Kiedy największa na świecie firma kosmetyczna zaprosi Cię dzisiaj na wirtualne walne zgromadzenie w jej centrali w Clichy, uwaga skupi się na dwóch mężczyznach: Jean-Paul Agon zwolni swoje stanowisko po 15 latach na czele L Oréal przekazał swojemu byłemu zastępcy Nicolasowi Hieronimusowi. „Hiero”, który całą swoją karierę spędził w firmie, oficjalnie przejmie stanowisko Prezesa Zarządu 1 maja – jako szósty szef od czasu powstania firmy w 1907 roku.
Chociaż L’Oréal przechodzi najtrudniejszą fazę w swojej historii, akcjonariusze – na czele z francuską rodziną miliarderów Bettencourt – polegają całkowicie na kontynuacji. Agon, który nadal będzie pełnił funkcję przewodniczącego, z powodzeniem wprowadził grupę do Chin i ostatnio promował cyfryzację firmy. Teraz Hieronimus ma kontynuować ten strategiczny kurs.
Zmiana jest całkowicie zgodna z filozofią firmy. Podobnie jak jego poprzednicy Agon i Lindsay Owen Jones (75 l.), były kierowca wyścigowy, Hieronimus uczęszczał na jeden z elitarnych uniwersytetów francuskich, w jego przypadku Essec. Podobnie jak poprzednicy, całą karierę spędził w L’Oréal i podobnie jak oni, zaczynał jako sprzedawca. Rozpoczął swoją karierę w prestiżowym dziale dóbr konsumpcyjnych. Jako młody menedżer produktu w marce Garnier, Hieronimus zaaranżował jeden z największych sukcesów L’Oréal lat 90., wprowadzając szampon „Fructis”.
W firmie, w której liczą się wyniki, a młode talenty mogą się szybko rozwijać, był to sygnał do rozpoczęcia kariery. Po pobycie za granicą w Wielkiej Brytanii i Meksyku Hieronimus awansował do zarządu Grupy. Legenda głosi, że swój doskonały angielski zawdzięcza słuchaniu muzyki pop. Hieronimus, który jest żonaty, jest ojcem dwójki dzieci, był odpowiedzialny między innymi za dynamicznie rozwijający się w ostatnich latach dział luksusu z takimi markami jak Yves Saint Laurent i Giorgio Armani.
Z wartością rynkową wynoszącą prawie 190 miliardów euro, L’Oréal jest jedną z najcenniejszych korporacji w Europie, cenioną znacznie wyżej niż jakakolwiek grupa Dax. Jedna trzecia udziałów należała do rodziny Bettencourt, niecała jedna czwarta należy do Grupy Nestlé. W 2020 roku L’Oreal stał sie jak wiele innych firm ofiara pandemii. Sprzedaż spadła o dobre 6 procent do prawie 28 miliardów euro, a zysk netto spadł o pięć procent do około 3,6 miliarda euro. Jednak biznes ożywił się w okresie bożonarodzeniowym i w pierwszym kwartale 2021 roku. Hieronimus powiedział niedawno: „Po zakończeniu pandemii odbędzie się wielka impreza celebrująca powrót do normalnosci, tak jak to było w latach dwudziestych”.
Pod rządami Hieronimusa największa na świecie grupa kosmetyczna będzie opierać się przede wszystkim na dwóch czynnikach: silnym już biznesie azjatyckim, który generuje już ponad jedną trzecią sprzedaży – więcej niż w Europie Zachodniej czy Ameryce Północnej. W samych Chinach sprzedaż wzrosła o ponad 37 procent w 2020 roku. Hieronimus spodziewa się, że w nadchodzących latach będzie kontynuowany boom wśród ekonomicznie rozwijającej się klasy średniej.
Drugi główny obszar zainteresowania to sektor cyfrowy. Nawet dziś ponad jedna czwarta działalności nie pochodzi już z tradycyjnych kanałów sprzedaży – supermarketów, drogerii, aptek, sklepów wolnocłowych czy perfumerii – ale przez Internet. Marki takie jak Lancôme i L’Oréal Paris po raz pierwszy w 2020 roku wygenerowały sprzedaż online przekraczającą miliard euro. Podobnie jak inni główni dostawcy marek, tacy jak Adidas czy Nike, L’Oréal również znacznie rozszerza swój cyfrowy biznes bezpośredni, również dzięki bezpośredniej współpracy z influencerami. Hieronimus spodziewa się, że w najbliższej przyszłości połowa sprzedaży będzie prowadzona bezpośrednio na platformach cyfrowych Grupy.
Oprac. Andrzej Mroziński