Tuvalu, kraj dziewięciu atoli koralowych na Oceanie Spokojnym, stoi w obliczu fizycznej zagłady w tym stuleciu. Przy średniej wysokości zaledwie dwóch metrów, kraj ten doświadczył już zasolenia gleby, zamierania upraw i cofania się linii brzegowej pod naporem morza.
Na obszarze 26 kilometrów kwadratowych żyje około 11 000 osób, dla których rosnące temperatury, coraz groźniejsze burze i zanikanie gruntu to codzienność. Aby chronić swoją suwerenność i tożsamość w obliczu postępującego postępu oceanu, rząd Tuvalu realizuje kilka strategii.
Erozja gleby i życie codzienne
Naukowcy prognozują, że do końca tego stulecia większość terytorium Tuvalu znajdzie się pod wpływem przypływu. Znaki tego są już widoczne. Dwie wyspy są na skraju zniknięcia, a tradycyjne uprawy, takie jak pulaka, przestają rosnąć. Zmusza to gospodarstwa domowe do polegania na drogiej, importowanej żywności.
Tymczasem zasoby wody są równie kruche, ponieważ prawie cała woda pitna pochodzi z deszczu gromadzonego w zbiornikach, które wyczerpują się podczas częstych susz. Co gorsza, otaczający ocean, niegdyś niezawodne źródło pożywienia, teraz stanowi zagrożenie, ponieważ bielenie koralowców osłabia łowiska. W szpitalach obserwuje się również wzrost liczby przypadków dengi i infekcji grzybiczych związanych ze zmianami klimatu.
Mobilność poprzez traktat
Aby sprostać tej rosnącej presji, Tuvalu zawarło w 2023 roku porozumienie z Australią, znane jako Unia Falepili. Traktat stworzył możliwość 280 obywatelom rocznie stałego pobytu, z prawem pobytu i ewentualnym obywatelstwem. Urzędnicy określili ten plan jako „godną mobilność”, mającą na celu uporządkowane zarządzanie relokacją, a nie poprzez doraźne przesiedlenia.
Jednocześnie ponad 2000 Tuvaluczyków osiedliło się już w Nowej Zelandii, a liczba ta stale rośnie. Młodzi ludzie często szukają możliwości rozwoju za granicą, podczas gdy wielu starszych nadal pozostaje wiernych życiu na wyspach, pomimo związanego z tym ryzyka.
Budowanie narodu cyfrowego
Inną metodą, którą rząd realizuje, jest stworzenie Cyfrowego Państwa. Projekt ten został ogłoszony na szczycie klimatycznym COP27 w 2022 roku i ma na celu zachowanie wyspy w formie wirtualnej. Wysokiej rozdzielczości skany lidarowe, drony i kamery 360 stopni zmapowały już wszystkie 124 wyspy i wysepki. Mieszkańcy przekazują historie, piosenki i pamiątki do rosnącego archiwum kulturowego, które uwiecznia codzienne życie.
Plan wprowadza również cyfrowe paszporty i zarządzanie online, dzięki czemu wybory i służba cywilna mogą być kontynuowane bez fizycznego terytorium. Tworząc tę cyfrową replikę, Tuvaluńczycy mogą pozostać w kontakcie ze swoimi korzeniami i pochodzeniem, nawet jeśli same wyspy zostaną utracone.
Kwestie prawne i globalne znaczenie
Choć metody te dają nadzieję, rodzą również poważne wątpliwości w kontekście prawa międzynarodowego. Uznanie państwa tradycyjnie wymaga określonego terytorium i stałej populacji, a plan regionu podważa tę podstawę. Prawnicy zauważają, że jego przyszły status zależy od gotowości innych rządów do zaakceptowania nowego modelu suwerenności.
Do tej pory żaden naród nie istniał bez ziemi, ale Tuvalu może stanowić precedens. Sytuacja ta obnaża brak ram prawnych dla wysiedleń spowodowanych zmianami klimatu i sprawdza, jak suwerenność może ewoluować w obliczu załamania się środowiska.



