Od A jak aluminium do Z jak włóknina celulozowa: wąskie gardła materiałowe i wyższe koszty zakupu stanowią obecnie obciążenie dla zdecydowanej większości firm. Dlatego 88 procent boryka się z wyższymi cenami zakupu jak np. przemysł niemiecki i Handlu (DIHK) to blisko blisko 3000 firm. Wynik: dwie trzecie osób czuje się zmuszonych do przeniesienia zwiększonych kosztów na swoich klientów.
Ceny energii wzrosły średnio o 20,4 proc. Powodem tego jest przede wszystkim efekt bazy ze względu na gwałtowny spadek cen wiosną 2020 r. w następstwie pandemii. W tym czasie na giełdach towarowych notowano niekiedy nawet ujemne ceny ropy naftowej. Wpływ miały również niemieckie ceny CO 2 na paliwa, takie jak produkty naftowe i gaz ziemny, które w niektórych przypadkach zostały również poniesione od stycznia. Towary pośrednie były o 15,6 proc. droższe. Przetarte drewno iglaste kosztowało o 111 procent więcej niż w lipcu 2020 r. Metalowe surowce wtórne ze złomu żelaza, stali i aluminium (+100 procent), ale także stal zbrojeniowa w prętach (+82 procent) kosztują znacznie więcej. W przypadku surówki, stali i żelazostopów wzrost wyniósł 52,3 proc.
Ceny producenta są postrzegane jako wiodący wskaźnik inflacji cen konsumpcyjnych. W statystykach ceny są utrzymywane ex-factory – tj. przed dalszą obróbką produktów lub wprowadzeniem do sprzedaży. Możesz go użyć do wczesnego wskazania zmian cen konsumpcyjnych. Wynosząca 3,8 proc. inflacja jest obecnie wyższa niż od 1993 r. i według ekonomistów może teraz zbliżyć się do 5 proc.
Większość ekonomistów, w tym decydenci w polityce pieniężnej zarówno Europejskiego Banku Centralnego, jak i Rezerwy Federalnej USA , postrzega to zjawisko jako tymczasowe. Bez silnych podwyżek płac na szerokim froncie inflacja nie mogłaby trwać długo, więc nie ma powodu, aby przeciwdziałać mniejszej płynności rynku finansowego lub nawet wyższym stopom procentowym, które spowolniłyby wzrost. Długoterminowe oczekiwania inflacyjne są nadal poniżej celu 2 proc. Ostatnio ceny wielu surowców ponownie wyraźnie spadły.