Operator szpitali i firma farmaceutyczna Fresenius odnotowały zaskakująco wysokie zyski w trzecim kwartale dzięki solidnym wynikom swojej spółki zależnej Kabi, zajmującej się farmaceutyką i technologią medyczną. Prezes Michael Sen (57) planuje obecnie jeszcze wyższy wynik operacyjny w tym roku. „Fresenius konsekwentnie napędza swój rozwój; nasza transformacja przynosi efekty” – wyjaśnił Sen.
Notowana na indeksie DAX spółka ogłosiła w środę w Bad Homburg, że spodziewa się wzrostu skorygowanego zysku przed opodatkowaniem i odsetkami (EBIT) o 4 do 8 procent rok do roku przy stałych kursach walutowych. Wcześniej zarząd zakładał wzrost o 3 do 7 procent. Spółka potwierdziła swój cel dotyczący przychodów, który podniosła już latem, spodziewając się wzrostu organicznego na poziomie 5 do 7 procent.
W ciągu trzech miesięcy, do końca września, Fresenius odnotował wzrost sprzedaży o 3% do prawie 5,5 mld euro. W ujęciu organicznym – czyli bez uwzględnienia wpływu kursów walutowych i zmian w strukturze portfela – wzrost wyniósł 6%.
Zysk operacyjny Fresenius (skorygowany zysk operacyjny przed opodatkowaniem, odsetkami, amortyzacją i zyskiem) wzrósł o 4% do 574 mln euro; po uwzględnieniu różnic kursowych wzrost wyniósł 6%. Wynik ten przewyższył oczekiwania analityków.
Jednak działalność szpitalna odnotowała spadek zysków, podczas gdy Kabi zarobił więcej. Fresenius osiągnął w sumie skorygowany zysk w wysokości 351 mln euro w obu segmentach działalności, w porównaniu z 312 mln euro rok wcześniej.



