Luksus w Polsce?

AktualnościITWiadomości

Antywirusy nowej generacji zmieniają reguły gry

W ciągu ostatnich lat oprogramowanie antywirusowe przeszło głęboką metamorfozę. Jest to mocna odpowiedź producentów na coraz bardziej złożone i zuchwałe ataki przeprowadzane przez cybergangi.

Przez dziesięciolecia oprogramowanie antywirusowe używało do identyfikowania wirusów pliki bazujące na sygnaturach. W obecnych czasach jest to metoda, która nie gwarantuje powstrzymania hakerów, ponieważ jest reaktywna. Wirus musi zostać uwolniony i zacząć infekować systemy oraz sieci, a dostawcy po jego wykryciu dokonują analizy, opracowują sygnaturę i aktualizują swoje oprogramowanie.

  • To staroświeckie podejście przy zawrotnej prędkości, z jaką cyberprzestępcy tworzą wirusy i innego rodzaju złośliwe programy, nie zdaje egzaminu. W obecnych czasach dostawcy antywirusów wykorzystują technologie bazujące na sztucznej inteligencji, takie jak uczenie maszynowe i analizy predykcyjne. Zamiast polegać na plikach sygnatur, oprogramowanie identyfikuje nieprawidłowości poprzez analizę wzorców i zachowania użytkowników – tłumaczy Robert Dziemianko, G DATA Software.

Wprowadzone na przestrzeni ostatnich lat w antywirusach innowacje pozwalają stawić czoła wyzwaniom związanym z bezpieczeństwem IT w szerszym zakresie. Co w praktyce oznacza powstrzymanie między innymi takich ataków jak ransomware czy brute force (technika łamania haseł lub kluczy kryptograficznych polegająca na sprawdzeniu wszystkich możliwych kombinacji).

Jednym z przykładów technologii bazujących na uczeniu maszynowym jest rozwiązanie DeepRay firmy G DATA, które wykorzystuje sieci neuronowe, aby określić, czy nowe, nieznane pliki są wystarczająco podejrzane. Z kolei mechanizm Beast monitoruje zachowanie kodu w systemie operacyjnym i przechowuje w lokalnej, niewielkiej bazie danych informacje o każdej podejrzanej akcji. Warto podkreślić, że jego działanie nie polega na identyfikacji złośliwych plików samych w sobie, lecz obserwacji złośliwych wzorców zachowań i ich powiązań. Beast jest bardzo pomocny w wykrywaniu ataków typu 0-day oraz nietypowego lub opracowanego przeciwko danemu podmiotowi złośliwego kodu.

Jednym z największych cyberzagrożeń zarówno dla biznesu, jak i użytkowników biznesowych jest złośliwe oprogramowanie ransomware, które szyfruje dane przechowywane na dyskach lokalnych i sieciowych. Według Cybersecurity Ventures w 2021 roku co 11 sekund jakaś firma padała ofiarą tego rodzaju ataku. Dlatego też wiodący dostawcy oprogramowania antywirusowego oferują moduły anti-ransomware. G DATA Software opracowała autorską technologię zabezpieczającą przed zaszyfrowaniem twardego dysku. W przypadku klientów prywatnych, komponent ten jest domyślnie aktywowany, a klienci biznesowi muszą go aktywować “ręcznie”.

Cyberprzestępcy czerpią ogromne zyski ze swojej działalności, co pozwala im tworzyć coraz bardziej zaawansowany malware. Dostawcy oprogramowania bezpieczeństwa nie mogą pozostawać w tyle i muszą trzymać cały czas rękę na pulsie.

Bieżący rok przyniesie ze sobą dalszy rozwój analizy behawioralnej opartej o sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe. Zamierzamy rozwijać wykrywanie bazujące na obserwacji procesów, wychwytywanie złośliwych wzorców zachowań i ich powiązań – zapowiada Robert Dziemianko.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Rheinmetall przejmie sprawę fregat niemieckich sił zbrojnych za 12 miliardów euro

AktualnościTechnologieWiadomości

Wartość Samsunga po raz pierwszy przekroczyła bilion dolarów

AktualnościWiadomościZdrowie

Późna zmiana strategii okazała się kosztowna dla BioNTech

AktualnościWiadomości

Kobiety coraz chętniej budują własne portfele inwestycyjne

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *