Jeśli chodzi o pieniądze, Jürgen Klopp (52) to tez nie może narzekać. Jego agent wynegocjował jego nowy kontrakt w biurze Shearman & Sterling na nowojorskiej Lexington Avenue 1 października 2015 r. Niemiecki trener został szefem jednego z najbardziej znanych klubów piłkarskich na świecie, Liverpool FC (LFC). Roczna pensja: około 11 milionów euro w tym czasie.
Klopp dostał te robotę bo zdał test wyznaczony przez CEO Michael Gordon (54), prezesa Fenway Sports Group (FSG), amerykańskiego właściciela LFC, który zbadał kandydata zgodnie ze wszystkimi zasadami arytmetyki inwestycji: Ile punktów osiąga za grę? Ile bramek zdobywa średnio jego drużyna? Jak jego wyniki w terenie odnoszą się do możliwości finansowych jego pracodawcy?
Liczby przemawiały za Kloppem. Gordon, który przez trzy dekady zarobił fortunę jako zarządzający funduszem hedgingowym, kiedy zobaczył osobiście Kloppa, był nim zachwycony: „Było jasne, że Jürgen, jako trener piłkarski, jest na tym samym poziomie co szef firmy, i jest tym jak człowiekiem, któremu jesteś gotów powierzyć swoją firmę ”.
Klopp udowodnił Gordonowi już na wiosnę, że się nie mylił. W lidze brytyjskiej musiał przyznać się do porażki z rywalem Manchester City w Premier League. Ale trener i jego drużyna pokonali Tottenham Hotspur 2-0 w finale ligi Champions League (CL) i zdobyli największy tytuł w klubowym futbolu. Za to osiągnięcie został uhonorowany w Mediolanie „Światowym trenerem roku” – a tym samym najcenniejszym menedżerem, jaki ma do zaoferowania miliardowy futbol biznesowy.
W drodze do zwycięstwa w Lidze Mistrzów po wspaniałym zwycięstwie nad FC Barceloną żartował: „Gdybym wiedział wcześniej, że coś takiego można zrobić tutaj w Liverpoolu, podpisałbym nawet umowę na gorszych warunkach.”. A wieczorem uroczystości powiedział w swoim zwykłym uroczym niedopowiedzeniu: „Nikt nie spodziewałby się tego, kiedy zacząłem ponad 20 lat temu. To jest piłka nożna. Muszę podziękować mojemu wybitnemu klubowi FC Liverpool, właścicielom, drużynie, szczególnie zespołowi. Jestem bardzo dumny. ”
Odkąd zawodowa piłka nożna stała się światowym megafirmą, w którym wartości najlepszych klubów osiągają kilka miliardów euro, narodziła się nowa klasa najlepszych trenerów. Pep Guardiola (48; Manchester City) lub Mauricio Pochettino (47; Tottenham Hotspur), którzy zostali nazwani drugim i trzecim najlepszym trenerem roku za Kloppem, to znacznie więcej niż tylko trenerzy, którzy ustawiają drużynę w swoich klubach. Diego Simeone (49; Atlético Madryt) również należy do tej straży. Planują nowe stadiony, organizują transfery, sponsorów i inwestorów, zastanawiają się nad odżywianiem, regeneracją i pracą z młodzieżą oraz eksperymentują z nowymi narzędziami cyfrowymi.
Najlepsi trenerzy są teraz wysokiej klasy managerami. Aby zwiększyć wartość swoich klubów, potrzebują wszystkich cech dobrego prezesa. W rzeczywistości managerowie mogą wiele się nauczyć od kogoś takiego jak Klopp. Jak motywować ludzi. Jak wytrzymać presję. I – co ważniejsze – jak sprzedać się w najlepszy możliwy sposób.



