Naprawdę tym razem mówisz poważnie? Kilka dużych amerykańskich banków chce zaoferować własny produkt ułatwiający płacenie w Internecie – tzw. portfel. To stawia te instytucje finansowe w bezpośredniej konkurencji z Apple Pay, ale także z PayPal, Samsung Pay i Google Pay. Banki, które odważyły się zaatakować internetowych gigantów, to Bank of America, Truist, Capital One, JP Morgan Chase, PNC Bank, US Bank i Wells Fargo. Przynajmniej tak donosi Wall Street Journal.
Nowy portfel bankowy będzie działał z kartami kredytowymi i debetowymi Visa i Mastercard . Klienci mają szereg wymagań: nie mogą mieć żadnych przeterminowanych długów, muszą już korzystać z karty online, muszą posiadać adres e-mail i numer telefonu. Oliver Geiseler, starszy partner Capco w doradztwie bankowym, jest sceptycznie nastawiony do tej próby: „Wydaje się wątpliwe, czy banki mogą nadążyć za konkurencją pod względem kompetencji cyfrowych i doświadczenia użytkownika”.
Całość ma być obsługiwana przez Służby Wczesnego Ostrzegania (EWS). Jest to wspólne przedsięwzięcie siedmiu wspomnianych banków, które już obsługuje usługi płatnicze, ale jest przeznaczone bardziej do przelewów pieniężnych między klientami. EWS oczekuje obecnie, że około 150 milionów klientów zarejestruje się w nowej, jeszcze nienazwanej usłudze.
Bernd Richter, specjalista ds. cyfrowych w FIS, widzi zwycięzców mniej w bankach niż w dostawcach kart kredytowych, jak wyjaśnił FAZ: „Wygląda na to, że Visa i Mastercard będą wielkimi zwycięzcami rozwoju. Dostawcy portfeli pozostają zależni od operatorów sieci, ale mogą też umieszczać w portfelu rachunek bankowy naprzeciwko karty – mówi ekspert. W Europie pracuje się nad podobnym projektem z Europejską Inicjatywą Płatniczą (EPI). Jednak Richter podchodzi do tego raczej sceptycznie: „Wysiłki ostatnio utknęły w martwym punkcie i nie wydają się obiecujące” – mówi Richter.



