Guru rynku giełdowego Warren Buffett (92 l.) nie może zrozumieć entuzjazmu niektórych inwestorów dla złota. „Ludzie wydają dużo pieniędzy i wysiłku, aby wydobyć złoto z ziemi” – to jedno z bon motów starego mistrza. „I w jakim celu? Aby następnie umieścić go z powrotem w podziemnych skarbcach z dużym wysiłkiem i wydatkami”. Tło sceptycyzmu Buffetta: Złoto nie jest oprocentowane. Ponadto, w przeciwieństwie do akcji preferowanych przez Buffetta, złoto nie jest holdingiem korporacyjnym, a zatem nie wypłaca rocznej dywidendy. Złoto obiecuje zwrot tylko wtedy, gdy cena złota wzrośnie – lub jeśli ludzie stracą zaufanie do papierowych walut i wycofają się do złota, waluty kryzysu.
W czasach rosnących stóp procentowych cena złota ma tendencję spadkową: jeśli obligacje i depozyty oszczędnościowe obiecują wzrost dochodów odsetkowych, nieoprocentowane złoto staje się mniej atrakcyjne dla inwestorów. I odwrotnie, spadające stopy procentowe stymulują popyt na złoto: kiedy obligacje i inwestycje powiązane z odsetkami stają się mniej atrakcyjne, inwestorzy przenoszą swoje pieniądze na inne cele inwestycyjne.
Pod tym względem ostatnio zwiększony popyt na złoto można również rozumieć jako wskaźnik, że inwestorzy obniżyli swoje oczekiwania wobec Rezerwy Federalnej USA, mówi Thorsten Polleit, główny ekonomista Degussa Goldhandel. Na początku roku wielu inwestorów wciąż zakładało, że Fed podniesie stopy procentowe powyżej poziomu 6 procent do końca 2023 roku, aby walczyć z inflacją. Oczekiwania te zostały stłumione przez kryzys bankowy i zadłużeniowy.
Większość inwestorów oczekuje, że banki centralne nie podniosą stóp procentowych w takim stopniu, w jakim pierwotnie planowano, ze względu na niepokoje w sektorze bankowym iw wielu przypadkach wysoki poziom zadłużenia. Niektórzy nawet spekulują, że pod koniec roku Fed ponownie nieco obniży stopy procentowe. Oczekiwanie, że stopy procentowe na całym świecie mogą ponownie spaść wcześniej niż zakładano, wspiera zatem cenę złota.
Rosnące obawy o recesję w USA i spadające oczekiwania dotyczące stóp procentowych pchnęły cenę złota w kierunku rekordowego poziomu tuż przed Wielkanocą. W ciągu tygodnia niewiele brakowało do ceny 2075 USD za uncję troy z lata 2020 r. Czasami metal szlachetny był sprzedawany na Londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych za 2031 USD. To sprawia, że metal szlachetny jest droższy niż był przez ponad rok.
Według ekspertów rozwój inflacji w wiodących krajach uprzemysłowionych będzie odgrywał główną rolę w dalszym kształtowaniu się ceny złota. Banki centralne od wielu miesięcy podnoszą stopy procentowe w walce z wysoką inflacją. Rezultatem jest wzrost rentowności papierów wartościowych o stałym dochodzie. Alexander Zumpfe, handlarz metalami szlachetnymi w firmie Heraeus, spodziewa się, że w nadchodzących miesiącach cena złota pozostanie stabilna poniżej poziomu 2050 USD. Uważa jednak, że gdyby to zostało złamane, cena złota mogłaby szybko wzrosnąć do rekordowego poziomu. Ekspert ds. surowców Commerzbanku, Thu Lan Nguyen, powiedział: „Podnieśliśmy naszą prognozę na koniec roku z 1950 USD do 2000 USD za uncję”.



