Inflacja w USA wzrosła w lipcu „tylko” o 8,5 proc. rok do roku – po wzroście o 9,1 proc. w czerwcu, poinformował w środę Departament Pracy. Eksperci ankietowani przez Reuters i Wall Street Journal spodziewali się spadku do 8,7 proc. Ostatnio ceny benzyny w USA spadły, co osłabiło inflację.
Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych walczyła z szalejącą inflacją w ostatnich miesiącach za pomocą niezwykle dużych podwyżek stóp procentowych. To, w jakim stopniu podniesie stopy procentowe we wrześniu, będzie prawdopodobnie zależeć również od kształtowania się cen konsumpcyjnych. Mówi się, że mają one duży wpływ na amerykańską gospodarkę. W końcu wydatki konsumentów w USA stanowią dwie trzecie produkcji gospodarczej największej gospodarki świata. Jeśli Amerykanie ograniczą konsumpcję, ponieważ wiele rzeczy staje się zbyt drogich, znacznie zwiększa to ryzyko recesji w USA. Ostatnio gospodarka Stanów Zjednoczonych odnotowała dwa kolejne kwartały ujemnego wzrostu, co skłoniło do dyskusji, czy Stany Zjednoczone są już w recesji .
Teraz pytanie brzmi, czy obecny spadek inflacji jest wystarczającym powodem, aby Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych spowolniła podwyżki stóp. Bankierzy centralni podnieśli główną stopę procentową o 0,75 procent zarówno w czerwcu , jak iw lipcu. Powody dalszych podwyżek są różne. Po pierwsze, inflacja jest wciąż daleka od 2-procentowego celu wyznaczonego przez Rezerwę Federalną .
Po drugie, inflacja bazowa, która nie obejmuje często zmiennych cen energii i żywności, utrzymała się w lipcu na stałym poziomie, wzrastając o 5,9 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Według Wall Street Journal jest to znak, że presja cenowa w gospodarce utrzymuje się na całym świecie.
Po trzecie, płace we wszystkich sektorach wzrosły w ostatnich miesiącach średnio o 5 procent lub więcej. Mimo że zarobki pracowników rosną wolniej niż stopa inflacji, w znacznym stopniu przyczyniają się do utrzymania inflacji na wysokim poziomie.
Jeśli inflacja bazowa pozostanie „uparcie wysoka”, Fed „utrzyma swoje zacieśniające stanowisko w obliczu obaw, że wysoka inflacja utrwala oczekiwania dotyczące cen konsumenckich”, cytuje Blerinę Uruci, ekonomistkę T. Rowe Price Group , Wall Street Journal . Ze względu na wysoką stopę inflacji bazowej Bastian Hepperle z Hauck Aufhäuser oczekuje, że Fed podniesie we wrześniu stopy procentowe o kolejne 0,50 procent. Dirk Chlench, ekonomista LBBW, zakłada nawet 0,75 proc.
Jednocześnie szybki wzrost zarobków jest dowodem na to, że pracodawcy wciąż podnoszą płace, aby znaleźć i zatrzymać pracowników na napiętym rynku pracy. Z drugiej strony firmy muszą teraz wydawać więcej na wstępne produkty, energię czy usługi niż przed pandemią i kryzysem energetycznym.
Zdaniem ekonomistów silny wzrost płac jest problemem dla Rezerwy Federalnej USA. „Ona uważa, że rynek pracy jest zbyt napięty. Uważa, że wzrost płac jest zbyt szybki” – cytuje Nicka Bunkera, ekonomistę z agencji pracy Indeed w Wall Street Journal .
Większość firm w USA nadal zatrudnia, tworząc ogólnie więcej miejsc pracy. Raporty na temat rynku pracy i płac w lipcu również były sprzeczne z oczekiwaniami znacznego spowolnienia gospodarczego lub spowolnienia wzrostu płac: płace pracowników sektora prywatnego wzrosły o 5,7 procent w drugim kwartale w porównaniu z kwartałem poprzedniego roku, najszybsze tempo od 2001 nie więcej.
Według Wall Street Journal, prywatne gospodarstwa domowe spodziewają się, że ceny będą na razie nadal rosły. Gazeta cytuje nową analizę Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco, która mówi, że może to spowodować wzrost żądań płacowych, a tym samym, przynajmniej w krótkim okresie, wzrost inflacji.
Dopóki niedobór siły roboczej w USA będzie się utrzymywał, pracownicy mają duże szanse na wymuszenie wyższych żądań płacowych. Liczba wakatów wciąż znacznie przewyższa liczbę Amerykanów poszukujących pracy. Co więcej, więcej Amerykanów zmienia teraz pracę niż przed pandemią, mając uzasadnione oczekiwanie, że zarobią więcej pieniędzy na nowej pracy, mówi Kathy Bostjancic, ekonomistka z Oxford Economics.



