We wrześniu inflacja w Turcji wyniosła 19,6 proc. Teraz wartość wzrosła do 19,9 proc. Poinformował o tym państwowy urząd statystyczny w Ankarze . Analitycy obawiali się jeszcze większego wzrostu, średnio do 20,4 proc. Dla porównania: w Polsce inflacja jest również znacznie wyższa niż zakładała polityka monetarna, ale obecnie wynosi „tylko” 6.8 proc.
Silna inflacja w Turcji od dawna boli inwestorów, dlatego unikają tureckiej liry. Waluta narodowa Turcji znalazła się pod znaczną presją w stosunku do dolara i euro w ostatnich miesiącach iw każdym przypadku spadła do rekordowo niskiego poziomu. To napędza inflację, ponieważ towary importowane stają się droższe.
Sytuację pogarsza luźna polityka pieniężna tureckiego banku centralnego, który ostatnio dwukrotnie znacząco obniżył główną stopę procentową pomimo wysokiej inflacji. Zdaniem ekonomistów w obecnej sytuacji bardziej adekwatne są podwyżki stóp procentowych.
Krytycy narzekają, że duży wpływ na przebieg kursu ma prezydent Recep Tayyip Erdoğan (67 l.), który jest zadeklarowanym przeciwnikiem wysokich stóp procentowych. Erdoğan wielokrotnie zmieniał szczyt banku centralnego. Obecny szef banku centralnego Sahap Kavcioglu (54) objął urząd dopiero od marca, po tym, jak jego poprzednik Naci Agbal (53) został zdymisjonowany z powodu podwyżki stóp procentowych. Kavcioglu jest obecnie czwartym prezesem banku centralnego od 2019 roku.