Konkurencja chińskich marek przysparza problemów niemieckim producentom samochodów . Po latach dominacji konkurenci tacy jak BYD już odnieśli sukces w Chinach i przygotowują się również do startu na arenie międzynarodowej. Krytyczna faza dla niemieckiego przemysłu samochodowego. Shitstormy przychodzą w złym czasie – ale właśnie takie rozpętały się nad BMW .
Zarzuty należy poprzeć filmem prezentującym ministoisko. Stoją tam dwie młode Chinki i odrzucają kilku rodaków, którzy najwyraźniej proszą o lody. Po cięciu na stoisku widać mężczyznę, który oczywiście nie pochodzi z Azji. Dostaje lody od personelu. Nie można ustalić, czy mężczyzna był na stoisku wcześniej, później, czy prawie w tym samym czasie co odrzuceni zwiedzający.
Temperatury na wystawach samochodowych są „zwykle dość wysokie”, a celem było zapewnienie „chłodzenia wczesnym latem” za pomocą lodu na stoisku. Oprócz 300 porcji dziennie, Mini „przeznaczyła niewielką ilość dla naszych bardzo ciężko pracujących kolegów na budowie”. Obejmuje to również „4-5 obcokrajowców”, których można zobaczyć na filmie. Następnie Mini poprosił o „więcej tolerancji i przestrzeni” dla dwóch pracowników stoiska, którzy byli „bardzo młodzi” i „dopiero dołączyli do firmy”.
Niektóre marki również ucierpiały ekonomicznie w wyniku podobnych przypadków w Chinach w przeszłości. Na przykład w 2019 roku produkty Dolce & Gabbana zostały wręcz zbojkotowane po tym, jak niektóre gwiazdy skrytykowały reklamę jako rasistowską. Dane dotyczące sprzedaży załamały się, włoska luksusowa marka przeprosiła i mówiła o „kulturowym nieporozumieniu”.



