W środę sytuacja stanie się poważna dla niemieckiej gospodarki: wejdzie w życie nowe rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w celu zwalczania pandemii, które ma zapewnić, że więcej niemieckich pracowników będzie pracować z domu, zamiast zbliżać się niebezpiecznie do siebie podczas dojazdów do pracy autobusami i pociągi rano i wieczorem.
Odsyłanie ludzi do domu – państwo nie tylko może ustalać zasady, ale ma też wiele w swoich rękach. Przecież państwo zatrudnia prawie pięć milionów ludzi, a wiele z tych stanowisk to prace biurowe. Eksperci są surowo krytykowani, aw biurze wciąż pracuje zbyt wielu urzędników. „Rząd ma problem z wiarygodnością” – mówi Gerhard Hammerschmid, profesor w Hertie School w Berlinie. „Jeśli istnieje wymóg pracy w domu, państwo powinno faktycznie dawać dobry przykład. Jest odwrotnie ”, mówi Hammerschmid, którego obszarem badawczym jest modernizacja administracyjna od 25 lat.
„Służba publiczna nie jest wzorem do naśladowania”
„Niestety służba publiczna nie może być wzorem do naśladowania dla głównego biura Corony” – uważa szef Federalnego Urzędu Służby Cywilnej Ulrich Silberbach. To zawodzi z powodu często nieodpowiedniej technologii informacyjnej. Szef Verdiego, Frank Werneke, idzie w tym samym kierunku: „W wielu obszarach administracji publicznej biuro w domu byłoby w zasadzie możliwe, ale tylko w ograniczonym zakresie.” Krytykę wypowiedział się również prezydent pracodawcy Rainer Dulger . „My, pracodawcy, dostarczyliśmy” – twierdzi. „Szczególnie sektor publiczny jest obecnie wzywany do rozwijania kultury mobilnej pracy”. Istnieją „dostrzegalne poważne braki”.
Czy naprawdę tak jest? Czy polityka wymaga od sektora prywatnego czegoś, czego zaniedbuje na swoim terenie? W ciągu ostatnich kilku dni FAS pytał wszystkie ministerstwa federalne i wszystkie rządy stanowe, jak sobie radzą z tak zwaną pracą mobilną, która w większości przypadków odbywa się zawsze w tym samym miejscu, po prostu w domu. Rezultat: Biuro macierzyste zostało utworzone w ministerstwach federalnych i stanowych Silnie rozbudowany od zeszłego roku. Niektóre rządy stanowe stwierdziły, że 80 do 90 procent ich pracowników pracuje w domu. Rozpiętość jest oczywiście szeroka: podczas gdy na przykład 95% pracowników ministerstwa w Ministerstwie Gospodarki Badenii-Wirtembergii i około 85% w rządach landów Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Szlezwiku-Holsztynu pracuje całkowicie lub częściowo w domu, na przykład w Nadrenii-Palatynacie to tylko dobry wynik.
Urzędnicy ministerialni pozostają w domu
Doświadczenia związane z pracą mobilną są przeważnie opisywane jako pozytywne. Wiele krajów związkowych twierdzi, że chce umożliwić większej liczbie pracowników bardziej elastyczną pracę nawet po kryzysie. Dla służby publicznej, gdzie „kultura obecności”, czyli wymóg obecności w biurze, jest głęboko zakorzeniona, byłaby to duża zmiana.
Również w ministerstwach federalnych odsetek pracowników, którzy codziennie pracują w domu, wynosi obecnie średnio około 80 procent. Technicznie jest to podkreślane wszędzie, prawie wszyscy pracownicy na stanowiskach biurowych są przygotowani do domowego biura. Jeśli chodzi o faktyczne wykorzystanie, departamenty CSU spraw wewnętrznych i transportu są na najniższym poziomie z 75 proc., Ministerstwo Finansów podaje 85 proc., Kancelaria formułuje niejasno: „Prawie 90 proc. Zasadniczo korzystaj z okazji do pracy w domu ”. Ilu robi to codziennie i jaki jest odsetek nieodpowiednich miejsc pracy, nie do końca wiadomo.



