Wyniki producenta samochodów BMW za trzeci kwartał były zgodne z oczekiwaniami po październikowej prognozie obniżenia . Zysk przed odsetkami i podatkami (EBIT) wzrósł o jedną trzecią do 2,26 mld euro w porównaniu z bardzo słabym okresem poprzedniego roku, ogłosiła w środę w Monachium spółka notowana na indeksie DAX. Rok wcześniej zakaz dostaw spowodowany problemami z układem hamulcowym znacząco wpłynął na te wyniki.
BMW osiągnęło 1,70 mld euro zysku netto, czyli ponad trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Prezes Oliver Zipse (61) potwierdził roczną prognozę, która została obniżona w październiku z powodu problemów w Chinach. Marża operacyjna w dziale motoryzacyjnym, kluczowy wskaźnik uważnie obserwowany przez rynki finansowe, wzrosła następnie o prawie 3 punkty procentowe do 5,2%. Analitycy spodziewali się nieco słabszego wyniku. BMW stwierdziło, że marża byłaby o 1,75 punktu procentowego wyższa, gdyby nie podwyższone cła importowe w USA i UE.
Według dyrektora finansowego Waltera Mertla, BMW skorzystało na tym, że szczytowy okres nakładów na rozwój minął. Firma spodziewa się również spadku kosztów oraz niższych nakładów na badania i rozwój oraz inwestycji w czwartym kwartale. Za kilka tygodni BMW wprowadzi na rynek elektryczny model iX3, pierwszy model w swojej Nowej Klasie, dla którego zbudowano specjalną fabrykę na Węgrzech. Prezes BMW, Zipse, stwierdził, że opinie na temat pojazdu są wyjątkowo pozytywne, a liczba zamówień w Europie jest znacznie wyższa niż oczekiwano.
Przychody pozostają niższe niż w roku ubiegłym
BMW nadal zmaga się z trudnym rynkiem w Chinach, gdzie panuje zacięta konkurencja cenowa. Słaby dolar również odbił się negatywnie na wynikach. W rezultacie tych wyzwań, całkowite przychody pozostały nieznacznie niższe niż w roku poprzednim i wyniosły 32,3 mld euro, pomimo że BMW zwiększyło dostawy samochodów o prawie 9% do 588 140 pojazdów, jak informowaliśmy wcześniej.



