Zjednoczone Emiraty Arabskie, Algieria i Arabia Saudyjska – te kraje, według analiz Banku Zachodniego WBK, znalazły się wśród 20 rynków, na których polski eksport odnotował w ostatnim czasie największe wzrosty. Tuż za pierwszą dwudziestką znalazły się Maroko i Bahamy. Zainteresowanie bardziej egzotycznymi kierunkami potwierdzają również eksporterzy uczestniczący w konferencjach Programu Rozwoju Eksportu, którzy wskazują na Afrykę czy państwa Bliskiego i Środkowego Wschodu jako najbardziej perspektywiczne dla swojej działalności. Dolnośląskie firmy coraz częściej sprawdzają również potencjalnych partnerów biznesowych z odległych państw. Żeby ekspansja zagraniczna przebiegała bez niepotrzebnych komplikacji, warto zadbać o odpowiednie finansowanie oraz zabezpieczenie eksportu.
Polski eksport znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju. Według analiz Banku Zachodniego WBK, w latach 2008-2014 jego wartość wzrosła aż o 67% (licząc w PLN). Eksperci Banku wskazują również na trend rozszerzania działalności eksportowej naszych firm. W 2014 roku, na czele krajów, do których polski eksport rósł najmocniej, znalazły się Niemcy, Czechy i Włochy, czyli rynki bliskie i sprawdzone. Jednak w pierwszej dwudziestce znalazły się kierunki takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Algieria czy Arabia Saudyjska. Zwiększył się także eksport do Maroka, Australii, Chin czy na Bahamy. „Wychodząc naprzeciw polskim przedsiębiorcom, dla których rynek europejski staje się powoli za ciasny, przygotowaliśmy Program Rozwoju Eksportu. Podczas serii spotkań dzielimy się z nimi najlepszą wiedzą i doświadczeniem związanym z handlem zagranicznym” – mówi Paweł Dajewski, Dyrektor Centrum Bankowości Korporacyjnej Banku Zachodniego WBK we Wrocławiu.
Eksporterzy z Dolnego Śląska na razie preferują tradycyjne rynki zbytu. Wśród ośmiu głównych partnerów handlowych regionalnych firm, na pierwsze miejsca zdecydowanie wybijają się kraje bezpośrednio sąsiadujące z tym regionem. Według wywiadowni gospodarczej Bisnode, dolnośląscy przedsiębiorcy wysyłają swoje towary przede wszystkim do Niemiec (prawie 40% udziału w eksporcie) oraz do Czech (16%). Na dalszych miejscach znajdują się Rosja i Ukraina (po 8% udziału), Holandia, Francja, Litwa (po 7%), Słowacja (5%) oraz Włochy (4%). W 2014 roku przedsiębiorcy z Dolnego Śląska zamawiali w Bisnode raporty handlowe dotyczące głównie firm z Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. „Na uwagę zasługuje ponad 1100 proc. wzrost zamówień dotyczące spółek litewskich” – mówi Robert Kremser, Dyrektor Rozwoju Biznesu w Bisnode Polska. „Rośnie zainteresowanie firmami z Luksemburga i Norwegii” – dodaje. Jednak dolnośląscy eksporterzy sprawdzali również firmy z bardziej odległych rynków, takich jak Jemen, Tunezja, Liberia, Syria czy Wietnam.
Jednym z czynników, który może być kluczowy podczas ekspansji do krajów odległych geograficznie i kulturowo, jest odpowiedne finansowanie i zabezpieczenie działalności. Polscy eksporterzy mogą posiłkować się narzędziami skrojonymi specjalnie na ich potrzeby. Jednym z nich jest akredytywa. „Eksporter korzystający z niej ma pewność, że otrzyma zapłatę od banku, jeśli spełni warunki importera” – mówi Paweł Dajewski z Banku Zachodniego WBK. Akredytywa otwarta wzmacnia wiarygodność eksportera i umożliwia mu negocjowanie korzystniejszych warunków współpracy. „Jest to narzędzie, które zwiększa szansę na zrealizowanie transakcji” – dodaje Paweł Dajewski. Akredytywa sprawdza się w przypadku nowych kontrahentów, w szczególności, gdy pochodzą oni z krajów z którymi eksporter jeszcze nie współpracował. Może być też przydatna w sytuacji, gdy transakcja opiewa na wysokie kwoty, a warunki odbioru towarów są skomplikowane.
„Wykorzystanie narzędzi finansowo-ubezpieczeniowych wzmacnia skłonność do poszukiwania nowych kontrahentów, a uzyskanie finansowania to często warunek zawarcia transakcji. Minimalizacja ryzyka skłania również eksportera do rozpoczęcia działalności na nowych, często odległych i bardziej ryzykownych rynkach” – mówi Elżbieta Urbańska, Manager ds. relacji z klientami, KUKE S.A. Eksporterzy, korzystając z kredytu dla nabywcy, mogą oferować swoim kontrahentom odroczone terminy płatności za dobra kapitałowe. Dzięki temu nie obciążają własnych linii kredytowych. Kredyt wypłacany w trakcie inwestycji umożliwia jej bieżące finansowanie. Warto sięgać również po ubezpieczenia należności, pozwalające na ograniczenie i transfer ryzyka braku płatności w handlu zagranicznym. Ubezpieczyciel nie tylko na bieżąco monitoruje sytuację finansową kontrahenta, ale oddaje też do jego dyspozycji efektywne narzędzia, ułatwiające ewentualną windykację.



