W 2021 roku prawie 15 proc. całkowitej sprzedaży detalicznej wygenerowano online. Sprzedaż internetowa w tym roku wyniosła prawie 87 miliardów euro. Jak podaje Niemieckie Stowarzyszenie Handlowe ( HDE ), osoby, które w ostatnich latach zaczęły robić zakupy w Internecie, na ogół tego nie robią. Jednak boom na handel internetowy już się skończył.
Rośnie liczba produktów supermarketów
Straciły na tym sektory, które szczególnie skorzystały na boomie internetowym w czasie pandemii: artykuły dla majsterkowiczów i ogrodnictwa, artykuły gospodarstwa domowego i wyposażenie wnętrz, ale także artykuły elektryczne, na które w zeszłym roku popyt był znacznie mniejszy i odnotowały spadki sprzedaży online. Wzrósł jednak popyt na produkty supermarketów zamawiane i dostarczane online, zwłaszcza żywność i napoje.
Firma dostarczająca jedzenie Getir ogłosiła niedawno koniec bardzo konkurencyjnego rynku niemieckiego dla siebie i marki Gorillas. Tromp zakłada jednak , że segment będzie nadal rósł i mogą tu zwyciężyć uznani dostawcy, tacy jak sieci supermarketów Rewe czy Edeka. Internetowy serwis dostaw Piknik, w który zaangażowana jest Edeka, tylko w ubiegłym roku rozszerzył swoją ofertę o 50 dodatkowych miast. „Obecnie co dwa tygodnie otwieramy nowe miasto i zatrudniamy od 100 do 200 nowych pracowników” – powiedział współzałożyciel Picnic Deutschland , Frederic Knaudt. Jednak firma nie jest rentowna.
Wygląda na to, że euforia minęła
Firmy pokazują również, że szum wokół handlu online nieco się uspokaja. „Wydaje się, że euforia w Internecie, która nastała w czasach korony, minęła” – pisze stowarzyszenie w raporcie. Odsetek sprzedawców detalicznych, którzy również sprzedają swoje towary w Internecie, spadł z 45 procent w 2020 r. do 41 procent w roku ubiegłym. Spośród tych, którzy sprzedają w Internecie, prawie dwie trzecie robi to za pośrednictwem własnego sklepu internetowego.
Jednak handel online jest nadal zdominowany przez duże platformy, zwłaszcza amerykańskiego giganta handlu detalicznego Amazon. Według HDE-Monitor ponad 40 procent sprzedaży online zostało wygenerowanych za pośrednictwem platformy handlowej, na której sprzedawcy detaliczni mogą wystawiać swoje produkty. Jeśli uwzględni się handel własny grupy, Amazon odpowiada za około 60 procent całego handlu internetowego w Niemczech – o 8,5 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej.
Podstawą biznesu internetowego pozostają moda i odzież, a także towary elektroniczne. Razem odpowiadają za około 45 procent sprzedaży. Handel produktami rekreacyjnymi, takimi jak rowery i inne artykuły sportowe, również pozostaje silny.
Liczba platform szybkiej mody rośnie
W branży modowej szczególny niepokój budzi rosnąca popularność tzw. platform fast fashion z Chin, zwłaszcza firm Temu i Shein. Termin szybka moda opisuje tanią odzież, którą można nosić krótko i często szybko wyrzucać. „Temu i Shein bardzo ciężko pracowali nad swoją świadomością” – podkreślił Tromp. Problem: „Zakupy testowe dokonywane przez ich własne firmy członkowskie, a także dane Federalnej Agencji Sieci pokazują, że duża część produktów kupowana jest na tych platformach. często nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa produktu, a ochrona jest zgodna z lokalnymi przepisami.” Jednakże ze względu na dużą wielkość dostaw władze nie są w stanie odpowiednio sprawdzić towarów podczas importu.
„Jesteśmy przytłoczeni koniecznością egzekwowania tutaj kontroli zapewniających faktyczne przestrzeganie obowiązujących przepisów w Europie i Niemczech” – podkreślił Tromp Według HDE około 45 procent artykułów zamawianych online za granicą pochodzi obecnie z Chin.
Konsumenci nie zawsze są tego świadomi. W ankiecie zleconej przez instytut badań rynku IFH Cologne 40 procent stwierdziło, że dopiero w momencie dostawy odkryło, że zamówiony towar pochodził z zagranicy.




먹튀검증사이트: https://www.spotv.org/