Komputery kwantowe

AktualnościWiadomości

Co oznacza upadek banku w Dolinie Krzemowej

Greg Becker (52 l.) pracuje w Silicon Valley Bank od 1993 roku , czyli w zasadzie całe swoje życie zawodowe. Karierę zrobił w okresie boomu dot-com sprzed tysiąclecia, kierował ich działem venture capital podczas kryzysu finansowego i został ich szefem w 2011 roku. Pod jego egidą instytut, który jak żaden inny skupił się na dynamicznie rozwijającej się branży technologicznej i start-upowej w Kalifornii, wyrósł na jeden z 16 największych banków w USA . Jednak Bank Doliny Krzemowej (SVB) i jego dyrektor generalny są znani na całym świecie dopiero od zeszłego tygodnia – od czasu, gdy ogłosili największe bankructwo od czasu światowego kryzysu finansowego w 2008 roku.W ciągu kilku dni Becker i jego ludzie stracili zaufanie inwestorów i klientów do tego stopnia, że ​​regulator FDIC przejął kontrolę i zamknął bank w piątek. Spektakularnym przypadkiem jest implozja turbosprężarki SVB. Ujawnia drastyczne konsekwencje błędów w zarządzaniu w niespokojnych czasach. I budzi obawy o stabilność systemu finansowego i przyszłość branży start-upów.

Ludzie Beckera inwestowali napływające pieniądze. Kupili miliardy dolarów w amerykańskich obligacjach skarbowych i innych papierach wartościowych, takich jak papiery wartościowe zabezpieczone hipoteką (MBS); obiecywali stopy procentowe na poziomie może 1,5 procent, ale podstawowe stopy procentowe banków centralnych wynosiły wówczas zero. Ale potem nastąpił zwrot w stopach procentowych, który dwukrotnie uderzył w Beckera i jego bank.

Ponieważ nagle mniej pieniędzy zostało zainwestowanych w start-upy, przepływ pieniędzy wysechł; wpłynęło znacznie mniej – a ponieważ start-upy same potrzebowały tak dużo pieniędzy, wypłynęło znacznie więcej niż oczekiwano: według aktualnych danych banku  aktywa skurczyły się od pierwszego kwartału 2022 r., w niektórych przypadkach o 25 mld USD na kwartał . Obserwatorzy od miesięcy podejrzewali, że sytuacja może stać się nieprzyjemna. Już w listopadzie firma finansująca venture capital, Greenoak Capital, która ma udziały w Personio w Niemczech, doradzała swoim spółkom wycofanie pieniędzy z SVB i zabezpieczenie ich.

Pomysł: Aby zdobyć krótkoterminowe pieniądze, Becker chciał sprzedać obligacje ze swoich udziałów. Niestety cena była zbyt niska, ale chciał wypełnić lukę nowo wyemitowanymi akcjami. Plan ten okazał się jednak spektakularną pomyłką.

Pierwsza część poszła zgodnie z oczekiwaniami. Na początku tego tygodnia ludzie Beckera sprzedali niskodochodowe obligacje o wartości około 21 miliardów dolarów, głównie amerykańskie obligacje skarbowe o średniej rentowności 1,75 procent. Strata: 1,8 miliarda dolarów.

W drugim kroku lukę powinni teraz wypełnić inwestorzy, którzy powinni zapisać się na nowe akcje o wartości 2,25 mld dolarów – najlepiej w nocy ze środy na czwartek ubiegłego tygodnia. Na przykład inwestor finansowy General Atlantic zadeklarował już zobowiązanie w wysokości 500 milionów dolarów. Ale krok się nie udał. Kiedy opublikowano prospekt emisyjny, wokół Beckera i SVB rozpętała się burza – ogłoszenie wywołało klasyczną panikę na banki.

Znane firmy venture capital wycofały swoje środki z banku i wezwały swoje spółki portfelowe do zrobienia tego samego. Według Bloomberga, Founders Fund, gwiazdorskiego inwestora Petera Thiela (55 l.), zarekomendował go wszystkim swoim akcjom w okólniku. W podobny sposób zareagowali znani inwestorzy Coatue Management, Union Square Ventures i Founder Collective. Panika rozprzestrzeniła się w dobrze połączonej społeczności start-upów: kto wciąż dostaje pieniądze – a kto nie?

