania nielegalnych funduszy do normalnej gospodarki. Władza i politycy muszą najpierw stworzyć odpowiednie instrumenty, aby nadążyć za osobami piorącymi pieniądze, które nieustannie i twórczo szukają nowych dróg. Obejmuje to również pływanie z szumem NFT.

Jak zapobiegać praniu pieniędzy w handlu NFT?

Aby zapobiec praniu pieniędzy, konieczna jest przede wszystkim dobra analiza ryzyka platform. Musisz rozpoznać, gdzie występuje szczególne ryzyko niewłaściwego wykorzystania w celu prania pieniędzy. Ponadto odpowiedni proces KYC (Know Your Customer) jest ważny dla operatorów platform transakcyjnych. Można to teraz również przeprowadzić cyfrowo i automatycznie. Równie ważny jest właściwy proces KYT – Poznaj swoją transakcję. Klienci mogą zostać wstępnie zweryfikowani w ramach tych procesów, zanim ryzyko stanie się prawdziwym problemem w handlu dziełami sztuki.

Czy rządy krajowe mają w ogóle możliwość zmuszenia międzynarodowych platform handlowych do wdrożenia takich procesów zgodności i bezpieczeństwa?

Nie ma mowy o obejściu transgranicznej i silniejszej regulacji handlu NFT i aktywami kryptograficznymi. Wraz z „Rozporządzeniem o transferze kryptowalut” na szczeblu europejskim została już przyjęta dyrektywa, której celem jest osiągnięcie tego celu. Potrzebujemy odpowiednich procesów zgodności, aby zamknąć drzwi dla osób zajmujących się praniem brudnych pieniędzy.

Leży to również w interesie samych platform: NFT mogą odnieść sukces w perspektywie długoterminowej tylko wtedy, gdy klienci mają zagwarantowane bezpieczne środowisko. Rynek sztuki nie może przerodzić się w maszynę do prania pieniędzy.

Bezpieczne środowisko dla dealerów, sprzedawców i kupujących: dotyczy to nie tylko rynku NFT, ale także klasycznego handlu dziełami sztuki. Czy klasyczne domy aukcyjne i handlarze dziełami sztuki muszą zwracać większą uwagę na to, komu sprzedają w przyszłości?

Następujące zasady odnoszą się zarówno do klasycznego handlu dziełami sztuki, jak i do handlu NFT: Potrzebujemy jasnych warunków ramowych i zapobiegania praniu pieniędzy w internecie. W praktyce musi to być proste, przystępne cenowo i możliwe do wdrożenia dla wszystkich. Większość handlarzy dziełami sztuki i domów aukcyjnych to średniej wielkości firmy, które muszą chronić się przed nadużyciami ze strony osób zajmujących się praniem brudnych pieniędzy.

„NFT odniosą sukces w perspektywie długoterminowej tylko wtedy, gdy klientom zaoferuje się bezpieczne środowisko”

Handlarze dziełami sztuki i tak już muszą zmierzyć się z bardziej rygorystycznymi przepisami dotyczącymi zgodności: brokerzy dzieł sztuki są wyraźnie objęci ustawą o praniu brudnych pieniędzy od około dwóch lat. Każdy, kto nie przestrzega zasad dotyczących prania brudnych pieniędzy, podlega karze grzywny w wysokości do miliona euro.

Dlaczego rynek dzieł sztuki jest uważany za podatny na pranie brudnych pieniędzy?

Rynek sztuki jest tradycyjnie rynkiem dyskretnym. W przypadku dużych transakcji zwykle ani sprzedający, ani kupujący nie mają interesu w znalezieniu nazwy. Firmy offshore, wspierane przez anonimowego kupującego, coraz częściej pojawiają się jako kupujący. Poza tym zwykle chodzi o duże sumy pieniędzy. W czasie pandemii korony wzrósł handel za pośrednictwem platform internetowych, a tym samym możliwość dokonywania anonimowych i transgranicznych transakcji – w tym kryptowalutami.

Z tych powodów krajowa analiza ryzyka Federalnego Ministerstwa Finansów zaklasyfikowała handel dziełami sztuki jako szczególnie podatny na pranie pieniędzy. A dzięki nowej dyrektywie o praniu brudnych pieniędzy brokerzy dzieł sztuki są wyraźnie „zobowiązani” w rozumieniu niemieckiej ustawy o praniu pieniędzy.

Do czego dokładnie są teraz zobowiązani handlarze dziełami sztuki?

Dealerzy dzieł sztuki i aukcje są teraz zobowiązani do stosowania w pełni kompleksowego zarządzania ryzykiem, aby zapobiegać praniu brudnych pieniędzy. Obejmuje to m.in. przygotowywanie analiz ryzyka, szkolenia pracowników, identyfikację kontrahentów przed zawarciem umowy oraz zgłaszanie podejrzanych spraw do Jednostki Analityki Finansowej (FIU).

Brzmi to jak dużo pracy detektywistycznej… co konkretnie musi zrobić handlarz dziełami sztuki, jeśli chce sprzedać dzieło sztuki zagranicznemu klientowi za 20 000 euro?

Musi zidentyfikować i uwierzytelnić klienta, a tym samym spełnić wymagania KYC. Jeśli kupujący jest spółką offshore, musi zidentyfikować stojące za nią osoby prawne lub fizyczne. Ponadto sprzedawca musi skorzystać z kontroli PEP w celu ustalenia, czy kupujący jest osobą zajmującą eksponowane stanowisko polityczne. Należy również ustalić, czy klient mieszka w kraju wysokiego ryzyka. UE umieściła obecnie wiele krajów na swojej czerwonej liście. Wszystkie te kroki muszą być udokumentowane. Dlatego sensowne jest wykorzystanie do tych kroków narzędzia cyfrowego, które ma dostęp do odpowiednich baz danych.

Dealerzy dzieł sztuki powinni również nadstawić uszu, gdy kupujący chce skorzystać z usług osoby trzeciej w celu wywiązania się ze swoich zobowiązań płatniczych lub gdy informacje o tożsamości partnera umownego lub sposobach płatności są wielokrotnie poprawiane.

To dużo nowych wymagań. Twoim zdaniem, na ile chętni są osoby zaangażowane w rynek sztuki, aby zapewnić tak dużą przejrzystość?

Ogromnie wzrosły nie tylko ceny, po których sprzedaje się prawdziwe dzieła sztuki i NFT. Wzrosła również wrażliwość na takie kwestie, jak pranie brudnych pieniędzy. Nie bez powodu: jeśli nie uda nam się skutecznie obronić się przed nadużyciami ze strony przestępców, ucierpi nie tylko nasza reputacja. Nadużycia stają się także realnym zagrożeniem dla biznesu. Rynek sztuki musi funkcjonować według reguł sztuki – a nie według reguł organizacji przestępczych.

Jednak na wielu platformach transakcyjnych NFT panuje obecnie bardziej nastrój gorączki złota. Dążenie do przejrzystości i zgodności wydaje się tam mniej widoczne…

Decker: Jak powiedziałem, Dziki Zachód wciąż tam panuje. Ale cel musi być taki sam, jak w klasycznym handlu sztuką: zamknąć bramy dla osób piorących pieniądze. Osoby, które nie zastosują się do tego, będą miały cofniętą licencję. W obszarze handlu NFT będziemy mogli to zrobić tylko poprzez współpracę międzynarodową.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Zmiany modeli i słaba sprzedaż zmniejszają zyski Porsche

AktualnościMotoryzacjaWiadomości

Toyota ogłasza wykup akcji za miliard dolarów

AIAktualnościITWiadomości

SAP ze wzrostem zysków – ale redukcje etatów stają się coraz droższe

AktualnościWiadomości

Harris zebrała 81 milionów dolarów w 24 godziny

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły