W ubiegłym roku branża turystyczna niemieckiej gospodarki załamała się z powodu pandemii. W porównaniu z 2019 r. wydatki spadły o 81,7 proc., do 10,1 mld euro, jak podało Stowarzyszenie Niemieckiego Zarządzania Podróżami (VDR) w analizie przedstawionej w poniedziałek. Był to najniższy poziom od rozpoczęcia zbierania danych 19 lat temu. W podróże służbowe wybrało się 3,3 mln osób (minus 74,9 proc.).
Środki ochrony zdrowia obejmowały liczne ograniczenia w podróżowaniu od marca zeszłego roku. Sprzedaż w bezpośrednio i pośrednio przynoszących zyski branżach, takich jak gastronomia, handel detaliczny czy usługi, prawie całkowicie załamała się w roku Corona, wyjaśnia wiceprezes VDR Inge Pirner .
Nawet po pandemii firmy i administracje w Niemczech spodziewają się znacznie mniejszej liczby podróży służbowych. Około 80 procent badanych dużych firm i 72 procent mniejszych stwierdziło, że planuje stałą redukcję. W sektorze publicznym aż 81 proc. osób odpowiedzialnych za budżet chciało w przyszłości wydawać mniej pieniędzy na kontakty osobiste. VDR spodziewa się spadku aktywności podróżniczej o około 30 procent w porównaniu z poziomem sprzed kryzysu.
Deutsche Bahn może stać się długoterminowym zwycięzcą kryzysu : 73 procent ankietowanych firm stwierdziło, że przestawiło się z transportu lotniczego na kolejowy w przypadku podróży służbowych na terenie Niemiec. Kolejne 13 procent zaplanowało to na przyszłość. Konferencje wideo i internetowe to codzienność niemal wszystkich badanych firm.
Andrzej Mroziński