Skrajna zależność od tylko jednej branży była zgubą SVB. Szef banku Becker desperacko zwrócił się w czwartek do klientów. Inwestorzy venture capital powinni „zachować spokój”, poprosił podczas dziesięciominutowej rozmowy telefonicznej rano. Tak jak bank wspierał branżę przez ostatnie 40 lat, inwestorzy powinni teraz wspierać bank. Próżny. W sam czwartek kurs spadł o 60 procent, a inwestor finansowy General Atlantic wycofał się z planowanej transakcji akcji. Zbawienie, w które Becker i doradcy Goldman Sachs wierzyli do końca, legło w gruzach.

W piątek kurs został początkowo zawieszony, zanim po południu kontrolę przejęła amerykańska agencja FDIC . Bank Doliny Krzemowej był bankrutem.

Depozyty do 250 000 USD są chronione, zostały przeniesione do nowo utworzonej spółki pod kontrolą rządu i mają być wypłacane od poniedziałku. Jednak zdecydowana większość depozytów nie podlega tej regule. Pod koniec 2022 roku 89 procent z 175 miliardów dolarów było nieubezpieczonych. Według FDIC nie można było powiedzieć, jak wysoki jest obecnie odsetek po panikowych wycofaniach w piątek. Nie wiadomo, co stanie się z majątkiem.

Konsekwencje będą zapewne wyraźnie odczuwalne w środowisku start-upów. Firmy, które nie mają dostępu do swoich kont, mogą mieć problemy z wypłacaniem wynagrodzeń lub świadczeniem usług finansowych swoim klientom.

Firmy takie jak producent gier wideo Roblox i producent urządzeń do przesyłania strumieniowego Roku powiedziały, że mają setki milionów dolarów depozytów w banku. Roku powiedział w oświadczeniu dla organów regulacyjnych, że SVB posiada około 26 procent swoich rezerw gotówkowych – 487 milionów dolarów. Nie wiadomo, kiedy i w jakim zakresie firma będzie miała do niego dostęp. Cena akcji spółki straciła wtedy około jednej dziesiątej w handlu po godzinach.

Nastrój alarmowy ogromny. „To wydarzenie na poziomie wymarcia dla startupów” – powiedział Garry Tan , dyrektor generalny Y Combinator, legendarnego kalifornijskiego inkubatora, który uruchomił takie firmy jak Airbnb, DoorDash i Dropbox i skierował setki przedsiębiorców do banku. „Słyszałem od dosłownie setek naszych założycieli proszących o pomoc, jak sobie z tym poradzić. Pytali:„ Czy muszę zwolnić moich pracowników? ” Tan szacuje, że prawie jedna trzecia startupów Y Combinator jest w w następnym miesiącu nie będą mogli sporządzić swoich pasków wypłaty, jeśli nie będą mieli dostępu do swoich pieniędzy.

Do późnej soboty ponad 3500 dyrektorów generalnych start-upów, reprezentujących około 220 000 pracowników, podpisało petycję wystosowaną przez Y Combinator, apelującą bezpośrednio do sekretarza skarbu USA Janet Yellen (76 l.) i innych osób W petycji wzywa się do „większej kontroli regulacyjnej i wyższych wymogów kapitałowych dla banków regionalnych” oraz dochodzenia w sprawie wszelkich „niewłaściwych zachowań lub złego zarządzania” kierownictwa SVB. Petycja ostrzega, że ​​zagrożonych może być ponad 100 000 miejsc pracy.

Mówi się, że przewrót może dotknąć także europejskie start-upy. Ci, którzy mają inwestorów amerykańskich, mogą również utrzymywać relacje biznesowe z SVB lub jej brytyjską spółką zależną. Najbliższe dni zapowiadają się wyjątkowo niespokojnie. W weekend brytyjski rząd zapowiedział, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby nie narażać na niebezpieczeństwo najszybciej rozwijających się firm w kraju. „Rząd traktuje tę kwestię z najwyższym priorytetem” – powiedział w niedzielę brytyjski minister finansów Jeremy Hunt (56 l.).

Zaniepokojenie panuje również w bankach i branży finansowej. Pod koniec ubiegłego tygodnia akcje banków zaczęły spadać w następstwie implozji SVB , a obawy o efekt domina rozprzestrzeniały się w całym systemie. Niemiecki Commerzbank poczuł się nawet zobowiązany do wysłania uspokajającej wiadomości.

Główne pytanie: jak wysokie są ryzyka drzemiące w księgach innych banków? „To pierwszy raz od czasu wzrostu stóp procentowych, kiedy naprawdę pojawiło się ryzyko systemowe” – ostrzegł Florian Ielpo , szef makro w Lombard Odier Investment Managers. „Na razie to tylko znak, ale musimy być bardzo ostrożni”.

Problemy mogą mieć zwłaszcza mniejsze banki. „Wydaje się, że rynek najpierw skupi się na bankach regionalnych, które nie mają dywersyfikacji kredytowej” – powiedział Greg Hertrich , szef strategii depozytowych w USA w Nomura. Przede wszystkim instytucje, które mają podobnie wysoki odsetek nieubezpieczonych depozytów jak SVB, są zagrożone masowym odpływem depozytów, jeśli inwestorzy również będą chcieli zabezpieczyć swoje pieniądze.

„W przyszłym tygodniu może dojść do krwawej łaźni, ponieważ krótcy sprzedawcy są tam i zamierzają zaatakować każdy bank, zwłaszcza mniejszy”, ostrzegł nawet Christopher Whalen , prezes Whalen Global Advisors.

Większość ekspertów przewiduje jednak, że wpływ na pozostałą część sektora bankowego powinien być ograniczony. Większe instytucje mają bardziej zróżnicowane portfele i klientów depozytowych niż SVB. Ponadto SVB było silnie uzależnione od sektora start-upów. „Nie sądzimy, aby istniało ryzyko zarażenia reszty sektora bankowego” – mówi David Trainer , dyrektor generalny New Constructs, firmy zajmującej się badaniami inwestycyjnymi. „Bazy depozytowe dużych banków są znacznie bardziej zróżnicowane niż bazy SVB, a duże banki są zdrowe finansowo”.

Ekspert bankowy Rainhard Schmidt z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie jest podobnego zdania . Wydarzenia w Kalifornii są “typowym przykładem niewłaściwej reakcji paniki na giełdach” – powiedział profesor ekonomii Niemieckiej Agencji Prasowej. Nie ma ryzyka systemowego. Ponieważ Silicon Valley Bank realizował bardzo specjalny model biznesowy, „który tak naprawdę nie ma podobieństw do modeli prawie wszystkich banków w większości krajów”.

Na szczątki zawalonego SVP należy znaleźć nabywców. W czasie kryzysu finansowego władze USA dokonały takiego wyczynu w pierwszy weekend. Nawet teraz nie powinno być zainteresowanych części banku.

Rezerwa Federalna USA ogłosiła zamknięte posiedzenie Rady Gubernatorów na poniedziałek. Fed ogłosił w niedzielę, że główny nacisk będzie położony na stopy zaliczkowe i dyskontowe. Według Bloomberga, Fed i FDIC rozważają również utworzenie funduszu, który pozwoliłby organom regulacyjnym ubezpieczyć więcej depozytów w bankach zmagających się z upadkiem SVB. Według osoby poufnej cytowanej przez agencję, regulatorzy omawiają nowy specjalny instrument w rozmowach z dyrektorami banków i mają nadzieję, że takie posunięcie da inwestorom pewność.

W międzyczasie szef SVB, Greg Becker, zwrócił się w piątek do swoich pracowników za pośrednictwem wiadomości wideo. To było „niewiarygodnie trudne” 48 godzin, które doprowadziły do ​​upadku banku. Z „niewiarygodnie ciężkim sercem” przekazuje tę wiadomość.

Nawiasem mówiąc, on sam sprzedał akcje pod koniec lutego, zaledwie kilka dni przed upadkiem. To nie było nielegalne, Becker już w styczniu ogłosił umowę władzom. Tak więc, tuż przed bankructwem jego banku, wydał własną gazetę wartą 3,6 miliona dolarów.

Polecane artykuły
Aktualnościataki cyberCheck PointcyberatakicyberbezpieczeństwoWiadomości

Głos eksperta: Komputery kwantowe oznaczają fundamentalną zmianę dla bezpieczeństwa IT

AktualnościChinyWiadomości

Gospodarka Chin rośnie szybciej niż oczekiwano

AktualnościWiadomości

Jak miliarder przekształcił festiwal Coachella w maszynę marketingową

AktualnościWiadomości

Spółka matka Ticketmaster skazana za nielegalną monopolizację

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *