Digital Network

AktualnościWiadomości

Co się stanie, gdy gaz przestanie płynąć z Rosji?

Zatrzymanie gazociągu Nord Stream 2, wyłączenie rosyjskich banków z systemu płatności Swift, 100 mld euro dla niemieckich sił zbrojnych, granaty rakietowe i rakiety Stinger dla Ukrainy : Niemcy odpowiedziały na rosyjski atak na Ukrainę z działaniami, które są jeszcze zaplanowane na kilka dni, mało kto pomyślałby, że to możliwe.

„Musimy znaleźć siłę, aby ustalić granice dla podżegaczy wojennych, takich jak Putin”, powiedział w niedzielę kanclerz Olaf Scholz (SPD). Niemieckie firmy i obywatele stoją w obliczu obciążeń – dodał minister finansów Christian Lindner (FDP). Ale Niemcy są gotowe „ponieść te ciężary, bo są one ceną wolności”. Minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) był konkretny: „Potrzebujemy alternatywy dla rosyjskiego gazu ziemnego, aby nie stać się pionkiem Rosji”.

Jedno jest pewne: Niemcy chcą drastycznie zmniejszyć swoją zależność od rosyjskiego gazu ziemnego, aw skrajnych przypadkach chcą nawet zrezygnować z gazu rosyjskiego agresora Władimira Putina. To wciąż skrajny scenariusz, ponieważ Republika Federalna obecnie pozyskuje około połowy swojego zapotrzebowania na gaz ziemny z Rosji.

Wyłączenie rosyjskich banków z systemu płatności Swift jest nadal projektowane w taki sposób, aby Niemcy nadal były w stanie płacić Gazpromowi i S-ce rachunki za gaz ziemny . Jednak kraje UE, takie jak Polska , już teraz wzywają do zamknięcia gazociągu Nord Stream 1 po Nord Stream 2.

Gaz ziemny z Norwegii i rozwój energii odnawialnej to za mało

Jeśli konflikt z Rosją będzie dalej eskalować, karty w europejskim monopolu energetycznym zostaną przetasowane. Następnie zostaną wykonane konkretne kalkulacje, jak może funkcjonować dostawy energii w Europie bez rosyjskiego importu, aby nie stać się zabawką dla podżegacza wojennego Putina.

Dostawcy gazu ziemnego, tacy jak Norwegia (pokrywa około 30 proc. niemieckiego zapotrzebowania na gaz ziemny) czy Holandia (13 proc.), nie będą w stanie wypełnić luki, jeśli zawiedzie Rosja. Ekspansja energii odnawialnej potrwa jeszcze kilka lat: energia wiatrowa i słoneczna pokrywa obecnie tylko około 15% zapotrzebowania energetycznego Niemiec. A powrotu do energetyki jądrowej trudno wymusić politycznie.

Ciekły gaz ziemny powinien wypełnić lukę

W związku z tym Niemcy będą nadal uzależnione od importu energii w perspektywie średnioterminowej – a tym samym polegają przede wszystkim na skroplonym gazie ziemnym (LNG), który może być dostarczany statkiem zamrożonym do minus 160 stopni. Do tej pory Niemcy nie miały do ​​tego własnego terminalu i są zależne od punktów odbioru LNG, takich jak Rotterdam, gdzie głęboko zamrożony gaz ziemny jest ponownie podgrzewany i przekształcany z powrotem w stan gazowy w wyparniach. Jest to skomplikowane i kosztowne – dlatego LNG jest również droższy od gazu ziemnego, który jest transportowany rurociągami.

Teraz terminale LNG w Brunsbüttel i Wilhelmshaven mają powstać jak najszybciej: „Zmienimy kurs, aby przezwyciężyć naszą zależność importową od poszczególnych dostawców energii (takich jak Rosja)” – powiedział Scholz w niedzielę podczas historycznej sesji specjalnej Bundestagu.

Podczas gdy Niemcy przyspieszają budowę terminali, liczne superfrachowce LNG zmieniają kurs. Nie płyną już do portów azjatyckich, ale obierają kurs na Europę. Japonia zgodziła się na rezygnację z kwot, których sama nie potrzebuje pilnie w krótkim okresie na rzecz Europy. Ponadto europejscy klienci płacą obecnie prawie 20 procent więcej za pożądany towar – co ułatwia dostawcom zmianę kursu. Ale nawet ta krótkoterminowa redystrybucja nie jest rozwiązaniem trwałym.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

CTS Eventim odnosi znaczące korzyści z dużych wydarzeń

AIAktualnościWiadomości

Startup zajmujący się sztuczną inteligencją Anthropic jest teraz cenniejszy niż OpenAI

AktualnościWiadomości

Nielegalny streaming powoduje szkody o wartości 2,4 miliarda euro

AktualnościWiadomości

UE nakłada na Temu karę pieniężną w wysokości 200 mln euro

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *