To, co jest sztuką, często zależy od gustu obserwatora. Ale czasami potrzebna jest obiektywna ocena. Przykładowo, gdy pojawia się pytanie, czy sandały Birkenstock są dziełami sztuki użytkowej i czy w związku z tym są chronione prawem autorskim przed imitacjami. Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) rozpatrzył tę kwestię. Teraz trzeba podjąć decyzję. Birkenstock pozwał trzech konkurentów, którzy sprzedawali modele sandałów bardzo podobne do ich własnych. Producent obuwia, mający siedzibę w Linzu nad Renem w Nadrenii-Palatynacie, uważa to za naruszenie prawa autorskiego. Sandały Birkenstock to dzieła sztuki użytkowej, których nie da się po prostu podrobić.
W czwartek przekonamy się, czy Federalny Trybunał Sprawiedliwości podziela ten pogląd. Niższe sądy nie były zgodne w tej kwestii. Początkowo Sąd Krajowy w Kolonii uznał modele butów za dzieła sztuki użytkowej i uwzględnił roszczenia, jednak później, po apelacji złożonej przez pozwane spółki, zostały one oddalone przez Wyższy Sąd Krajowy w Kolonii ( OLG ). Sąd nie mógł udowodnić żadnego osiągnięcia artystycznego.
Prawa autorskie chronią osiągnięcia twórcze
Prawo autorskie początkowo przyznaje twórcy dzieła wyłączne prawo do korzystania z danego obiektu. Osoby trzecie nie mogą go powielać ani kopiować bez zezwolenia. Ochrona obowiązuje przez 70 lat od śmierci autora. W odróżnieniu np. od prawa patentowego czy prawa wzorów przemysłowych, prawo autorskie służy ochronie osiągnięć twórczych. Dzieła literackie, filmy, programy komputerowe oraz dzieła sztuki użytkowej są chronione prawem autorskim.
Prawnik firmy Birkenstock, Konstantin Wegner, wyjaśnił przed rozprawą w styczniu, że fakt, iż wybitne wzory przedmiotów codziennego użytku również mogą być chronione prawem autorskim, jest od dziesięcioleci uznawany w prawie autorskim. Sądy orzekały już w ten sposób w przypadku lamp w stylu szkoły artystycznej Bauhaus, mebli architekta i projektanta Le Corbusiera oraz modelu Porsche.
Projekt sandałów „brutalistyczny”
Firma Birkenstock również wpisuje się w tę tradycję, projektując własne sandały. BGH ma na myśli konkretnie cztery modele: „Arizona” (sandały z dwoma szerokimi paskami, które otrzymały specjalne wyróżnienie w hollywoodzkim filmie „Barbie” z 2023 r.), „Madrid” (z jednym paskiem), „Gizeh” (z separatorem palców) i chodaki „Boston”. Według firmy konsumenci najczęściej kojarzą tę markę z klasyką.
OLG nie widział żadnych decyzji artystycznych
Ocena prawna koncentruje się na kwestii, czy Birkenstock wykorzystał wolność artystyczną w sposób wykraczający poza funkcjonalny cel sandałów zdrowotnych. Wyższy Sąd Krajowy w Kolonii odrzucił tę informację. W związku z tym na podstawie obiektywnego wyglądu sandała nie można było wyciągnąć żadnych wniosków artystycznych. Sam wybór spośród różnych opcji projektowych nie wystarczy.



